Zagadka Mohendżo-Daro prawie rozwiązana
Zagadka Mohendżo-Daro prawie rozwiązana Zagadka Mohendżo-Daro prawie rozwiązana

Starożytna cywilizacja doliny Indusu mieściła się w części dzisiejszego Pakistanu i północno-zachodnich Indii. Istniała w XXVI wieku przed naszą erą

Na pierwszy ślad starożytnej nacji natrafił indyjski archeolog Banerdżi – na jednej z wysp rzeki Indus odnalazł on niepozorny, niewielki kawałek krzemiennego narzędzia. To niewielkie, ale istotne odkrycie nakłoniło archeologów do głębszej eksploracji terenu. Wykopaliska Johna Marshalla ujawniły starożytną, mierzącą prawie 250 ha metropolię zwaną przez historyków Kukkutarma. Liczyła około 40 tys. mieszkańców, którzy dysponowali systemem odprowadzającym ścieki, rozbudowaną siecią wodno-kanalizacyjną, a ich domy były zaopatrzone zarówno w kuchnie, jak i łaźnie. Nie byłoby w tym odkryciu nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż o tym miejscu krążyły liczne mity, pogłoski i legendy. Okoliczni tubylcy nazywają je Mohendżo-Daro, czyli Wzgórze Umarłych. 

Do czasu upadku cywilizacji, podobnego zdania był archeolog Aleksander Gorbowski, który w swojej książce "Zagadki historii starożytnej" napisał:

Wyglądało to tak, jakby miał tam miejsce jakiś przerażający kataklizm. Znalezione tam szkielety były równie radioaktywne, co ciała ofiar Hiroszimy i Nagasaki. Sowieccy archeolodzy odkryli tam szkielet, którego poziom napromieniowania przekraczał normę aż pięćdziesięciokrotnie. Ponadto w Mohendżo-Daro natrafiano często na ciemne grudy nazywane "czarnymi kamieniami", które były najprawdopodobniej fragmentami ceramiki stopionymi razem w wyniku działania ogromnej temperatury. 

Czy cywilizacja mogła ulec zniszczeniu przez prehistoryczną bombę atomową? Czy może przez wysoce rozwinięte cywilizacje, o których pojęcia jeszcze nie mamy? Może Ufo? Swoją teorią możesz podzielić się w komentarzu.

Powered by Froala Editor

0.13046097755432