Moderator
reputacja: 199
posty: 957
offline
Sonety krymskie (streszczenie) Ballady i Romanse - Adama Mickiewicza
05.01.09 11:59| #1076236 | (link) | zgłoś naruszenie
Sonety krymskie
Po opuszczeniu rodzinnych stron, skazany na zesłanie w głąb Rosji Mickiewicz osiadł w Odessie. Stamtąd w 1825 r. wyruszył wraz z przyjaciółmi na wycieczkę na Krym. Począwszy od przedmurza Półwyspu, jakim są okolice Akermanu (Biełgorodu), przedstawiał w poświęco-nych tym zakątkom sonetach różne momenty i wrażenia z podróży. Sonety krymskie to cykl liryków pejzażowych, w których dochodzi do głosu refleksja nad kulturą i przyrodą Wschodu, tęsknota do ojczyzny, motyw pielgrzyma-tułacza odwołujący się do losu samego autora. Poniżej Sonety krymskie to pamiętnikarski zapis liryczny poety – pielgrzyma, który, wędrując po pełnym egzotyki i niepowtarzalnej urody Krymie, doznaje całej gamy przeróżnych uniesień i emocji. Obserwujemy w nich zarówno zachwyt nad pięknem natury jak i ogromną niewypowiedzianą nostalgię za ojczystym krajobrazem pagórków leśnych i łąk zielonych. Stepy akermańskie – to jeden z pierwszych i najczęściej omawianych utworów. Mało kto wie, iż sonet jako rodzaj literacki był od zawsze uważany za bardzo trudny, a ten właśnie utwór zalicza się do sonetów. Mickiewicz jednakże doskonale sobie z tym wyzwaniem poradził. Utwór ten opiera się na pomyśle porównania stepu do morza co daje jednocześnie obraz ogromu i bezkresu przestrzeni w której znalazł się autor. W utworze autor podkreśla przede wszystkim piękno okolicy, na którą składają się: przestwór oceanu, fala łąk szumiących, powódź kwiatów, koralowe ostrowy burzanu. Dzięki tej różnorodności jednocześnie krajobraz ten pełen jest dynamizmu i oryginalności. Obecność podmiotu uwydatnia ten dynamizm całej krymskiej przyrody. W pewnym momencie jej wymiar staje się mniej oczywisty – autor bowiem nie opisuje już tego co widzi a co słyszy i postrzega innymi zmysłami. Tym samym autor doskonale pobudza zmysły słuchu, wzroku, dotyku, węchu u czytelnika. Nagle piękny jasny krajobraz staje się bardziej tajemniczym i mniej wyrazistym – oto zapada bowiem zmierzch. Radosne oblicze nagle zasnuwa smutek, nostalgia, melancholia. Dwie ostatnie zwrotki utworu to już tylko sama refleksja podmiotu lirycznego. Autor skupiając się na swoim ja przedstawia swoje najgłębsze zakamarki duszy. Uważny czytelnik z pewnością doszuka się tutaj takich emocji jak smutek i przeraźliwa samotność. Inne emocje to nienajlepsza kondycja psychiczna, zagubienie, wyobcowanie, które następuje wraz z zachodem słońca. Poeta powiada: Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi” – to w nich właśnie (w blasku gwiazd, w ich zimnym świetle) pielgrzym odnajduje szansę na ocalenie. Dzieje się tak dlatego, iż romantyczny twórca nosi w sobie przekonanie o jedności natury, przyrody i człowieka. Następnie dostrzega on w zagęszczającym się mroku gwiazdy (według nich orientują się na morzu żeglarze) blask, nazwany „lampą Akermanu” – jest to miejsce w którym Dniestr wpada do morza, a więc punkt zetknięcia się dwóch rzeczywistości. Nagle robi się cicho i pusto, do tego stopnia, iż rozmarzony podmiot ulega złudzeniu, iż mógłby on usłyszeć głos – szept z Litwy. Jednakże doskonale wie, iż to nie może być prawdą, gdyż jest to zbyt wielka odległość. Udaje się więc w dalszą drogę gdyż, nikt nie woła.
Po opuszczeniu rodzinnych stron, skazany na zesłanie w głąb Rosji Mickiewicz osiadł w Odessie. Stamtąd w 1825 r. wyruszył wraz z przyjaciółmi na wycieczkę na Krym. Począwszy od przedmurza Półwyspu, jakim są okolice Akermanu (Biełgorodu), przedstawiał w poświęco-nych tym zakątkom sonetach różne momenty i wrażenia z podróży. Sonety krymskie to cykl liryków pejzażowych, w których dochodzi do głosu refleksja nad kulturą i przyrodą Wschodu, tęsknota do ojczyzny, motyw pielgrzyma-tułacza odwołujący się do losu samego autora. Poniżej Sonety krymskie to pamiętnikarski zapis liryczny poety – pielgrzyma, który, wędrując po pełnym egzotyki i niepowtarzalnej urody Krymie, doznaje całej gamy przeróżnych uniesień i emocji. Obserwujemy w nich zarówno zachwyt nad pięknem natury jak i ogromną niewypowiedzianą nostalgię za ojczystym krajobrazem pagórków leśnych i łąk zielonych. Stepy akermańskie – to jeden z pierwszych i najczęściej omawianych utworów. Mało kto wie, iż sonet jako rodzaj literacki był od zawsze uważany za bardzo trudny, a ten właśnie utwór zalicza się do sonetów. Mickiewicz jednakże doskonale sobie z tym wyzwaniem poradził. Utwór ten opiera się na pomyśle porównania stepu do morza co daje jednocześnie obraz ogromu i bezkresu przestrzeni w której znalazł się autor. W utworze autor podkreśla przede wszystkim piękno okolicy, na którą składają się: przestwór oceanu, fala łąk szumiących, powódź kwiatów, koralowe ostrowy burzanu. Dzięki tej różnorodności jednocześnie krajobraz ten pełen jest dynamizmu i oryginalności. Obecność podmiotu uwydatnia ten dynamizm całej krymskiej przyrody. W pewnym momencie jej wymiar staje się mniej oczywisty – autor bowiem nie opisuje już tego co widzi a co słyszy i postrzega innymi zmysłami. Tym samym autor doskonale pobudza zmysły słuchu, wzroku, dotyku, węchu u czytelnika. Nagle piękny jasny krajobraz staje się bardziej tajemniczym i mniej wyrazistym – oto zapada bowiem zmierzch. Radosne oblicze nagle zasnuwa smutek, nostalgia, melancholia. Dwie ostatnie zwrotki utworu to już tylko sama refleksja podmiotu lirycznego. Autor skupiając się na swoim ja przedstawia swoje najgłębsze zakamarki duszy. Uważny czytelnik z pewnością doszuka się tutaj takich emocji jak smutek i przeraźliwa samotność. Inne emocje to nienajlepsza kondycja psychiczna, zagubienie, wyobcowanie, które następuje wraz z zachodem słońca. Poeta powiada: Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi” – to w nich właśnie (w blasku gwiazd, w ich zimnym świetle) pielgrzym odnajduje szansę na ocalenie. Dzieje się tak dlatego, iż romantyczny twórca nosi w sobie przekonanie o jedności natury, przyrody i człowieka. Następnie dostrzega on w zagęszczającym się mroku gwiazdy (według nich orientują się na morzu żeglarze) blask, nazwany „lampą Akermanu” – jest to miejsce w którym Dniestr wpada do morza, a więc punkt zetknięcia się dwóch rzeczywistości. Nagle robi się cicho i pusto, do tego stopnia, iż rozmarzony podmiot ulega złudzeniu, iż mógłby on usłyszeć głos – szept z Litwy. Jednakże doskonale wie, iż to nie może być prawdą, gdyż jest to zbyt wielka odległość. Udaje się więc w dalszą drogę gdyż, nikt nie woła.
![AJO.PL – społeczność nowej generacji [gry, muzyka, filmy, forum]](/images/menu_logo.jpg)

