Zioła w kuchni
dr Lou Bitch
Pisarz
reputacja: 9548
posty: 830
offline
28.02.08 11:53
|
#764782
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Jak należy dbac o zioła? Próbowalam wychodować kilka z nasionek ale nie chiały się rozwijac aż w końcu całkiem padły
Rastuś Ciastuś
reputacja: 5397
posty: 758
offline
28.02.08 12:19
|
#764794
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
swieze ziola sa o wiele lepsze podnasza walory smakowe i esetyczne a przeciez mozna kupic w doniczce szalwie oregano i bazylie pozdro
Peace Lover
reputacja: 4588
posty: 464
offline
29.02.08 20:20
|
#766225
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
zioła ... proscizna ;];]
jeżeli ktoś nie umie wysypać na ziemie kilku ziarenek przysypać ich lekko ziemia i podlewac no t wybacz ale jest chyba lekko ... nieszczęśliwy ;];]
sypiesz ziarenka przysypujesz cienka warstwa ziemi, podlewasz
aa i nie nasyp zawielu ziarenek ;];]
jeżeli ktoś nie umie wysypać na ziemie kilku ziarenek przysypać ich lekko ziemia i podlewac no t wybacz ale jest chyba lekko ... nieszczęśliwy ;];]
sypiesz ziarenka przysypujesz cienka warstwa ziemi, podlewasz
aa i nie nasyp zawielu ziarenek ;];]
01.03.08 11:55
|
#766957
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Nie kazdemu wszystko wychodzi tak samo. Nudno by wtedy bylo
No i nie potrzebowalibysmy wtedy tego forum
Ogolnie, jesli idzie o ziola, to po pierwsze: wiekszosc z nich lubi duzo swiatla, wiec najlepiej beda sie czuc na parapecie. Trzeba jednak uwazac, zeby nie byly narazone na bezposrednie dzialanie zbyt intensywnych promieni slonecznych, bo nam je slonce zwyczajnie spali (malo ktore to lubia), wiec centrum parapetu, przy samej szybie, na poludniowym oknie, raczej odpada, wtedy lepiej je nieco odsunac.
Nalezy takze pamietac, ze w zimie czy wiosna, jesli okno bedzie otwarte, to moze nam je przymrozic, co ni wszystkim szkodzi, ale np bazylia tego nie zniesie.
Wiekszosc lubi wilgotna i spulchniona ziemie, najlepiej wiec je podlewac bardzo regularnie, w razie potrzeby nawet codzien, za to tylko na spodek, z ktorego po jakiejs godzinie trzeba wylac wode.
Pamietaj tez, zeby nie staly zbyt blisko kuchenki, tu z kolei sa narazone na "zaparzenie" para w trakcie gotowania.
Tak naprawde trzeba tez pamietac o tym, ze to "jak dbac" (i takze "jak wysiac") zalezy od tego o jakiej roslince mowimy, bo moga miec one rozne wymagania.
Najprostszy jest chyba tymianek i oregano, bo i w naturze zyja w dosc ekstrmelnych warunkach (sucho i piach sa im nie grozne) wiec umieja sobie radzic
, w dodatku to byliny wiec pozyja pare lat nawet.
Bazylia jest z kolei delikatna i marudna, moze rosnac jak glupia, albo miec w nosie.
Zeby zalatwic pietruszke, trzeba sie postarac, a najprosciej wyhodowac ja wsadzjac korzen w ziemie. Nie straszny jej mroz ani sucho.
Kupienie w sklepie spozywczym doniczki z ziolami (sa dostepne w coraz wiekszej gamie) jest wygodne lecz polecalabym to jako forme kupowania swiezych ziol "na teraz", rzadko udaje sie przedluzyc im zywot i hodowac.
Nasiona z kolei wymagaja nieco wiekszej atencji, ale uwazam, ze warto sprobowac. nie bierz do siebie tego, ze akurat sie tym razem nie udalo, wina moze byc Twoja, ale rowniez i producenta, a tak naprawde to wszystko przez nasionka, nie chcialo im sie leniom rosnac i tyle
Najlepszym rozwiazaniem jest kupienie sadzonek w sklepie ogrodniczym, albo na jakims "ryneczku" jesli masz taki w swoim miescie, tam gdzie mozna kupowac sezonowo tak warzywa jak i wlasnie sadzonki (a przy okazji zapewne i milion rzeczy od garnkow po skarpetki). Zwykle sprzedaja je w takich miejscach osoby, ktore sobie same prowadza ogrodki i dorabiaja przygotowujac sadzonki z hodowanych przez Nich, wiec sprawdzonych juz roslin.
