Kwiatki świętego Franciszka (streszczenie) - Nieznany
Użytkownik
reputacja: 214
posty: 956
offline
30.12.08 16:10
|
#1063292
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Kwiatki świętego Franciszka - streszczenie
Utwór składa się z 53 następujących po sobie rozdziałów:
1– to zapowiedź działalności świętego Franciszka oraz jego towarzyszy a także przedstawienie wszystkich współbraci z samym Franciszkiem na czele. Każdy ze współtowarzyszy Franciszka, posiadał jakieś podobieństwo do 12 Apostołów towarzyszących Chrystusowi:
• Jan z Kapelli podobny był do osoby Judasza Iskarioty, który zdradził swego Mistrza za parę srebrników;
• Święty Idzi doznał nawrócenia podobnie jak św. Paweł;
• Brata Filipa, tak samo jak Izajasza, dotknął anioł węglem ognistym,
• brat Sylwester to synonim Mojżesza
• brat Bernard czytał i głosił Pisma jak Jan
• najbardziej podobny do Chrystusa był sam twórca zakonu święty Franciszek.
Działalność zakonu który powołuje do życia Franciszek – jest analogią do działalności ewangelizacyjnej Jezusa Chrystusa i jego Apostołów.
2- poświęcony jest historii jednego z współbraci św. Franciszka – brata Beranrda. Brat Bernard był pierwszym ze współtowarzyszy świętego Franciszka. Obserwował postawę świętego w momencie gdy ten decydował się na ubogi i żebraczy styl życia. Aby poznać lepiej naukę Franciszka – zaprosił go na wieczerzę do siebie oraz zaproponował nocleg. Gdy podejrzał jak gorliwie Franciszek się modli, w nim samym obudziła się moc Ducha Świętego : Bernard, widząc przy świetle lampy pobożne czyny świętego Franciszka, rozważał pobożnie słowa, które mówił. Wtedy dotknął go i natchnął Duch Święty, by zmienił życie swoje. Przeto z nastaniem ranka przywołał świętego Franciszka i rzekł: „Bracie Franciszku, postanowiłem silnie w sercu swoim porzucić świat i słuchać ciebie we wszystkim, co mi rozkażesz”.
Franciszek wielce uradowany tą decyzją zaproponował Bernardowi uczestnictwo we Mszy świętej w pałacu biskupa. W czasie czytania Pisma padły zadania, jakie miał wykonać Bernard – rozdać wszystko co miał ubogim iść i naśladować we wszystkim Jezusa. Tak też uczynił Bernard, dzięki czemu stał się podobny Franciszkowi. W trakcie rozdawania ubogim majątku zjawił się także i inny mężczyzna – Sylwester – bardzo chciwy i zachłanny. Zażądał i on pieniędzy. Otrzymawszy je odszedł zadowolony, jednakże wyrzuty sumienia nie pozwoliły mu usnąć spokojnie. Miał on widzenie, pod wpływem którego, rozpoczął także życie podobne do życia św. Franciszka i stał się jednym z jego współbraci.
3- Święty Franciszek w skutek srogiej pokuty oślepł. Postanowił odnaleźć brata Bernarda. Spotyka go pochłoniętego modlitwą i kontemplującego miłość Jezusa. Franciszek nalegał jednak by oderwać modlącego się by ten przyszedł do niego. Niezadowolony z niesubordynacji swego współtowarzysza uniósł się gniewem przez co został surowo napominany przez Boga. Wówczas Franciszek nakazał Bernardowi by ten stąpał po nim, szczególnie po ustach i szyi – była to kara za pychę jaką wykazał się Franciszek.
4– w domu braci zjawia się Anioł pod postacią młodzieńca i zadaje mnóstwo pytań. Zirytowany tą sytuacją brat Eliasz odpowiada chłopcu z niechęcią i ze wzgardą. Franciszek gani współbrata za lenistwo i pychę. Ten sam Anioł ukazuje się także Franciszkowi i Bernardowi w tym samym czasie.
5-6– opowieści o założeniu klasztoru braci Franciszkanów. Franciszek mianuje swoim następcą brata Bernarda.
Brat Bernard zostaje wystawiony przez Boga na próbę, którą przechodzi pozytywnie – Bóg sprawdza wierność i moc wiary Bernarda.
7 – na wzór Jezusa Chrystusa pod wpływem widzenia św. Franciszek udaje się na wyspę jeziorną niezamieszkałą przez nikogo by tam odbyć swój 40-dniowy post. Święty ma ze sobą chleb i wodę, lecz wydaje się po zakończeniu postu iż żył on jedynie modlitwą, gdyż pokarmu było tyle samo ile Franciszek wziął ze sobą. Potem na miejscu tak cudownej wstrzemięźliwości świętego Franciszka dokonał Bóg dla zasług jego mnogo cudów, skutkiem czego ludzie budować zaczęli tam chaty i mieszkać. Wkrótce powstał tam gród mocny i wielki i jest tam klasztor braci, który się zowie klasz- torem Na Wyspie. Dotąd jeszcze mężczyźni i kobiety z tej okolicy otaczają czcią wielką i nabożeństwem to miejsce, gdzie święty Franciszek ów post odbywał.
8- Kiedy święty Franciszek szedł raz porą zimową z bratem Leonem z Perudżii do Świętej Panny Maryi Anielskiej, a ogromne zimno dokuczało im wielce, zawołał na brata Leona, który szedł przodem, i rzekł: „Bracie Leonie, choćby bracia mniejsi dawali wszędzie wielkie przykłady świętości i zbudowania, mimo to zapisz i zapamiętaj sobie pilnie, że nie to jest jeszcze radość doskonała”. W rozdziale tym Franciszek tłumaczy jednemu ze współbraci czym jest radość doskonała.
9 – Franciszek uczy brata Leona mówić, lecz ten zawsze powtarza coś odwrotnego. Franciszek uczył Leona ganić się za popełnione grzechy, lecz ten zawsze mówił o nagrodzie od Boga. Obfitująca w humorystyczne wątki opowieść.
10-12– brat Maciej współtowarzyszem najbliższym świętego Franciszka. Franciszek uczy go czym jest pokora, miłość prawdziwa i doskonała dając mu do wykonania bardzo trudne i upokarzające Macieja zajęcia. Brat Maciej rzekł z wielką pokorą i cierpliwością: „Ojcze, cokolwiek mi nakażesz, wszystko czy część jeno przyjmę jako w całości zlecone od Boga".
13– brat Maciej dowiaduje się czym jest ubóstwo, które wychwala święty Franciszek. A kiedy kilkakrotnie powtórzył te słowa, brat Maciej odrzekł: „Ojcze, jakże to skarbem zwać można, gdzie tyle ubóstwa i brak rzeczy potrzebnych? Nie masz tu ani obrusa, ni noża, ni talerza, ni misy, ni domu, ni stołu, ni sługi, ni służebnej". Rzekł święty Franciszek: „To właśnie uważam za skarb wielki, że nie ma tu nic ludzkim przyrządzonego przemysłem; lecz co jest, przygotowała Opatrzność Boska, jak to widać wyraźnie po chlebie użebranym, po stole tak pięknym jak ten kamień i po źródle tak jasnym. Przeto módlmy się do Boga, by pozwolił nam sercem całym miłować tak szlachetny skarb ubóstwa świętego, które ma Boga swym sługą".
14– nauka o mądrości i o tym, iż najważniejsze prawdy wychodzą z ust ludzi najprostszych.
15– bracia zasiadają do kolacji, w której bierze także udział Klara – siostra, którą nauczał Franciszek, a która darzyła mistrza ogromną miłością i podziwem. W trakcie posiłku Klara i Franciszek mają wspólne widzenie czym wzbudzili niepokój u pozostałych współbraci: I poznali wyraźnie, że był to Boski, nie cielesny ogień, od Boga zesłany cudownie, dla ukazania i przedstawienia ognia miłości Boskiej, którą płonęły dusze tych świętych braci i świętych mniszek.
16– święty Franciszek wygłasza swoje kazanie do ptaków.
17– widzenia świętego Franciszka, o których opowiadał on swoim współbraciom.
18- Franciszek zwołuje zebranie wszystkich braci i kapłanów, nakłaniając ich i przekonując do posłuszeństwa i ubóstwa: kazał bardzo pobożnie, krzepił braci i nakłaniał do posłuszeństwa i czci dla świętej matki Kościoła, do miłości braterskiej, do wielbienia Boga w ludzkości całej, do cierpliwości w przeciwnościach świata, do umiarkowania w szczęściu, do przestrzegania bieli i czystości anielskiej, do pokoju i zgody z Bogiem i z ludźmi, i z własnym sumieniem, do kochania i przestrzegania ubóstwa przenajświętszego. Wtedy też rzekł: „Rozkazuję, dla zasługi posłuszeństwa świętego, wam wszystkim tu zgromadzonym, by żaden z was się nie troszczył ni starał o nic do jedzenia ani do picia, ani o rzecz żadną konieczną dla ciała, lecz oddawał się jeno modlitwie i chwaleniu Boga. Wszelką troskę o ciało wasze zostawcie Jemu, gdyż On ma szczególne o was staranie”.
19– święty Franciszek traci wzrok. Zostaje zaproszony do domostwa jednego z księży. W czasie swego pobytu tam i rekonwalescencji Franciszek bardzo przeżywa iż nie może on odprawiać Mszy świętej ani nabożeństw. Skoro mieszkańcy dowiedzieli się, że jest w owym kościele, zbiegli się w takiej ilości, by go widzieć, że zniszczyli całą winnicę owego kościoła, a wszystkie grona zerwali.Przeto ksiądz bolał wielce w sercu swoim i żałował, że przyjął św. Franciszka do swego kościoła. Wówczas święty przepowiada księdzu, iż winnica odrodzi się i wyda dużo bardziej obfite plony – co staje się prawdą. I dziw! Cała winnica była tak zniszczona i ograbiona, że pozostało ledwo kilka pnączy z jagodami. Lecz nadszedł czas winobrania: ksiądz zbiera jagody, kładzie je w kadź i wedle obietnicy św. Franciszka zbiera dwadzieścia miar najlepszego wina.
20– jeden z młodzieńców przywdziewa mnisi habit, lecz zaczyna czuć do niego ogromną odrazę co czyni szatan. Chłopak postanawia rzucić klasztor, jednakże pod wpływem Ducha Świętego nie czyni tego i pozostaje nadal w klasztorze. W czasie swojej decyzji ma on widzenie, które przekonuje go do pozostania w klasztorze: pokrzepion widzeniem, odpędził od siebie pokusę wszelką, i wyznał winę swą przed gwardianem i innymi braćmi. Odtąd pożądał szorstkiej pokuty u szaty i zakończył żywot w Zakonie, w świętości wielkiej.
21– święty Franciszek dokonuje cudu – w mieście gdzie przebywał, pojawiał się wilk, którego bali się wszyscy mieszkańcy. Franciszek udał się na legowisko zwierzęcia i nakłonił je do zaprzestania zagrażania ludziom. Z kolei ludziom nakazał by ci dokarmiali zwierzę regularnie co pozwoli na zaprzestanie ataków wilka na nich. Po tej historii święty został uznany wielkim i dobrym.
22– kolejny cud świętego – Franciszek oswoił turkawki niesione na targ przez pewnego młodzieńca: I poszedł św. Franciszek, i pobudował im gniazda. One zaś korzystając z nich jęły płodzić i nieść się w obliczu braci. I tak się obłaskawiły i oswoiły ze św. Franciszkiem i innymi braćmi, jak gdyby to były kury zawsze przez nich żywione. I nie odlatywały nigdy, póki im św. Franciszek błogosławieństwem odlecieć nie pozwolił.
23 – modląc się święty Franciszek miał widzenie jakoby czarty ogrodziły klasztor przez co modlił się on coraz żarliwiej by żaden z nich nie dostał się do środka. Niestety moc czartów była tak wielka, iż sprowokowały one kłótnię między modlącymi się braćmi, dzięki czemu jeden z czartów dostał się do środka i usiadł jednemu z braci na karku. Święty Franciszek poprzez modlitwę nad opętanym bratem, pomógł mu wyzwolić się spod mocy czarta a ten opuścił go natychmiast.
24- Franciszek nawraca sułtana Babilonu. Franciszek i jego bracia przybywają do Saracenów. Głoszą tam kazania, pod wpływem, których sułtan rozpoznaje w sobie miłość do Boga. Jednakże przez wzgląd na surowe prawo – nie może on przyjąć chrztu. Franciszek obiecuje mu że bracia zjawią się ponownie jakiś czas. Rzeczywiście gdy sułtan umiera zjawiają się słudzy boży by dać mu chrzest i by umarł on w łasce Boga.
25 - bracia służą w szpitalu w którym znajduje się także jeden wyjątkowo nieprzyjemny chory – trędowaty. Franciszek rozpoznaje w chorym opętanego. Odprawia nad nim modły i stosowne czyny, wyzwalając nieszczęśnika spod władzy szatanaW miarę jak ciało goić się zaczęło, zaczęła goić sie i dusza. Przeto trędowaty widząc, że wracać zaczyna do zdrowia, czuł wielki żal i skruchę za grzechy swoje i płakał tak gorzko, że tak jak zewnątrz ciało jego z trądu się oczyszczało, oczyszczała się wewnątrz dusza z grzechu poprawą i łzami.
Trędowaty opuszcza szpital lecz po jakimś czasie powraca do niego z inną chorobą i umiera. Wówczas oczyszczona dusza zmarłego odwiedza świętego Franciszka. Poznajesz mnie?” „Ktoś ty?” – rzekł św. Franciszek. „Jestem trędowaty, którego Chrystus błogosławiony uzdrowił dla zasługo twoich, i oto idę w życie wieczne. Za to dzięki czynię Bogu i tobie. Błogosławiona bądź dusza i ciało twoje i błogosławione twoje słowa i czyny. I wiedz, że nie ma dnia na ziemi, by aniołowie święci i inni święci nie dziękowali Bogu za owoce święte, które ty i Zakon twój rodzicie w różnych stronach świata. Przeto bądź dobrej myśli, i dziękuj Bogu, i trwaj w błogosławieństwie jego. Słowa te dodają świętemu siły i utwierdzają w jego powołaniu i świętości.26 – Franciszek nawraca trzech zbójców. Wokół klasztoru zaczęli kręcić się trzej znani ludności opryszkowie. Gdy dotarli do klasztoru gwardian odgonił ich. Wzbudziło to gniew w świętym : Kiedy mu gwardian opowiedział, jak wygnał owych, ganił go św. Franciszek wielce, mówiąc, że postąpił srogo. Grzeszników bowiem nawraca się do Boga łagodnością raczej niż naganami srogimi. Franciszek nakazał gwardianowi nakarmienie opryszków i przeproszenie ich, co też uczynił. w zamian za to mieli oni zaprzestać rozbojów. Opryszkowie przystali na propozycję Franciszka. Jeden z nich miał widzenie, w którym święty Franciszek odprowadza go do bram raju. Gdy rzeczywiście zachorował tak też się stało.
27 – Franciszek przybywa do Bolonii, gdzie naucza i nawraca wiele kobiet i wielu mężczyzn. Wśród nich dwaj szlachetnego rodu żakowie z Marchii Ankońskiej: jeden zwał się Pellegrino, drugi Rinieri. Obaj wspomnianym kazaniem tknięci w sercu, przyszli z natchnienia Bożego do świętego Franciszka mówiąc, że nade wszystko pragną porzucić świat i wstąpić między braci jego.Byli to dwaj ucznowie : Rinieri i Pelegrino.
Brat Rinieri ulega pokusie co wyczuwa Franciszek i spieszy mu na ratunek posyłając dwóch braci Leona i Macieja.
28- 30 – opowiadania poświęcone dwóm braciom : Bernardowi i Rufinowi.
(28)Brat Bernard tak zatracał się w modlitwie iż tracił on przytomność i świadomość tego co się z nim dzieje
(29) walka brata Rufina z szatanem, który próbuje go zwieść;
(30) piękne kazanie brata Rufina pod wpływem łaski od Ducha świętego; dzięki słowom współbraci wielu ludzi nawróciło się i zaczęło żyć dobrze i pobożnie
31 – święty Franciszek wskazuje na najświętszego spośród braci – ku ich zdziwieniu nie jest to on sam a brat Rufin: święty Franciszek rzekł: „Bracia najdrożsi, wiem, że jestem najniegodniejszym i najpodlejszym człowiekiem, jakiego Bóg na tym świecie posiada. Lecz widzicież tego brata Rufina, który właśnie z lasu wychodzi? Bóg mi objawił, że dusza jego jest jedną z trzech najświętszych na świecie. I zaprawdę powiadam wam, nie wahałbym się nazywać go świętym Rufinem za życia jego, bowiem dusza jego utwierdzona jest w łasce i uświęcona w niebie przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa”
32 – brat Maciej dowiaduje się czym jest cnota pokory i uczy się jej.
33 – opowiadanie o świętej Klarze – była ona znana z takiej pobożności, iż każdy chciał ją gościć u siebie. Któregoś dnia została zaproszona do Papieża. W czasie swej wizyty Klara została poproszona o to by pobłogosławiła ona chleb, w tym czasie stał się cud – gdyż na chlebie pojawił się symbol krzyża. Papież uznał to za znak świętości Klary, do której przysyłał chorych i razem z nią poprzez święte znaki dokonywali uzdrowień.
34– o świętości współbraci świętego Franciszka wiedzieli wszyscy i spragnieni ich ducha przybywali licznie do zakonu. Tym razem udał się tam także sam król Francji. Zapragnął on poznać osobiście brata Idziego – jednego ze współbraci Franciszka. Pozostali współbracia gdy dowiedzieli się o tej wizycie mieli za złe Idziemu, iż ten nic nie powiedział. Brat Idzi tak wyjaśnił powód milczenia: „Bracia najdrożsi, nie dziwujcie się temu. Dlatego nie mogliśmy, ani ja jemu, ani on mnie, rzec ni słowa, bo światło mądrości Boskiej objawiło mi i ukazało serce jego, a jemu moje. I patrząc tak, za sprawą Boga, w serca swoje, poznaliśmy o wiele lepiej, co ja chciałem rzec jemu, a co on mnie, niż gdybyśmy byli mówili ustami, i z większą pociechą, niż gdybyśmy byli chcieli głosem wyrazić, cośmy w sercu czuli. Dla niedoskonałości języka ludzkiego, który niezdolen jest jasno wyrazić ukrytych tajemnic Boga, byłoby nam to raczej zmartwieniem niż pociechą. Przeto wierzajcie, że przeciwnie, król odszedł ode mnie rad i pocieszony w swej duszy”.
35– święta Klara poważnie zachorowała, a nastał dzień Narodzenia Pańskiego. Niepocieszona i strapiona iż nie będzie mogła uczestniczyć w obrzędach świętych pozostał sama w łożu. Tym czasem Jezus Chrystus cudowną swoją mocą przenosi Klarę do kaplicy, dodaje je sił by ta mogła uczestniczyć nie tylko w nabożeństwach ale także by mogła przyjąć komunię świętą.
36 – święty Franciszek leżał ciężko chory, w tym czasie czuwający u jego boku brat Leon miał przedziwne widzenie – jego oczom ukazali się bracia, którzy przechodzili przez rzekę, ci którzy mieli ze sobą ciężary tonęli, inna grupa przyodziana „w ubóstwo” przeszła przez prąd rzeki bezpiecznie. Święty Franciszek tłumaczy Leonowi co oznacza owo widzenie - „Co widziałeś, jest prawdą. Wielka rzeka to świat ten; bracia, którzy utonęli w rzece, to ci, którzy nie przestrzegają ślubu zakonnego, zwłaszcza najwyższego ubóstwa; ci zaś, którzy przeszli bez niebezpieczeństwa, to bracia, którzy nie szukają ani nie posiadają na tym świecie żadnej rzeczy, ziemskiej ni cielesnej; lecz mając jeno umiarkowane pożywienie i odzież, są zadowoleni, naśladując nagiego na krzyżu Chrystusa. A ciężar i jarzmo łagodne Chrystusa i posłuszeństwa świętego noszą radośnie i chętnie. Przeto łatwo przechodzą z życia doczesnego do żywota wiecznego”.
37– Franciszek ze swoimi współbraćmi został ugoszczony przez pewnego bardzo bogatego szlachcica. Ten wykazał się ogromną dobrocią i życzliwością wobec swoich gości. Od tego czasu Franciszek modlił się za owego dobrego człowieka, modlitwa była tak mocno natchniona, iż szlachcic ten poczuł także i w sobie moc Ducha Świętego. Święty Franciszek przybył wówczas na dwór owego szlachcica a ten oddał siebie zakonowi a wszystko co posiadał rozdał ubogim.
38– Franciszek miał kolejne widzenie – otóż brat Idzi ma odejść od Zakonu i stać się wrogiem kościoła; wówczas Franciszek postanawia odizolować się od niego zupełnie i zaprzestaje z nim przystawać. Zgodnie z widzeniem brat Eliasz odchodzi od kościoła – zostaje wyklęty przez Papieża i odebrano mu habit franciszkański. Brat Eliasz z dala od kościoła i zakonu bardzo ciężko zachorował. Odwiedził go jeden z braci. Zrobiło mu się bardzo żal nieszczęśnika : „Bracie mój najdroższy, boleję wielce, że jesteś wyklęty i poza Zakonem i że tak umierasz. Lecz jeślibyś widział drogę lub sposób, którym mógłbym wydobyć cię z tego niebezpieczeństwa, chętnie dla ciebie wszelkiego podejmę się trudu”. Brat Idzi poprosił o wstawiennictwo u Papieża i u brata Franciszka. Spodobała się taka postawa Bogu i postanowił on mocą swoją uzdrowić Eliasza i zdąć zeń klątwę Papieża w imię świętego Franciszka z Asyżu.
39– jest to obraz przedstawiający postać świętego Antoniego z Padwy, jednego z wybranych uczniów i towarzyszy świętego Franciszka, którego święty Franciszek nazywał swym namiestnikiem, kazał raz przed konsystorzem w obliczu papieża i kardynałów. Kazania które głosił ten brat były tak cudowne i miały w sobie tyle mocy, iż każdy kto je usłyszał pragnął się nawrócić. Jego kazanie sprawiło także, iż objawił się Duch Święty i wszyscy zgromadzeni zaczęli mówić wieloma językami.
40– kazanie świętego Antoniego do ryb. Pewnego razu święty Antoni głosząc swe nauki nie mógł przekonać do swoich słów słuchaczy i odbiorców swego kazania. Zrozpaczony i zatopiony w Duchu Świętym, ukląkł przy brzegu morza, i tam rozpoczął kazanie do ryb. Jego oczom objawił się cudowny obraz – u brzegu zjawiło się mnóstwo ryb małych, wielkich i średnich. Ustawiły się one w porządku od najmniejszych rybek – na przedzie aż po największe ryby które zebrały się na końcu. Ryby zasłuchane w słowa Antoniego, pootwierały pyszczki i zaczęły chwalić Boga i dziękować Mu za Jego cudowną obecność. Rozradowany Antoni tak rzekł Błogosławiony Bóg wieczny, gdyż bardziej Go czczą ryby wodne niż ludzie heretycy. I pilniej słuchają słowa Jego nierozumne zwierzęta niż ludzie niewierni. Na widok cudu oraz na te słowa zbliżyło się do Antoniego bardzo wielu ludzi. Otworzyły się ich serca i przyjęli słowo i napełnili się Duchem Świętym. Kazanie do ryb okazało się tak wielkim cudem, iż zebrało ono ogromny plon wśród odbiorców Słowa.
41- w klasztorze Franciszka zjawia się młodzieniec imieniem Szymon: W początkach Zakonu świętego Franciszka i za życia jego przybył do Zakonu młodzieniec z Asyżu, zwany bratem Szymonem, którego Bóg ozdobił i uposażył taką łaską i takim darem rozpamiętywania i wzniosłości myśli, że całe życie jego było zwierciadłem świętości, jak to słyszałem od tych, którzy długi czas z nim żyli. Widywano go bardzo rzadko poza celą, a jeśli bywał czasem z braćmi, zawsze mówił o Bogu. Brat Szymon był znany z ogromnej swojej świętości i pobożności – zatracał się tak w modlitwie i kontemplacji Boga, iż przestawał cokolwiek odczuwać. Chętnie przebywali z nim jego współbracia. Któregoś dnia napotkał on na swej drodze młodzieńca – bardzo bogatego i światowego. Chłopak zapragnął stać się pokornym sługą Bożym lecz szatan postanowił wypróbować młodzieńca i wystawił go na próbę pokusy cielesnej. Gdy ten miał już odejść i zrezygnować, brat Szymon tak gorliwie się modlił, iż ocalił młodzieńca od porzucenia habitu i uwolnił od owej pokusy.
42- opowieść o cudach jakich Bóg dokonał za sprawą trzech najbardziej świętych braci – ozdób i filarów zakonu świętego Franciszka w świecie:
Brat Bentiwolio – otrzymał on dar uniesienia się w powietrzu by pokonać jak najszybciej drogę do nowego klasztoru, jednakże cud ten stał się gdy brat Bentiwolio zdecydował się zabrać ze sobą w drogę chorego trędowatego;
Brat Piotr z Monticello – odbył on rozmowę z samym Michałem Archaniołem, u którego wyjednał sobie wiele łask;
święty brat Konrad z Offidy – brat ten znany także z ogromnej swojej pobożności miał przecudowne widzenie – objawiła mu się Matka Boża z dziecięciem i dała swego Syna do potrzymania na ręce; brat Konrad odczuł ogromną radość po tym zajściu; widzenie to obserwował także brat Piotr, który wyznał Konradowi iż był świadkiem tego co go spotkało; brat Konrad znany był z ogromnej swej pokory prosił by ten nie wyjawił nikomu iż jest on w tak wielkiej łasce u Boga; obietnica złożona przez Piotra sprawiła, iż bracia ci stali się najwierniejszymi swoimi przyjaciółmi i braćmi.
43- brat Konrad z Offidy nawraca młodego brata, który swym zachowaniem zakłócał spokój w klasztorze; nawrócony braciszek umiera, wówczas jego dusza cierpi męki w czyśćcu i pojawia się ona bratu Konradowi, ten modli się bardzo żarliwie by dusza odczuła ulgę, modlitwa zostaje wysłuchana i dusza zmarłego staje się oczyszczona
44- widzenie brata Piotra – brat Piotr w czasie rozważania Męki Pańskiej zaczyna zastanawiać się kto z trojga stojących u krzyża Jezusa najbardziej rozpamiętywał jego Mękę; wówczas brat Piotr ma widzenie – zjawiają się u niego trzy odziane w białe i najświętsze szaty postacie - najwierniejszy uczeń Jezusa Jan Ewangelista, Matka Boża oraz sam św. Franciszek rozwiewając wątpliwości owego brata iż najbardziej cierpieli z Jezusem najpierw oni a następnie sam Franciszek; Jan Ewangelista postanawia odziać szatą chwały brata Piotra jednakże ten pada na kolana i woła brata Konrada, w tej też chwili widzenie znika.
45- opowiadanie o nawróceniu i życiu świętego brata Jana z Penny – zostaje on urzeczony i napełniony Duchem Świętym w czasie swojej wizyty u świętego Mateusza i wysłuchaniu kazania brata Filipa, pragnieniem tegoż świętego brata Jana była pielgrzymka do P oraz ujrzenie raju i Boga Żywego; dopiero u kresu swego życia udaje mu się za sprawą widzenia w którym odwiedza go sam Jezus Chrystus i zmusza brata Jana do zrobienia swoistego rachunku sumienia – zrealizować swoje ogromne pragnienie życia.
46- opowieść o widzeniu brata Pacyfika oraz o jego czynie niezrozumiałym dla pozostałych braci – brat Pacyfik jest wezwany do klasztoru w którym przebywał jego brat a który umarł; brat Pacyfik ma widzenie w którym dusza jego brata unosi się do nieba co jest dowodem świętości brata Umila; Pacyfik z nabożnością namaszcza kości swego brata czemu z niedowierzaniem dziwią się współbracia Pacyfika ten wyjaśnia im swoje widzenie : Bracia moi najdrożsi, nie dziwujcie się, jeśli to uczyniłem kościom brata mego, czego nie uczyniłem innym. Bowiem niech będzie Bóg błogosławiony! - i nie uczyniłem tego z miłości cielesnej, jak mniemacie, lecz przeto, że kiedy brat mój opuścił to życie, widziałem, modląc się w miejscu odludnym i oddalonym od niego, duszę jego ulatującą prostą drogą do nieba. Przeto pewny jestem, że kości jego są święte i należą do raju. I gdyby Bóg mi użyczył takiej pewności co do innych braci, oddałbym był cześć taką samą ich kościom
47-W wyżej wspomnianym klasztorze w Soffiano był niegdyś brat tak wielkiej świętości i łaski, że zdawał się boski i tonął częstokroć zachwytem w Bogu. Kiedy brat ten porwany niekiedy duchem wznosił się do Boga, miał bowiem szczególną łaskę rozmyślania, przylatywały doń ptaki różnego rodzaju i obłaskawione siadały mu na głowie, na ramionach, na rękach i śpiewały przecudnie. Był samotnikiem i mawiał rzadko.Brat ten zachorował okrutnie, w jego widzeniu zjawia się Matka Boża która przynosi ze sobą powidła cudownej uzdrawiającej mocy, dzięki ich zażyciu wrócił on do zdrowia i do pełni sił, odtąd sławił on Maryję jako Matkę Uzdrowicielkę Chorych
48- w opowiadaniu poznajemy osobę brata Jakuba z Mass, który posiadał niezwykłą moc rozumienia Pism świętych oraz zdolność przewidywania przyszłych świętych wydarzeń – jednym z nich jest ukazanie świetlanej przyszłości rozbudowy i rozkwitu klasztoru franciszkańskiego
49- opowieść o widzeniu brata Jana z Alwerno, który był też człowiekiem niezwykłego życia i wielkiej świętości; z postępem czasu, łaska Boska pozwoliła temu mężowi anielskiemu wzbogacić się tak w siłę cnoty i w dary niebieskie, i w Boskie podniesienia i zachwyty, że umysł jego wzbijał się niekiedy w żary serafinów, niekiedy w radość błogosławionych, niekiedy w miłosne i zapamiętałe uściski Chrystusa, nie tylko w odczuciu duchowym, lecz nawet wśród wyraźnych znaków zewnętrznych i w odczuciu cielesnym.
50- kolejne widzenie Brata Jana z Alwerno – w czasie odprawiania Mszy św. w Dzień Zaduszny, brat ten widzi jak wiele dusz ludzkich opuszcza czyściec i udaje się do nieba w chwale i łasce Jezusa Chrystusa.
51- opowiadanie o bracie Jakubie z Fallerone i o widzeniu jakie objawia się bratu Janowi z Alwerno; brat Jakub z Fallerone był uznany za najwyższej świętości męża, na wieść o jego chorobie brat Jan z Alwerno żarliwie modli się za duszę chorego – jest on bowiem tak bliski bratu jak sam ojciec; w czasie swej modlitwy brat ma widzenie jakoby Jakub z Fellerone umarł lecz jego dusza trafia do czyśćca a stamtąd do nieba
52- kolejne widzenie brata Jana z Alwerno w którym poznaje on moc i porządek Trójcy Świętej: pewnej nocy był tak podniesiony do Boga i Nim zachwycony, że widział w Stworzycielu wszystkie rzeczy stworzone, i niebieskie, i ziemskie, i wszystkie ich doskonałości, i przedziwne szeregi i stopnie. I wówczas poznał jasno, jak rzecz każda stworzona przedstawia się swemu Stwórcy i jak Bóg jest ponad i wewnątrz, i zewnątrz, i wkoło wszystkich rzeczy stworzonych. Potem pojął jednego Boga w trzech Osobach i trzy Osoby w jednym Bogu; i miłość nieskończoną, która wcielić się kazała Synowi Bożemu, z nakazu Ojca. A w końcu poznał w tym widzeniu, że nie ma zgoła innej drogi, którą by dusza dojść mogła do Boga i posiąść żywot wieczny, jak tylko przez Chrystusa błogosławionego, który jest drogą, prawdą i żywotem duszy.
