Polskie dziejopisarstwo średniowieczne (opracowanie)

A A A
Użytkownik
Avatar andrewnysa
reputacja: 214
posty: 956
offline
23.02.09 10:26 | #1200317 | (link) | zgłoś naruszenie
U progu naszego piśmiennictwa stoi oczywiście Kościół. Pierwsze zapiski zawdzięczamy katedrom biskupim. Za Chrobrego było ich już pięć. I właśnie owe katedry rozsyłały podległym sobie kościołom karty pergaminowe tzw. tabulae paschales, zawierające wykazy świąt ruchomych na 19 lat. Na brzegach tych kart zapisywano daty ważniejszych wydarzeń lokalnych, istotnych dla danego kościoła, ale notowano też wyprawy, najazdy, śmierć panującego, obiór króla. Zwano te zapiski annales. Nazwa była odziedziczona po starożytności, ale charakter ich był już inny. Roczniki rzymskie ograniczały się do wydarzeń z terenów imperium. W średniowieczu, kiedy zrodziła się koncepcja dziejów uniwersalnych, ukazywano równolegle różne fakty z dziejów odkupionej ludzkości. Do takich właśnie kronik nawiązywały roczniki narodowe, odnajdujące początki dziejowe własnego kraju właśnie w tablicach paschalnych. U nas pierwszy rocznik pojawia się pod koniec X wieku, w Gnieźnie, Jest to rocznik niemiecki tzw. hersfeldzko-korbejski, który być może przywiózł do Polski i tu kontynuował biskup Jordan. Rocznik ten zaginął w czasie najazdu czeskiego. Ocalał za to drugi rocznik z początku XI wieku, tzw. augijski, który przywiozła Rycheza, żona Mieszka II. Rocznik ten o charakterze dworsko-dynastycznym wrócił do kraju razem z Kazimierzem Odnowicielem i był kontynuowany w Krakowie od roku 1039 stanowiąc podstawę dla najstarszego krakowskiego rocznika kapitulnego.
Średniowiecze znało dwa style ars dictandi. Styl prosty przewidziany dla prostaczków i drugi, ozdobny i wytworny dla odbiorców bardziej wyrobionych, o dojrzałym smaku. Takie właśnie cechy dzieła wytwornego ma nasza pierwsza kronika, pisana w Polsce, w otoczeniu ludzi stanowiących grono bliskie Krzywoustemu. Nie wiadomo kto jest autorem kroniki, choć cztery wieki później, historyk Kramer nazwał autora Gallem. Wiele przemawia za tym, że był on członkiem społeczności romańskiej. Jego ogólny poziom umysłowy, znakomite wykształcenie, swoboda z jaką posługiwał się piórem świadczą o przynależności do środowiska bardziej wyrobionego intelektualnie i lepiej zorientowanego w sprawach ówczesnego świata, niż było to możliwe dla mieszkańca Europy wschodniej. Przez długi czas podejrzewano, że był Węgrem, ponieważ w swym dziele ujawnia wiele sympatii dla Węgrów i dobrą znajomość spraw węgierskich. Dający się zauważyć w dziele szczególny kult dla świętego Idziego, pozwalał wiązać osobę Galla z klasztorem węgierskim w Somogyvar, gdzie kult ten był bardzo żywy. Podejrzewano, że sprowadził go Krzywousty odwiedzając klasztor w czasie swej pielgrzymki pokutnej po oślepieniu i śmierci brata Zbigniewa. Możliwe, że był to Francuz ponieważ założyciel tego klasztoru sprowadził do niego zakonników z Francji i do XIII przyjmowano tam tylko Francuzów. Na pewno wiemy, że Gall był cudzoziemcem, zakonnikiem benedyktyńskim, klasztor jego leżał poza granicami Polski, pisał kronikę na zlecenie ludzi związanych z Krzywoustym i pisał ją w nadziei otrzymania nagrody "za tyle pracy". Kronika powstała w latach 1112 - 1116, nie mamy pewności, czy została ukończona, czy też urwana w momencie, gdy Gall stracił dotychczasowe oparcie w swych protektorach: kanclerzu Michale Adwańcu, jego bracie Skarbimirze i biskupie poznańskim Pawle. Wiele osób było niechętnych kronice Galla, naraził się on wielu przeciwnikom polityki Krzywoustego, dlatego autor jej nie uzyskał sławy, a dzieło zostało szybko zapomniane. Dzieło Galla stanowiły przede wszystkim "gesta", czyli opis czynów Bolesława Krzywoustego. Przedstawił losy jego przodków, ukazał go na tle jego rodu, gloryfikował czyny i usprawiedliwiał ewentualne wykroczenia. Ukazywał wizerunek władcy idealnego, wzorcowego, dla Galla był to władca rycerski, sprawiedliwy, władca chrześcijański wojujący z poganami, czyli Pomorzanami, strzegący suwerenności państwa, obdarzony od dzieciństwa najpiękniejszymi cnotami. Kronika starannie uzasadniała prawa Bolesława do sprawowania władzy, co zapewne było podważane przez opozycję popierającą Zbigniewa i ujmującą się o jego krzywdę. Chrobry, Śmiały, Krzywousty - to są dla kronikarza postacie ważące. Z uniesieniem wielbi ich czyny, męstwo, wytrwałość, hojność mniej uwagi poświęca tym władcom, których panowania nie opromieniał taki blask. Opowieść Galla jest i musi być tendencyjna, stronnicza, pokrywająca milczeniem pewne sprawy, rozbudowująca inne, ponieważ pisząc na zlecenie swych protektorów musiał się liczyć z ich polityką i dążeniami. Mimo to kronika jest źródłem niezwykle cennym i wiarygodnym. Wielokrotne jej konfrontacje z innymi źródłami potwierdzały Gallową prawdomówność i ścisłość. Kronika jest dziełem epickim, pełnym scen kreślonych z rozmachem, z barwnymi opisami, ze szczegółowo przedstawionymi charakterami książąt. Pisana jest poprawną łaciną wieku XII, z niewielkim nalotem frazeologii biblijnej, z mowami, które autor wkłada w usta swoich bohaterów. Są tam również wierszowane streszczenia ksiąg tzw. "skróty", jak w księdze pierwszej opowieść o narodzinach Krzywoustego, ale są i wtopione w tekst kroniki fragmenty poetyckie nie układane w miarach klasycznych. Kronika rychło poszła w zapomnienie, jedyny egzemplarz przechowywano w kancelarii książęcej. Korzystał z niego w swoisty sposób zresztą Kadłubek. Z czasów późniejszych zachowały się tylko trzy rękopisy przepisywane zapewne w klasztorach cystersów.
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!