I jeszcze jedno, niektore roslinki sa jednoroczne, wiec tez sie nie przeaz, ze "roslo roslo i ni ma".
powodzenia
A.
No i nie potrzebowalibysmy wtedy tego forum
Ogolnie, jesli idzie o ziola, to po pierwsze: wiekszosc z nich lubi duzo swiatla, wiec najlepiej beda sie czuc na parapecie. Trzeba jednak uwazac, zeby nie byly narazone na bezposrednie dzialanie zbyt intensywnych promieni slonecznych, bo nam je slonce zwyczajnie spali (malo ktore to lubia), wiec centrum parapetu, przy samej szybie, na poludniowym oknie, raczej odpada, wtedy lepiej je nieco odsunac.
Nalezy takze pamietac, ze w zimie czy wiosna, jesli okno bedzie otwarte, to moze nam je przymrozic, co ni wszystkim szkodzi, ale np bazylia tego nie zniesie.
Wiekszosc lubi wilgotna i spulchniona ziemie, najlepiej wiec je podlewac bardzo regularnie, w razie potrzeby nawet codzien, za to tylko na spodek, z ktorego po jakiejs godzinie trzeba wylac wode.
Pamietaj tez, zeby nie staly zbyt blisko kuchenki, tu z kolei sa narazone na "zaparzenie" para w trakcie gotowania.
Tak naprawde trzeba tez pamietac o tym, ze to "jak dbac" (i takze "jak wysiac") zalezy od tego o jakiej roslince mowimy, bo moga miec one rozne wymagania.
Najprostszy jest chyba tymianek i oregano, bo i w naturze zyja w dosc ekstrmelnych warunkach (sucho i piach sa im nie grozne) wiec umieja sobie radzic
Bazylia jest z kolei delikatna i marudna, moze rosnac jak glupia, albo miec w nosie.
Zeby zalatwic pietruszke, trzeba sie postarac, a najprosciej wyhodowac ja wsadzjac korzen w ziemie. Nie straszny jej mroz ani sucho.
Kupienie w sklepie spozywczym doniczki z ziolami (sa dostepne w coraz wiekszej gamie) jest wygodne lecz polecalabym to jako forme kupowania swiezych ziol "na teraz", rzadko udaje sie przedluzyc im zywot i hodowac.
Nasiona z kolei wymagaja nieco wiekszej atencji, ale uwazam, ze warto sprobowac. nie bierz do siebie tego, ze akurat sie tym razem nie udalo, wina moze byc Twoja, ale rowniez i producenta, a tak naprawde to wszystko przez nasionka, nie chcialo im sie leniom rosnac i tyle
Najlepszym rozwiazaniem jest kupienie sadzonek w sklepie ogrodniczym, albo na jakims "ryneczku" jesli masz taki w swoim miescie, tam gdzie mozna kupowac sezonowo tak warzywa jak i wlasnie sadzonki (a przy okazji zapewne i milion rzeczy od garnkow po skarpetki). Zwykle sprzedaja je w takich miejscach osoby, ktore sobie same prowadza ogrodki i dorabiaja przygotowujac sadzonki z hodowanych przez Nich, wiec sprawdzonych juz roslin.
I jeszcze jedno, niektore roslinki sa jednoroczne, wiec tez sie nie przeaz, ze "roslo roslo i ni ma".
powodzenia
A.
Początkujący
reputacja: 0
posty: 1
offline
10.07.08 23:06
|
#892619
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
To ja wole kupić gotowe zioła bo z tego co przeczytałam to wiem, że nie urosłoby mi nic
a nawet jakby wykiełkowało to nie wiem czy by się utrzymało. Nie mam dobrej ręki do roślin - niestety:)
Początkujący
reputacja: 119
posty: 14
offline
22.01.09 11:57
|
#1118603
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Kupić zioła można w każdej chwili, ale spróbować zasadzić swoje nic nie zaszkodzi najwyżej nie wyrosną
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt


