Powrót posła (streszczenie) - Jan Ursyn Niemcewicz
Użytkownik
reputacja: 214
posty: 956
offline
30.12.08 16:31
|
#1063347
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Powrót posła - streszczenie
W liście dedykacyjnym, kierowanym do marszałka Sejmu, Stanisława Małachowskiego, autor wyjaśnił cel sztuki: Wpajać w umysły prawidła zdrowe i uczciwe, zachęcać do cnót pub-licznych i domowych. We wstępie zaś dodał, że nie chodziło mu o napiętnowanie konkretnych osób, ale zdrożnych obyczajów i wad . Intencje są zgodne z gatunkowymi założeniami komedii.
Akcja utworu toczy się w II połowie XVIII w. na wsi, w posiadłości Podkomorzego, podczas odwiedzin syna – posła Walerego – w rodzinnym domu. Można domyśleć się iż akcja ma miejsce przed obradami Sejmu Wielkiego (Czteroletniego) tuż przed uchwaleniami pierwszej konstytucji 3-ego Maja z 1790 roku.
Akt I.
Podczas nakrywania do stołu zakochani w sobie lokaj Jakub i pokojowa Agatka rozmawiają o domownikach i gościach, prezentując ich krótkie, ale celne charakterystyki i ujawniając swój stosunek do kłótliwego, upartego gaduły Starosty, kapryśnej hipochondryczki Starościny, bawidamka, strojnisia, sowizdrzała Szarmanckiego. Służba odbiera ich jako utra¬cjuszy marnujących czas na spory oraz pieniądze na zabawy.
W czasie śniadania nadchodzi list od syna Podkomorzego – Walerego – posła na Sejm, który powraca właśnie do domu.
Dialog Starosty Gadulskiego i Podkomorzego ujawnia ich poglądy polityczne. Starosta jest reprezentantem konserwatywnej szlachty, która nie chce dopuścić do reform i utraty przy-wilejów, zdradza przy tym brak orientacji w aktualnych sprawach kraju i sytuacji międzynaro-dowej. Uważa, że Polska nie powinna współpracować z krajami sąsiednimi, jest zwolennikiem jej biernej postawy na arenie międzynarodowej, krytykuje rząd i sejm, broni liberum veto jako ostoi wolności szlacheckiej, z sentymentem przypomina dobre czasy saskie: Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni. Podkomorzy reprezentuje przeciwstawne stanowisko: brak silnego rządu i zrywanie sejmów doprowadziło Polskę do zguby i podziału na zabory. Kraj stracił wolność za sprawą samych Polaków – żyjących w zbytkach egoistów, którzy nie są zdolni do troski o ojczyznę. Podkomorzy docenia stronnictwo reformatorskie w sejmie i postawę króla. Starosta grozi, że w tej sytuacji nie odda ręki córki Waleremu, synowi Podkomorzego.
Starościna przysyła pisany łamaną polszczyzną liścik z wyjaśnieniem, że nie przyjdzie na obiad z powodu złego samopoczucia. Głowa źle mi robiła i inne fragmenty dowodzą, że jest pod wielkim wpływem języka francuskiego, modnego wówczas w kręgach szlachty, co wywołuje kolejną dyskusję.
Gadulska jest osobą hołdującą obcym wzorom, chimeryczną i bezwzględną. Starosta wyjaśnia, że ożenił się z nią, chcąc powiększyć swój majątek o jej posag.
Pojawia się także Teresa, córka Starosty z pierwszego małżeństwa, jest wychowanką Podkomorzyny, bowiem Starościna nie chciała się nią opiekować . Jest to prostolinijna, szlachetna panna, zakochana w Walerym. Tymczasem Starościna dąży do wydania Teresy za Szarmanckiego, modnego kawalera, trzpiota, chwalipiętę, który liczy na wysoki posag. Jest on (jak głosi tzw. nazwisko mówiące) usłużny wobec kobiet, pełen kokieterii, a przy tym zupełnie ignoruje sprawy kraju – nudzą go polityczne dyskusje i obawy o przyszłość Polski. Skupia się raczej na garderobie i zabawach.
Do rodzinnego domu przybywa Walery i czule wita się z rodzicami. Wyjaśnia się, że nie tylko poseł Walery pracuje dla ojczyzny – jego młodsi bracia są także poza domem: jeden służy w kawalerii narodowej, zaś drugi w cywilnej komisji zasiada. Starostę irytuje duma Podkomorzego z synów.
Akt II.
Zmartwiona Teresa wyznaje Waleremu, że Gadulscy chcą, by poślubiła Szarmanckiego. Walery w rozmowie z Szarmanckim przedstawia się jako zwolennik zagranicznych podróży w celach rozrywkowych, młodzieniec niechętny do służby na rzecz ojczyzny, nie¬zwykle skupiony na trosce o elementy swojego ubioru. Próżny kawaler przechwala się powo¬dzeniem u kobiet, pokazuje portrety swoich wielbicielek, wśród nich – Teresy. Walery żąda wyjaśnień, ale rozmowę przerywa wejście Starościny. Szarmancki chce zyskać jej względy i poparcie, czyta jej Elegię na śmierć Szambelana, którego kiedyś darzyła zainteresowaniem. Wprowadzona w odpowiedni nastrój Starościna recytuje głośno poetyckie strofy, co sprowadza Starostę. Na jego niezadowolenie żona reaguje stwierdzeniem, że mogą się rozwieść. Starosta jednak nie może do tego dopuścić, bo wraz ze Starościną straciłby połowę rocznego dochodu. Stara się uspokoić żonę komplementami i przystaje na małżeństwo Teresy z Szarmanckim. Zgadza się również zrezygnować z dochodowej dzierżawy karczmy i młyna, by urządzić tam malowniczą sadzawkę (kaprys żony zrodzony z lektury romansów).
Akt III.
Agatka zdradza tajemnicę Szarmanckiego – sam zamówił portret Teresy. Podkomorzy i jego żona wstawiają się za zakochanymi – Teresą i Walerym – ale ojciec panny jest nieprzejednany. Kiedy jednak dowiaduje się, że Szarmancki liczy na wysoki posag, każe czekać córce na innego kandydata. Walery zrzeka się zwyczajowych praw majątkowych i w tej sytuacji otrzymuje rękę ukochanej. Starosta jawi się jako nieczuły ojciec, sknera, zaś rodzice Walerego jako troskliwi opiekunowie, pragnący szczęścia syna i swojej wychowanki, bezinteresowni. Przed Podkomorzym staje jeszcze jedna para – Agatka i Jakub. Otrzymują oni błogosławieństwo i zostają uwolnieni od poddaństwa. Wzruszony ojciec Walerego życzy szczęścia wszystkim zgromadzonym i ojczyźnie.
W końcowej scenie pojawia się znamienny motyw wolności dla chłopów, zagadnienie o wielkiej randze społecznej, jeden z postulatów postępowej szlachty. Podkomorzy realizuje go, nie czekając na odpowiednie ustawy, zaś Starosta jest wyraźnie zgorszony jego inicjatywą.
W liście dedykacyjnym, kierowanym do marszałka Sejmu, Stanisława Małachowskiego, autor wyjaśnił cel sztuki: Wpajać w umysły prawidła zdrowe i uczciwe, zachęcać do cnót pub-licznych i domowych. We wstępie zaś dodał, że nie chodziło mu o napiętnowanie konkretnych osób, ale zdrożnych obyczajów i wad . Intencje są zgodne z gatunkowymi założeniami komedii.
Akcja utworu toczy się w II połowie XVIII w. na wsi, w posiadłości Podkomorzego, podczas odwiedzin syna – posła Walerego – w rodzinnym domu. Można domyśleć się iż akcja ma miejsce przed obradami Sejmu Wielkiego (Czteroletniego) tuż przed uchwaleniami pierwszej konstytucji 3-ego Maja z 1790 roku.
Akt I.
Podczas nakrywania do stołu zakochani w sobie lokaj Jakub i pokojowa Agatka rozmawiają o domownikach i gościach, prezentując ich krótkie, ale celne charakterystyki i ujawniając swój stosunek do kłótliwego, upartego gaduły Starosty, kapryśnej hipochondryczki Starościny, bawidamka, strojnisia, sowizdrzała Szarmanckiego. Służba odbiera ich jako utra¬cjuszy marnujących czas na spory oraz pieniądze na zabawy.
W czasie śniadania nadchodzi list od syna Podkomorzego – Walerego – posła na Sejm, który powraca właśnie do domu.
Dialog Starosty Gadulskiego i Podkomorzego ujawnia ich poglądy polityczne. Starosta jest reprezentantem konserwatywnej szlachty, która nie chce dopuścić do reform i utraty przy-wilejów, zdradza przy tym brak orientacji w aktualnych sprawach kraju i sytuacji międzynaro-dowej. Uważa, że Polska nie powinna współpracować z krajami sąsiednimi, jest zwolennikiem jej biernej postawy na arenie międzynarodowej, krytykuje rząd i sejm, broni liberum veto jako ostoi wolności szlacheckiej, z sentymentem przypomina dobre czasy saskie: Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni. Podkomorzy reprezentuje przeciwstawne stanowisko: brak silnego rządu i zrywanie sejmów doprowadziło Polskę do zguby i podziału na zabory. Kraj stracił wolność za sprawą samych Polaków – żyjących w zbytkach egoistów, którzy nie są zdolni do troski o ojczyznę. Podkomorzy docenia stronnictwo reformatorskie w sejmie i postawę króla. Starosta grozi, że w tej sytuacji nie odda ręki córki Waleremu, synowi Podkomorzego.
