Początkujący
Avatar doktorek1
reputacja: 0
posty: 8
offline
07.02.07 22:17 | #263500 | (link) | zgłoś naruszenie
No to coś w temacie:D

Zakonnica spóźniła się na autobus. Stoi więc na przystanku i łapie okazję. Żaden samochód nie zatrzymuje się, więc zrezygnowana stoi ze spuszczonym wzrokiem, aż przed nią zatrzymuje się czerwony kabriolet. Za kierownicą młoda pani w ciemnych okularach, ubrana w futro, z diamentową kolią proponuje podwiezienie. Zakonnica wsiada, rozmowa się klei, w końcu nie wytrzymuje i pyta:
- Jeśli można wiedzieć - skąd ma pani takie piękne auto?
- Zapisał mi go w testamencie mój pierwszy mąż.
- A to śliczne futro? Musiało dużo kosztować...
- To futro z norek - prezent od mojego obecnego męża. Dostałam go na naszą pierwszą rocznicę ślubu.
- Tą kolię pewnie też dał pani mąż?
- Nie, to podarunek od mojego kochanka.
Zakonnica wysiada, zamyka się w celi i rozmyśla. W pewnym momencie słyszy pukanie
- Kto tam?
- To ja, ksiądz proboszcz. Mogę wejść?
- A wsadź sobie w dupę te swoje bombonierki !
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!