53- cudowne widzenie brata Jana z Alwerno w czasie odprawiania przez Niego Mszy Świętej – brat ten doznał tak cudownego olśnienia że aż zdawało się jakby płonął cały miłosierdziem i Duchem Świętym napełniony; w tym czasie także czuł i widział obecność Chrystusa z mnóstwem aniołów i nie mógł znieść Jego majestatu. I widział, że Chrystus nie wchodził w Hostię, lecz że Hostia przeistacza się w Ciało Chrystusa
Utwór składa się z 53 następujących po sobie rozdziałów:
1– to zapowiedź działalności świętego Franciszka oraz jego towarzyszy a także przedstawienie wszystkich współbraci z samym Franciszkiem na czele. Każdy ze współtowarzyszy Franciszka, posiadał jakieś podobieństwo do 12 Apostołów towarzyszących Chrystusowi:
• Jan z Kapelli podobny był do osoby Judasza Iskarioty, który zdradził swego Mistrza za parę srebrników;
• Święty Idzi doznał nawrócenia podobnie jak św. Paweł;
• Brata Filipa, tak samo jak Izajasza, dotknął anioł węglem ognistym,
• brat Sylwester to synonim Mojżesza
• brat Bernard czytał i głosił Pisma jak Jan
• najbardziej podobny do Chrystusa był sam twórca zakonu święty Franciszek.
Działalność zakonu który powołuje do życia Franciszek – jest analogią do działalności ewangelizacyjnej Jezusa Chrystusa i jego Apostołów.
2- poświęcony jest historii jednego z współbraci św. Franciszka – brata Beranrda. Brat Bernard był pierwszym ze współtowarzyszy świętego Franciszka. Obserwował postawę świętego w momencie gdy ten decydował się na ubogi i żebraczy styl życia. Aby poznać lepiej naukę Franciszka – zaprosił go na wieczerzę do siebie oraz zaproponował nocleg. Gdy podejrzał jak gorliwie Franciszek się modli, w nim samym obudziła się moc Ducha Świętego : Bernard, widząc przy świetle lampy pobożne czyny świętego Franciszka, rozważał pobożnie słowa, które mówił. Wtedy dotknął go i natchnął Duch Święty, by zmienił życie swoje. Przeto z nastaniem ranka przywołał świętego Franciszka i rzekł: „Bracie Franciszku, postanowiłem silnie w sercu swoim porzucić świat i słuchać ciebie we wszystkim, co mi rozkażesz”.
Franciszek wielce uradowany tą decyzją zaproponował Bernardowi uczestnictwo we Mszy świętej w pałacu biskupa. W czasie czytania Pisma padły zadania, jakie miał wykonać Bernard – rozdać wszystko co miał ubogim iść i naśladować we wszystkim Jezusa. Tak też uczynił Bernard, dzięki czemu stał się podobny Franciszkowi. W trakcie rozdawania ubogim majątku zjawił się także i inny mężczyzna – Sylwester – bardzo chciwy i zachłanny. Zażądał i on pieniędzy. Otrzymawszy je odszedł zadowolony, jednakże wyrzuty sumienia nie pozwoliły mu usnąć spokojnie. Miał on widzenie, pod wpływem którego, rozpoczął także życie podobne do życia św. Franciszka i stał się jednym z jego współbraci.
3- Święty Franciszek w skutek srogiej pokuty oślepł. Postanowił odnaleźć brata Bernarda. Spotyka go pochłoniętego modlitwą i kontemplującego miłość Jezusa. Franciszek nalegał jednak by oderwać modlącego się by ten przyszedł do niego. Niezadowolony z niesubordynacji swego współtowarzysza uniósł się gniewem przez co został surowo napominany przez Boga. Wówczas Franciszek nakazał Bernardowi by ten stąpał po nim, szczególnie po ustach i szyi – była to kara za pychę jaką wykazał się Franciszek.
4– w domu braci zjawia się Anioł pod postacią młodzieńca i zadaje mnóstwo pytań. Zirytowany tą sytuacją brat Eliasz odpowiada chłopcu z niechęcią i ze wzgardą. Franciszek gani współbrata za lenistwo i pychę. Ten sam Anioł ukazuje się także Franciszkowi i Bernardowi w tym samym czasie.
5-6– opowieści o założeniu klasztoru braci Franciszkanów. Franciszek mianuje swoim następcą brata Bernarda.
Brat Bernard zostaje wystawiony przez Boga na próbę, którą przechodzi pozytywnie – Bóg sprawdza wierność i moc wiary Bernarda.
7 – na wzór Jezusa Chrystusa pod wpływem widzenia św. Franciszek udaje się na wyspę jeziorną niezamieszkałą przez nikogo by tam odbyć swój 40-dniowy post. Święty ma ze sobą chleb i wodę, lecz wydaje się po zakończeniu postu iż żył on jedynie modlitwą, gdyż pokarmu było tyle samo ile Franciszek wziął ze sobą. Potem na miejscu tak cudownej wstrzemięźliwości świętego Franciszka dokonał Bóg dla zasług jego mnogo cudów, skutkiem czego ludzie budować zaczęli tam chaty i mieszkać. Wkrótce powstał tam gród mocny i wielki i jest tam klasztor braci, który się zowie klasz- torem Na Wyspie. Dotąd jeszcze mężczyźni i kobiety z tej okolicy otaczają czcią wielką i nabożeństwem to miejsce, gdzie święty Franciszek ów post odbywał.
8- Kiedy święty Franciszek szedł raz porą zimową z bratem Leonem z Perudżii do Świętej Panny Maryi Anielskiej, a ogromne zimno dokuczało im wielce, zawołał na brata Leona, który szedł przodem, i rzekł: „Bracie Leonie, choćby bracia mniejsi dawali wszędzie wielkie przykłady świętości i zbudowania, mimo to zapisz i zapamiętaj sobie pilnie, że nie to jest jeszcze radość doskonała”. W rozdziale tym Franciszek tłumaczy jednemu ze współbraci czym jest radość doskonała.
9 – Franciszek uczy brata Leona mówić, lecz ten zawsze powtarza coś odwrotnego. Franciszek uczył Leona ganić się za popełnione grzechy, lecz ten zawsze mówił o nagrodzie od Boga. Obfitująca w humorystyczne wątki opowieść.
10-12– brat Maciej współtowarzyszem najbliższym świętego Franciszka. Franciszek uczy go czym jest pokora, miłość prawdziwa i doskonała dając mu do wykonania bardzo trudne i upokarzające Macieja zajęcia. Brat Maciej rzekł z wielką pokorą i cierpliwością: „Ojcze, cokolwiek mi nakażesz, wszystko czy część jeno przyjmę jako w całości zlecone od Boga".
13– brat Maciej dowiaduje się czym jest ubóstwo, które wychwala święty Franciszek. A kiedy kilkakrotnie powtórzył te słowa, brat Maciej odrzekł: „Ojcze, jakże to skarbem zwać można, gdzie tyle ubóstwa i brak rzeczy potrzebnych? Nie masz tu ani obrusa, ni noża, ni talerza, ni misy, ni domu, ni stołu, ni sługi, ni służebnej". Rzekł święty Franciszek: „To właśnie uważam za skarb wielki, że nie ma tu nic ludzkim przyrządzonego przemysłem; lecz co jest, przygotowała Opatrzność Boska, jak to widać wyraźnie po chlebie użebranym, po stole tak pięknym jak ten kamień i po źródle tak jasnym. Przeto módlmy się do Boga, by pozwolił nam sercem całym miłować tak szlachetny skarb ubóstwa świętego, które ma Boga swym sługą".
14– nauka o mądrości i o tym, iż najważniejsze prawdy wychodzą z ust ludzi najprostszych.
15– bracia zasiadają do kolacji, w której bierze także udział Klara – siostra, którą nauczał Franciszek, a która darzyła mistrza ogromną miłością i podziwem. W trakcie posiłku Klara i Franciszek mają wspólne widzenie czym wzbudzili niepokój u pozostałych współbraci: I poznali wyraźnie, że był to Boski, nie cielesny ogień, od Boga zesłany cudownie, dla ukazania i przedstawienia ognia miłości Boskiej, którą płonęły dusze tych świętych braci i świętych mniszek.
16– święty Franciszek wygłasza swoje kazanie do ptaków.
17– widzenia świętego Franciszka, o których opowiadał on swoim współbraciom.
18- Franciszek zwołuje zebranie wszystkich braci i kapłanów, nakłaniając ich i przekonując do posłuszeństwa i ubóstwa: kazał bardzo pobożnie, krzepił braci i nakłaniał do posłuszeństwa i czci dla świętej matki Kościoła, do miłości braterskiej, do wielbienia Boga w ludzkości całej, do cierpliwości w przeciwnościach świata, do umiarkowania w szczęściu, do przestrzegania bieli i czystości anielskiej, do pokoju i zgody z Bogiem i z ludźmi, i z własnym sumieniem, do kochania i przestrzegania ubóstwa przenajświętszego. Wtedy też rzekł: „Rozkazuję, dla zasługi posłuszeństwa świętego, wam wszystkim tu zgromadzonym, by żaden z was się nie troszczył ni starał o nic do jedzenia ani do picia, ani o rzecz żadną konieczną dla ciała, lecz oddawał się jeno modlitwie i chwaleniu Boga. Wszelką troskę o ciało wasze zostawcie Jemu, gdyż On ma szczególne o was staranie”.
19– święty Franciszek traci wzrok. Zostaje zaproszony do domostwa jednego z księży. W czasie swego pobytu tam i rekonwalescencji Franciszek bardzo przeżywa iż nie może on odprawiać Mszy świętej ani nabożeństw. Skoro mieszkańcy dowiedzieli się, że jest w owym kościele, zbiegli się w takiej ilości, by go widzieć, że zniszczyli całą winnicę owego kościoła, a wszystkie grona zerwali.Przeto ksiądz bolał wielce w sercu swoim i żałował, że przyjął św. Franciszka do swego kościoła. Wówczas święty przepowiada księdzu, iż winnica odrodzi się i wyda dużo bardziej obfite plony – co staje się prawdą. I dziw! Cała winnica była tak zniszczona i ograbiona, że pozostało ledwo kilka pnączy z jagodami. Lecz nadszedł czas winobrania: ksiądz zbiera jagody, kładzie je w kadź i wedle obietnicy św. Franciszka zbiera dwadzieścia miar najlepszego wina.
20– jeden z młodzieńców przywdziewa mnisi habit, lecz zaczyna czuć do niego ogromną odrazę co czyni szatan. Chłopak postanawia rzucić klasztor, jednakże pod wpływem Ducha Świętego nie czyni tego i pozostaje nadal w klasztorze. W czasie swojej decyzji ma on widzenie, które przekonuje go do pozostania w klasztorze: pokrzepion widzeniem, odpędził od siebie pokusę wszelką, i wyznał winę swą przed gwardianem i innymi braćmi. Odtąd pożądał szorstkiej pokuty u szaty i zakończył żywot w Zakonie, w świętości wielkiej.
21– święty Franciszek dokonuje cudu – w mieście gdzie przebywał, pojawiał się wilk, którego bali się wszyscy mieszkańcy. Franciszek udał się na legowisko zwierzęcia i nakłonił je do zaprzestania zagrażania ludziom. Z kolei ludziom nakazał by ci dokarmiali zwierzę regularnie co pozwoli na zaprzestanie ataków wilka na nich. Po tej historii święty został uznany wielkim i dobrym.
22– kolejny cud świętego – Franciszek oswoił turkawki niesione na targ przez pewnego młodzieńca: I poszedł św. Franciszek, i pobudował im gniazda. One zaś korzystając z nich jęły płodzić i nieść się w obliczu braci. I tak się obłaskawiły i oswoiły ze św. Franciszkiem i innymi braćmi, jak gdyby to były kury zawsze przez nich żywione. I nie odlatywały nigdy, póki im św. Franciszek błogosławieństwem odlecieć nie pozwolił.
23 – modląc się święty Franciszek miał widzenie jakoby czarty ogrodziły klasztor przez co modlił się on coraz żarliwiej by żaden z nich nie dostał się do środka. Niestety moc czartów była tak wielka, iż sprowokowały one kłótnię między modlącymi się braćmi, dzięki czemu jeden z czartów dostał się do środka i usiadł jednemu z braci na karku. Święty Franciszek poprzez modlitwę nad opętanym bratem, pomógł mu wyzwolić się spod mocy czarta a ten opuścił go natychmiast.
24- Franciszek nawraca sułtana Babilonu. Franciszek i jego bracia przybywają do Saracenów. Głoszą tam kazania, pod wpływem, których sułtan rozpoznaje w sobie miłość do Boga. Jednakże przez wzgląd na surowe prawo – nie może on przyjąć chrztu. Franciszek obiecuje mu że bracia zjawią się ponownie jakiś czas. Rzeczywiście gdy sułtan umiera zjawiają się słudzy boży by dać mu chrzest i by umarł on w łasce Boga.
25 - bracia służą w szpitalu w którym znajduje się także jeden wyjątkowo nieprzyjemny chory – trędowaty. Franciszek rozpoznaje w chorym opętanego. Odprawia nad nim modły i stosowne czyny, wyzwalając nieszczęśnika spod władzy szatanaW miarę jak ciało goić się zaczęło, zaczęła goić sie i dusza. Przeto trędowaty widząc, że wracać zaczyna do zdrowia, czuł wielki żal i skruchę za grzechy swoje i płakał tak gorzko, że tak jak zewnątrz ciało jego z trądu się oczyszczało, oczyszczała się wewnątrz dusza z grzechu poprawą i łzami.
Trędowaty opuszcza szpital lecz po jakimś czasie powraca do niego z inną chorobą i umiera. Wówczas oczyszczona dusza zmarłego odwiedza świętego Franciszka. Poznajesz mnie?” „Ktoś ty?” – rzekł św. Franciszek. „Jestem trędowaty, którego Chrystus błogosławiony uzdrowił dla zasługo twoich, i oto idę w życie wieczne. Za to dzięki czynię Bogu i tobie. Błogosławiona bądź dusza i ciało twoje i błogosławione twoje słowa i czyny. I wiedz, że nie ma dnia na ziemi, by aniołowie święci i inni święci nie dziękowali Bogu za owoce święte, które ty i Zakon twój rodzicie w różnych stronach świata. Przeto bądź dobrej myśli, i dziękuj Bogu, i trwaj w błogosławieństwie jego. Słowa te dodają świętemu siły i utwierdzają w jego powołaniu i świętości.26 – Franciszek nawraca trzech zbójców. Wokół klasztoru zaczęli kręcić się trzej znani ludności opryszkowie. Gdy dotarli do klasztoru gwardian odgonił ich. Wzbudziło to gniew w świętym : Kiedy mu gwardian opowiedział, jak wygnał owych, ganił go św. Franciszek wielce, mówiąc, że postąpił srogo. Grzeszników bowiem nawraca się do Boga łagodnością raczej niż naganami srogimi. Franciszek nakazał gwardianowi nakarmienie opryszków i przeproszenie ich, co też uczynił. w zamian za to mieli oni zaprzestać rozbojów. Opryszkowie przystali na propozycję Franciszka. Jeden z nich miał widzenie, w którym święty Franciszek odprowadza go do bram raju. Gdy rzeczywiście zachorował tak też się stało.
27 – Franciszek przybywa do Bolonii, gdzie naucza i nawraca wiele kobiet i wielu mężczyzn. Wśród nich dwaj szlachetnego rodu żakowie z Marchii Ankońskiej: jeden zwał się Pellegrino, drugi Rinieri. Obaj wspomnianym kazaniem tknięci w sercu, przyszli z natchnienia Bożego do świętego Franciszka mówiąc, że nade wszystko pragną porzucić świat i wstąpić między braci jego.Byli to dwaj ucznowie : Rinieri i Pelegrino.
Brat Rinieri ulega pokusie co wyczuwa Franciszek i spieszy mu na ratunek posyłając dwóch braci Leona i Macieja.
28- 30 – opowiadania poświęcone dwóm braciom : Bernardowi i Rufinowi.
(28)Brat Bernard tak zatracał się w modlitwie iż tracił on przytomność i świadomość tego co się z nim dzieje
(29) walka brata Rufina z szatanem, który próbuje go zwieść;
(30) piękne kazanie brata Rufina pod wpływem łaski od Ducha świętego; dzięki słowom współbraci wielu ludzi nawróciło się i zaczęło żyć dobrze i pobożnie
31 – święty Franciszek wskazuje na najświętszego spośród braci – ku ich zdziwieniu nie jest to on sam a brat Rufin: święty Franciszek rzekł: „Bracia najdrożsi, wiem, że jestem najniegodniejszym i najpodlejszym człowiekiem, jakiego Bóg na tym świecie posiada. Lecz widzicież tego brata Rufina, który właśnie z lasu wychodzi? Bóg mi objawił, że dusza jego jest jedną z trzech najświętszych na świecie. I zaprawdę powiadam wam, nie wahałbym się nazywać go świętym Rufinem za życia jego, bowiem dusza jego utwierdzona jest w łasce i uświęcona w niebie przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa”
32 – brat Maciej dowiaduje się czym jest cnota pokory i uczy się jej.
33 – opowiadanie o świętej Klarze – była ona znana z takiej pobożności, iż każdy chciał ją gościć u siebie. Któregoś dnia została zaproszona do Papieża. W czasie swej wizyty Klara została poproszona o to by pobłogosławiła ona chleb, w tym czasie stał się cud – gdyż na chlebie pojawił się symbol krzyża. Papież uznał to za znak świętości Klary, do której przysyłał chorych i razem z nią poprzez święte znaki dokonywali uzdrowień.
34– o świętości współbraci świętego Franciszka wiedzieli wszyscy i spragnieni ich ducha przybywali licznie do zakonu. Tym razem udał się tam także sam król Francji. Zapragnął on poznać osobiście brata Idziego – jednego ze współbraci Franciszka. Pozostali współbracia gdy dowiedzieli się o tej wizycie mieli za złe Idziemu, iż ten nic nie powiedział. Brat Idzi tak wyjaśnił powód milczenia: „Bracia najdrożsi, nie dziwujcie się temu. Dlatego nie mogliśmy, ani ja jemu, ani on mnie, rzec ni słowa, bo światło mądrości Boskiej objawiło mi i ukazało serce jego, a jemu moje. I patrząc tak, za sprawą Boga, w serca swoje, poznaliśmy o wiele lepiej, co ja chciałem rzec jemu, a co on mnie, niż gdybyśmy byli mówili ustami, i z większą pociechą, niż gdybyśmy byli chcieli głosem wyrazić, cośmy w sercu czuli. Dla niedoskonałości języka ludzkiego, który niezdolen jest jasno wyrazić ukrytych tajemnic Boga, byłoby nam to raczej zmartwieniem niż pociechą. Przeto wierzajcie, że przeciwnie, król odszedł ode mnie rad i pocieszony w swej duszy”.
35– święta Klara poważnie zachorowała, a nastał dzień Narodzenia Pańskiego. Niepocieszona i strapiona iż nie będzie mogła uczestniczyć w obrzędach świętych pozostał sama w łożu. Tym czasem Jezus Chrystus cudowną swoją mocą przenosi Klarę do kaplicy, dodaje je sił by ta mogła uczestniczyć nie tylko w nabożeństwach ale także by mogła przyjąć komunię świętą.
36 – święty Franciszek leżał ciężko chory, w tym czasie czuwający u jego boku brat Leon miał przedziwne widzenie – jego oczom ukazali się bracia, którzy przechodzili przez rzekę, ci którzy mieli ze sobą ciężary tonęli, inna grupa przyodziana „w ubóstwo” przeszła przez prąd rzeki bezpiecznie. Święty Franciszek tłumaczy Leonowi co oznacza owo widzenie - „Co widziałeś, jest prawdą. Wielka rzeka to świat ten; bracia, którzy utonęli w rzece, to ci, którzy nie przestrzegają ślubu zakonnego, zwłaszcza najwyższego ubóstwa; ci zaś, którzy przeszli bez niebezpieczeństwa, to bracia, którzy nie szukają ani nie posiadają na tym świecie żadnej rzeczy, ziemskiej ni cielesnej; lecz mając jeno umiarkowane pożywienie i odzież, są zadowoleni, naśladując nagiego na krzyżu Chrystusa. A ciężar i jarzmo łagodne Chrystusa i posłuszeństwa świętego noszą radośnie i chętnie. Przeto łatwo przechodzą z życia doczesnego do żywota wiecznego”.
37– Franciszek ze swoimi współbraćmi został ugoszczony przez pewnego bardzo bogatego szlachcica. Ten wykazał się ogromną dobrocią i życzliwością wobec swoich gości. Od tego czasu Franciszek modlił się za owego dobrego człowieka, modlitwa była tak mocno natchniona, iż szlachcic ten poczuł także i w sobie moc Ducha Świętego. Święty Franciszek przybył wówczas na dwór owego szlachcica a ten oddał siebie zakonowi a wszystko co posiadał rozdał ubogim.
38– Franciszek miał kolejne widzenie – otóż brat Idzi ma odejść od Zakonu i stać się wrogiem kościoła; wówczas Franciszek postanawia odizolować się od niego zupełnie i zaprzestaje z nim przystawać. Zgodnie z widzeniem brat Eliasz odchodzi od kościoła – zostaje wyklęty przez Papieża i odebrano mu habit franciszkański. Brat Eliasz z dala od kościoła i zakonu bardzo ciężko zachorował. Odwiedził go jeden z braci. Zrobiło mu się bardzo żal nieszczęśnika : „Bracie mój najdroższy, boleję wielce, że jesteś wyklęty i poza Zakonem i że tak umierasz. Lecz jeślibyś widział drogę lub sposób, którym mógłbym wydobyć cię z tego niebezpieczeństwa, chętnie dla ciebie wszelkiego podejmę się trudu”. Brat Idzi poprosił o wstawiennictwo u Papieża i u brata Franciszka. Spodobała się taka postawa Bogu i postanowił on mocą swoją uzdrowić Eliasza i zdąć zeń klątwę Papieża w imię świętego Franciszka z Asyżu.
39– jest to obraz przedstawiający postać świętego Antoniego z Padwy, jednego z wybranych uczniów i towarzyszy świętego Franciszka, którego święty Franciszek nazywał swym namiestnikiem, kazał raz przed konsystorzem w obliczu papieża i kardynałów. Kazania które głosił ten brat były tak cudowne i miały w sobie tyle mocy, iż każdy kto je usłyszał pragnął się nawrócić. Jego kazanie sprawiło także, iż objawił się Duch Święty i wszyscy zgromadzeni zaczęli mówić wieloma językami.
40– kazanie świętego Antoniego do ryb. Pewnego razu święty Antoni głosząc swe nauki nie mógł przekonać do swoich słów słuchaczy i odbiorców swego kazania. Zrozpaczony i zatopiony w Duchu Świętym, ukląkł przy brzegu morza, i tam rozpoczął kazanie do ryb. Jego oczom objawił się cudowny obraz – u brzegu zjawiło się mnóstwo ryb małych, wielkich i średnich. Ustawiły się one w porządku od najmniejszych rybek – na przedzie aż po największe ryby które zebrały się na końcu. Ryby zasłuchane w słowa Antoniego, pootwierały pyszczki i zaczęły chwalić Boga i dziękować Mu za Jego cudowną obecność. Rozradowany Antoni tak rzekł Błogosławiony Bóg wieczny, gdyż bardziej Go czczą ryby wodne niż ludzie heretycy. I pilniej słuchają słowa Jego nierozumne zwierzęta niż ludzie niewierni. Na widok cudu oraz na te słowa zbliżyło się do Antoniego bardzo wielu ludzi. Otworzyły się ich serca i przyjęli słowo i napełnili się Duchem Świętym. Kazanie do ryb okazało się tak wielkim cudem, iż zebrało ono ogromny plon wśród odbiorców Słowa.
41- w klasztorze Franciszka zjawia się młodzieniec imieniem Szymon: W początkach Zakonu świętego Franciszka i za życia jego przybył do Zakonu młodzieniec z Asyżu, zwany bratem Szymonem, którego Bóg ozdobił i uposażył taką łaską i takim darem rozpamiętywania i wzniosłości myśli, że całe życie jego było zwierciadłem świętości, jak to słyszałem od tych, którzy długi czas z nim żyli. Widywano go bardzo rzadko poza celą, a jeśli bywał czasem z braćmi, zawsze mówił o Bogu. Brat Szymon był znany z ogromnej swojej świętości i pobożności – zatracał się tak w modlitwie i kontemplacji Boga, iż przestawał cokolwiek odczuwać. Chętnie przebywali z nim jego współbracia. Któregoś dnia napotkał on na swej drodze młodzieńca – bardzo bogatego i światowego. Chłopak zapragnął stać się pokornym sługą Bożym lecz szatan postanowił wypróbować młodzieńca i wystawił go na próbę pokusy cielesnej. Gdy ten miał już odejść i zrezygnować, brat Szymon tak gorliwie się modlił, iż ocalił młodzieńca od porzucenia habitu i uwolnił od owej pokusy.