Starościna przysyła pisany łamaną polszczyzną liścik z wyjaśnieniem, że nie przyjdzie na obiad z powodu złego samopoczucia. Głowa źle mi robiła i inne fragmenty dowodzą, że jest pod wielkim wpływem języka francuskiego, modnego wówczas w kręgach szlachty, co wywołuje kolejną dyskusję.
Gadulska jest osobą hołdującą obcym wzorom, chimeryczną i bezwzględną. Starosta wyjaśnia, że ożenił się z nią, chcąc powiększyć swój majątek o jej posag.
Pojawia się także Teresa, córka Starosty z pierwszego małżeństwa, jest wychowanką Podkomorzyny, bowiem Starościna nie chciała się nią opiekować . Jest to prostolinijna, szlachetna panna, zakochana w Walerym. Tymczasem Starościna dąży do wydania Teresy za Szarmanckiego, modnego kawalera, trzpiota, chwalipiętę, który liczy na wysoki posag. Jest on (jak głosi tzw. nazwisko mówiące) usłużny wobec kobiet, pełen kokieterii, a przy tym zupełnie ignoruje sprawy kraju – nudzą go polityczne dyskusje i obawy o przyszłość Polski. Skupia się raczej na garderobie i zabawach.
Do rodzinnego domu przybywa Walery i czule wita się z rodzicami. Wyjaśnia się, że nie tylko poseł Walery pracuje dla ojczyzny – jego młodsi bracia są także poza domem: jeden służy w kawalerii narodowej, zaś drugi w cywilnej komisji zasiada. Starostę irytuje duma Podkomorzego z synów.
Akt II.
Zmartwiona Teresa wyznaje Waleremu, że Gadulscy chcą, by poślubiła Szarmanckiego. Walery w rozmowie z Szarmanckim przedstawia się jako zwolennik zagranicznych podróży w celach rozrywkowych, młodzieniec niechętny do służby na rzecz ojczyzny, nie¬zwykle skupiony na trosce o elementy swojego ubioru. Próżny kawaler przechwala się powo¬dzeniem u kobiet, pokazuje portrety swoich wielbicielek, wśród nich – Teresy. Walery żąda wyjaśnień, ale rozmowę przerywa wejście Starościny. Szarmancki chce zyskać jej względy i poparcie, czyta jej Elegię na śmierć Szambelana, którego kiedyś darzyła zainteresowaniem. Wprowadzona w odpowiedni nastrój Starościna recytuje głośno poetyckie strofy, co sprowadza Starostę. Na jego niezadowolenie żona reaguje stwierdzeniem, że mogą się rozwieść. Starosta jednak nie może do tego dopuścić, bo wraz ze Starościną straciłby połowę rocznego dochodu. Stara się uspokoić żonę komplementami i przystaje na małżeństwo Teresy z Szarmanckim. Zgadza się również zrezygnować z dochodowej dzierżawy karczmy i młyna, by urządzić tam malowniczą sadzawkę (kaprys żony zrodzony z lektury romansów).
Akt III.
Agatka zdradza tajemnicę Szarmanckiego – sam zamówił portret Teresy. Podkomorzy i jego żona wstawiają się za zakochanymi – Teresą i Walerym – ale ojciec panny jest nieprzejednany. Kiedy jednak dowiaduje się, że Szarmancki liczy na wysoki posag, każe czekać córce na innego kandydata. Walery zrzeka się zwyczajowych praw majątkowych i w tej sytuacji otrzymuje rękę ukochanej. Starosta jawi się jako nieczuły ojciec, sknera, zaś rodzice Walerego jako troskliwi opiekunowie, pragnący szczęścia syna i swojej wychowanki, bezinteresowni. Przed Podkomorzym staje jeszcze jedna para – Agatka i Jakub. Otrzymują oni błogosławieństwo i zostają uwolnieni od poddaństwa. Wzruszony ojciec Walerego życzy szczęścia wszystkim zgromadzonym i ojczyźnie.
W końcowej scenie pojawia się znamienny motyw wolności dla chłopów, zagadnienie o wielkiej randze społecznej, jeden z postulatów postępowej szlachty. Podkomorzy realizuje go, nie czekając na odpowiednie ustawy, zaś Starosta jest wyraźnie zgorszony jego inicjatywą.
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt

