Zofia Nałkowska Medaliony - obraz zbrodni hitlerowskich (opracowanie)

A A A
Użytkownik
Avatar andrewnysa
reputacja: 214
posty: 956
offline
05.03.09 13:32 | #1221417 | (link) | zgłoś naruszenie
Zofia Nałkowska „Medaliony” - obraz zbrodni hitlerowskich w utworze

1. Geneza utworu - Z Nałkowska tuż po wojnie pracowała w Głównej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Sama nie doświadczyła grozy obozu koncentracyjnego czy więzienia hitlerowskiego, materiały potrzebne do napisania utworu zdobyła jako pracownik Komisji. Brała udział w przesłuchaniach wielu świadków - ofiar zbrodni faszyzmu, dokonywała wizji lokalnych, zwiedzała więzienia, obozy koncentracyjne i inne miejsca zbiorowych kazi. Wstrząśnięta bezmiarem ludzkiego cierpienia postanowiła je udokumentować ku przestrodze przyszłych pokoleń i dla złożenia hołdu tym, którzy masowo ginęli w czasach faszystowskiej okupacji.
2. Metoda twórcza - „Medaliony” są literackim arcydziełem okresu wojny i okupacji. Autorka zastosowała w nich metodę reportażu, w sposób obiektywny, beznamiętny z dużego dystansu okazała to czego sama była świadkiem. Jej utwór stanowi zbiór szkiców będących relacją z przesłuchań świadków. Szkice pozbawione są fabuły (chyba, że fabularny charakter ma relacja świadka np. „Przy torze kolejowym”, „Człowiek jest mocny”) i komentarza odautorskiego. Pisarka w odautorskiej narracji ogranicza się tylko do opisu zachowań więźniów, lub ich wyglądu zewnętrznego, nie poddaje ocenie ich wypowiedzi, nie analizuje faktów, nie oskarża zbrodniarzy. Utwór należy jednak do najbardziej oskarżycielskich utworów w literaturze światowej. W „Medalionach” oskarżają nie świadkowie, nie pisarka lecz fakty wstrząsające swym okrucieństwem „Medaliony” są literackim dokumentem zbrodni hitlerowskich.
3. Wpływ wojny i obozu koncentracyjnego na ludzką psychikę - Zofia Nałkowska pierwsza w polskiej literaturze ukazała wpływ zbrodni na psychikę ofiar wojny. W szkicu „Profesor Spanner” występuje młody gdańszczanin, asystent niemieckiego profesora, twórcy procesu technologicznego polegającego na utylizowaniu ludzkiego ciała. Chłopak zachwycony jest postępowaniem Niemców, nie dostrzega w wytwarzaniu z ludzkiego tłuszczu mydła nic haniebnego, wręcz odwrotnie, podziwia niemiecki praktycyzm, umiejętność oszczędzania. Jego skrzywienie moralne zostało udokumentowane w słowach wypowiedzianych przed komisją: „Niemcy umieją zrobić coś z niczego.” Słowa te obnażają granicę upadku moralnego tego człowieka, dla którego ludzkie ciało przestało być obiektem kultu, czymś nietykalnym, stało się niczym. Mydło zaś wykonane z człowieka urosło do rangi niezwykłości, wyjątkowości. Nawet barbarzyńcom nie śniło się o możliwości takiego potraktowania ludzkich zachowań. W szkicu „Przy torze kolejowym” na uwagę czytelnika zasługuje zachowanie młodego, anonimowego człowieka, kręcącego się wokół rannej Żydówki leżącej przy torze kolejowym. Nałkowska nie daje żadnych wskazówek ułatwiających zrozumienie zachowania się chłopca, nie odpowiada na pytanie o motywy zabicia rannej kobiety. Czytelnik ma wątpliwości, czy chłopiec zabił z litości, czy z żądzy mordu. Jednak informacja o przybyciu towarzysz kobiety ze spóźnioną pomocą rzuca pewne światło na postępowanie chłopca. Nałkowska pragnie w tym szkicu poinformować swych czytelników, iż wojna wydobywa z ludzkiej psychiki ludzi młodych, siły tajemne, niebezpieczne dla nich samych i otoczenia. Na decyzję bohatera niewątpliwy wpływ miała wojna z jej atmosferą: morderstwami, nieliczeniem się z drugim człowiekiem, cierpieniem i zbrodnią. Być może iż ten młody człowiek pragnął: doświadczyć zadawania śmierci, gdyż walka strzelanie i zabijanie w jego oczach była atrybutem dorosłości. W szkicu „Dorośli i dzieci w Oświęcimiu” mali więźniowie bawią się w palenie Żydów. Te dzieci są najprawdopodobniej małymi Żydami, naśladują poczynania dorosłych, nie zdając sobie sprawy z ich okrucieństwa i nie dostrzegając niebezpieczeństwa, które na nich czyha. Nie wszyscy bohaterowie poddają się atmosferze obozu, nie wszyscy tracą człowieczeństwo. Wielu z nich szuka ucieczki przed okrucieństwem świata. Dla bohaterki „Kobiety cmentarnej” ucieczka jest praca na cmentarzu. W niej znajduje spokój, dzięki niej może przetrwać.
4. Wymowa motta - Motto „Medalionów” brzmi: „Ludzie ludziom zgotowali ten los.” Zdaniem tym wyrażone jest zdziwienie autorki, iż Niemcy będący ludźmi dopuścili się tak koszmarnych zbrodni, brzmi również ostrzeżenie przed ewentualnością powtórzenia się w przyszłości podobnych czynów ludobójczych. Zdanie to jest również żądaniem ukarania zbrodniarzy, którzy jako ludzie są odpowiedzialni za swoje czyny.
5. Znaczenie tytułu utworu - Słowo medalion ma w j. polskim wiele znaczeń medaliony znajdują się na nagrobkach i są najczęściej fotografią, podobizną zmarłych, wydaje się je na część ludzi sławnych, zasłużonych, nosi się je zawieszone na szyi jako symbol wiary lub pamięci o kimś bliskim. Wszystkie medaliony służą upamiętnieniu kogoś lub czegoś. Nałkowska tytułem „Medaliony” podkreśliła swoją intencje towarzyszącą jej przy pisaniu szkiców. Utwór powstał dla ocalenia przed niepamięcią tragedii milionów ofiar faszyzmu. Pisarka swoim utworem złożyła im hołd, oddała część cierpieniu i bohaterstwu ludzkiemu.


Wiezniowie pod wplywem terroru stworzyli zhierarchizowane spoleczenstwo z podzialem na warstwy uprzywilejowane i
dyskryminowane. Do arystokracji obozowej nalazeli mlodzi, zdrowi, pozbawieni skrupulow wiezniowie. Spotykamy ich wsrod komanda Kanada. Ci wiezniowie umieja zdobyc dostateczna ilosc pozywienia ktora gwarantuje im wysoki status spoleczny. Pozywienie zamieniaja na wszystkie potrzebne im produkty
Tadeusz chodzi w butach ktore sa rzedmiotem zazdrosci niemieckiego straznika. Ma lekarstwa, ciepla odziez, a nawet cytryny i pomarancze. Doskonale orietuje sie kto moze
cos zalatwic, z kim nalezy trzymac, a kim gardzic. Najwieksza grupa obozowa sa zwyczajni wiezniowie ktorzy nie przystosowali sie do zycia w obozie, nie akceptuja jego regul
. Najnizsza grupe w obozie sa muzulmanie, sa wyniszczeni fizycznie, zniewoleni, bez checi do zycia. Wiezniowie prawdziwy glod okreslali tak jak stary Becker :"Wystepuje on wtedy, gdy wiezien na drugiego wieznia patrzy jak na obiekt do zjedzenia. Wiezniowie starali sie go zaspokoic za wszelka cene, nawet za cene przyzwoitosci. Bwcker chwali się
niejednkrotnie wydaniem na smierc wlasnego syna ktory ukradl bochenek chleba nalezacy do calego komanda. W szkicu "Dzien na Harmenzach" Borowski opisuje wydawanie obiadu. Te komanda ktore przybyly pierwsze maja szanse na lepszy, bardziej syty posilek, te ktore ukonczyly prace ostatnie odchodza od kotla z niczym. Niemcy narzucaja prace w celu wyniszczenia biologicznego wiezniow. Tadeusz pracuje tylko wtedy gdy obserwuje go post. Podobnie postepuja inni wiezniowie,
ukrywaja sie, udaja ze wykonuja jakies ruchy, rozciagaja robote w czasie. W opowiadaniu "Smirc powstanca" opisany jest dramat starego czlowieka rozgrywajacy sie w obecnosci
obojetnych, nieczulych wspoltowarzyszy. Pragnie on przed smmiercia najesc sie do syta. Tadeusz daje mu buraka w zamian za skorki z chleba mimo iz jest swiadom czym grozi zjedzenie go. Atak bolu i cierpienia starego czlowieka obserwuje obojetnie, nie ma poczucia winy za to co sie stalo. W
opowiadaniu "Prosze panstwa do gazu" mloda zydowka ucieka od swojego dziecka by nie byc przeznaczona do gazu. Wolanie jej synka i cala scena z ucieczka matki sa tak dramatyczne ze wstrzasaja sumieniem wiezniow z komanda Kanada, ktorzy
wydawaloby sie juz dawno stracili ludzkie odruchy. Jeden z nich chwyta kobiete i wrzuca ja na samochod ktory zawozi wiezniow do gazu.
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!