42- opowieść o cudach jakich Bóg dokonał za sprawą trzech najbardziej świętych braci – ozdób i filarów zakonu świętego Franciszka w świecie:
Brat Bentiwolio – otrzymał on dar uniesienia się w powietrzu by pokonać jak najszybciej drogę do nowego klasztoru, jednakże cud ten stał się gdy brat Bentiwolio zdecydował się zabrać ze sobą w drogę chorego trędowatego;
Brat Piotr z Monticello – odbył on rozmowę z samym Michałem Archaniołem, u którego wyjednał sobie wiele łask;
święty brat Konrad z Offidy – brat ten znany także z ogromnej swojej pobożności miał przecudowne widzenie – objawiła mu się Matka Boża z dziecięciem i dała swego Syna do potrzymania na ręce; brat Konrad odczuł ogromną radość po tym zajściu; widzenie to obserwował także brat Piotr, który wyznał Konradowi iż był świadkiem tego co go spotkało; brat Konrad znany był z ogromnej swej pokory prosił by ten nie wyjawił nikomu iż jest on w tak wielkiej łasce u Boga; obietnica złożona przez Piotra sprawiła, iż bracia ci stali się najwierniejszymi swoimi przyjaciółmi i braćmi.
43- brat Konrad z Offidy nawraca młodego brata, który swym zachowaniem zakłócał spokój w klasztorze; nawrócony braciszek umiera, wówczas jego dusza cierpi męki w czyśćcu i pojawia się ona bratu Konradowi, ten modli się bardzo żarliwie by dusza odczuła ulgę, modlitwa zostaje wysłuchana i dusza zmarłego staje się oczyszczona
44- widzenie brata Piotra – brat Piotr w czasie rozważania Męki Pańskiej zaczyna zastanawiać się kto z trojga stojących u krzyża Jezusa najbardziej rozpamiętywał jego Mękę; wówczas brat Piotr ma widzenie – zjawiają się u niego trzy odziane w białe i najświętsze szaty postacie - najwierniejszy uczeń Jezusa Jan Ewangelista, Matka Boża oraz sam św. Franciszek rozwiewając wątpliwości owego brata iż najbardziej cierpieli z Jezusem najpierw oni a następnie sam Franciszek; Jan Ewangelista postanawia odziać szatą chwały brata Piotra jednakże ten pada na kolana i woła brata Konrada, w tej też chwili widzenie znika.
45- opowiadanie o nawróceniu i życiu świętego brata Jana z Penny – zostaje on urzeczony i napełniony Duchem Świętym w czasie swojej wizyty u świętego Mateusza i wysłuchaniu kazania brata Filipa, pragnieniem tegoż świętego brata Jana była pielgrzymka do P oraz ujrzenie raju i Boga Żywego; dopiero u kresu swego życia udaje mu się za sprawą widzenia w którym odwiedza go sam Jezus Chrystus i zmusza brata Jana do zrobienia swoistego rachunku sumienia – zrealizować swoje ogromne pragnienie życia.
46- opowieść o widzeniu brata Pacyfika oraz o jego czynie niezrozumiałym dla pozostałych braci – brat Pacyfik jest wezwany do klasztoru w którym przebywał jego brat a który umarł; brat Pacyfik ma widzenie w którym dusza jego brata unosi się do nieba co jest dowodem świętości brata Umila; Pacyfik z nabożnością namaszcza kości swego brata czemu z niedowierzaniem dziwią się współbracia Pacyfika ten wyjaśnia im swoje widzenie : Bracia moi najdrożsi, nie dziwujcie się, jeśli to uczyniłem kościom brata mego, czego nie uczyniłem innym. Bowiem niech będzie Bóg błogosławiony! - i nie uczyniłem tego z miłości cielesnej, jak mniemacie, lecz przeto, że kiedy brat mój opuścił to życie, widziałem, modląc się w miejscu odludnym i oddalonym od niego, duszę jego ulatującą prostą drogą do nieba. Przeto pewny jestem, że kości jego są święte i należą do raju. I gdyby Bóg mi użyczył takiej pewności co do innych braci, oddałbym był cześć taką samą ich kościom
47-W wyżej wspomnianym klasztorze w Soffiano był niegdyś brat tak wielkiej świętości i łaski, że zdawał się boski i tonął częstokroć zachwytem w Bogu. Kiedy brat ten porwany niekiedy duchem wznosił się do Boga, miał bowiem szczególną łaskę rozmyślania, przylatywały doń ptaki różnego rodzaju i obłaskawione siadały mu na głowie, na ramionach, na rękach i śpiewały przecudnie. Był samotnikiem i mawiał rzadko.Brat ten zachorował okrutnie, w jego widzeniu zjawia się Matka Boża która przynosi ze sobą powidła cudownej uzdrawiającej mocy, dzięki ich zażyciu wrócił on do zdrowia i do pełni sił, odtąd sławił on Maryję jako Matkę Uzdrowicielkę Chorych
48- w opowiadaniu poznajemy osobę brata Jakuba z Mass, który posiadał niezwykłą moc rozumienia Pism świętych oraz zdolność przewidywania przyszłych świętych wydarzeń – jednym z nich jest ukazanie świetlanej przyszłości rozbudowy i rozkwitu klasztoru franciszkańskiego
49- opowieść o widzeniu brata Jana z Alwerno, który był też człowiekiem niezwykłego życia i wielkiej świętości; z postępem czasu, łaska Boska pozwoliła temu mężowi anielskiemu wzbogacić się tak w siłę cnoty i w dary niebieskie, i w Boskie podniesienia i zachwyty, że umysł jego wzbijał się niekiedy w żary serafinów, niekiedy w radość błogosławionych, niekiedy w miłosne i zapamiętałe uściski Chrystusa, nie tylko w odczuciu duchowym, lecz nawet wśród wyraźnych znaków zewnętrznych i w odczuciu cielesnym.
50- kolejne widzenie Brata Jana z Alwerno – w czasie odprawiania Mszy św. w Dzień Zaduszny, brat ten widzi jak wiele dusz ludzkich opuszcza czyściec i udaje się do nieba w chwale i łasce Jezusa Chrystusa.
51- opowiadanie o bracie Jakubie z Fallerone i o widzeniu jakie objawia się bratu Janowi z Alwerno; brat Jakub z Fallerone był uznany za najwyższej świętości męża, na wieść o jego chorobie brat Jan z Alwerno żarliwie modli się za duszę chorego – jest on bowiem tak bliski bratu jak sam ojciec; w czasie swej modlitwy brat ma widzenie jakoby Jakub z Fellerone umarł lecz jego dusza trafia do czyśćca a stamtąd do nieba
52- kolejne widzenie brata Jana z Alwerno w którym poznaje on moc i porządek Trójcy Świętej: pewnej nocy był tak podniesiony do Boga i Nim zachwycony, że widział w Stworzycielu wszystkie rzeczy stworzone, i niebieskie, i ziemskie, i wszystkie ich doskonałości, i przedziwne szeregi i stopnie. I wówczas poznał jasno, jak rzecz każda stworzona przedstawia się swemu Stwórcy i jak Bóg jest ponad i wewnątrz, i zewnątrz, i wkoło wszystkich rzeczy stworzonych. Potem pojął jednego Boga w trzech Osobach i trzy Osoby w jednym Bogu; i miłość nieskończoną, która wcielić się kazała Synowi Bożemu, z nakazu Ojca. A w końcu poznał w tym widzeniu, że nie ma zgoła innej drogi, którą by dusza dojść mogła do Boga i posiąść żywot wieczny, jak tylko przez Chrystusa błogosławionego, który jest drogą, prawdą i żywotem duszy.
53- cudowne widzenie brata Jana z Alwerno w czasie odprawiania przez Niego Mszy Świętej – brat ten doznał tak cudownego olśnienia że aż zdawało się jakby płonął cały miłosierdziem i Duchem Świętym napełniony; w tym czasie także czuł i widział obecność Chrystusa z mnóstwem aniołów i nie mógł znieść Jego majestatu. I widział, że Chrystus nie wchodził w Hostię, lecz że Hostia przeistacza się w Ciało Chrystusa
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt

