Przedwiośnie (streszczenie) - Stefan Żeromski

A A A
Użytkownik
Avatar andrewnysa
reputacja: 214
posty: 956
offline
31.12.08 01:12 | #1064555 | (link) | zgłoś naruszenie
Przedwiośnie (Stefan Żeromski)

"Przedwiośnie" (1925) Stefana Żeromskiego jest jedną z wyrażających bolesne rozczarowanie
świeżo odzyskaną niepodległością powieści rozrachunkowych, jakich wiele ukazało się na
początku lat dwudziestych. Do tej grupy utworów należą między innymi "Generał Barcz" (1923) i "Czarne skrzydła" (1925-26) Józefa Kadena Bandrowskiego, "Romans Teresy Hennert" (1923) Zofii Nałkowskiej, "Pokolenie Marka Świdy" (1925) Andrzeja Struga. Wszystkie one wyrastały z zaniepokojenia autorów coraz bardziej komplikującą się sytuacją odrodzonego państwa.


Sytuacja społeczno-polityczna w II Rzeczypospolitej:

Wprawdzie Polska zawarła już traktaty pokojowe, zdołała więc ustalić granice państwa
i ustabilizować swoją pozycję międzynarodową, wprawdzie rozpoczęła trud scalenia "trzech
nierównych połówek" w jedno państwo i ujednolicania norm prawnych, ale borykała się z wieloma trudnościami wewnętrznymi, zwłaszcza natury politycznej. Społeczeństwo po stu latach niewoli dopiero uczyło się funkcjonować w warunkach ustroju wzorowanego na zachodnich demokracjach parlamentarnych.


Żeromski wobec wydarzeń w kraju:

Niepokój o rozwój wydarzeń w kraju podzielał oczywiście także S. Żeromski, który w odrodzonej Polsce prowadził różnorodną działalność publiczną: jeździł ze spotkaniami autorskimi po okręgach plebiscytowych na Warmii i Mazurach, w czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. był korespondentem wojennym (napisał wtedy słynny reportaż "Na probostwie w Wyszkowie"), organizował krajowy oddział PEN Clubu, w swych tekstach publicystycznych angażował się w tworzenie związków zawodowych robotników i inteligencji.


Reakcje na publikację "Przedwiośnia":

"Przedwiośnie" ukończył we wrześniu 1924 r. Późną jesienią tego roku powieść została wydana (z datą 1925) i natychmiast wywołała burzliwą dyskusję. Część prawicowej prasy w bardzo ostry i głośny sposób zarzuciła autorowi znieważanie godności narodowej i podżeganie do rewolucji, a ostatnią scenę zinterpretowała jako jawne opowiedzenie się za komunizmem.


Wyjaśnienia Żeromskiego odnośnie przesłanek ideologicznych w utworze:

Odpowiedź pisarza była następująca: "Oświadczam krótko, iż nigdy nie byłem zwolennikiem
rewolucji, czyli mordowania ludzi przez ludzi z racji rzeczy, dóbr i pieniędzy - we wszystkich
swoich pismach, a w "Przedwiośniu" najdobitniej potępiłem rzezie i kaźnie bolszewickie. Nikogo nie wzywałem na drogę komunizmu, lecz za pomocą tego utworu literackiego usiłowałem, o ile jest to możliwe, zabiec drogę komunizmowi, ostrzec, przerazić, odstraszyć. Chciałem (...) wezwać do stworzenia wielkich, wzniosłych, najczęściej polskich z ducha naszego wyrastających idei, dokoła których skupiałby się zwartym obozem młodzież, dziś pchająca się do więzień, ażeby w nich gnić i cierpieć za obcy komunizm. Nie rozumiano mej przypowieści. Nie uderzyłem w sumienie, lecz tu i tam trafiłem w brzuch, tu i tam w serce poczciwe, niewiedzące, zaślepione. Nie rozumiano ohydy, okropności, tragedii pochodu na Belweder - sceny, przy której pisaniu serce mi się łamało. Koroną moich usiłowań stały się pochwalne artykuły w pismach moskiewskich głoszące, iż przyłączyłem się do komunistów, po prostu i bez namysłu, jakbym się oto zapisał do cyklistów albo esperantystów. Nie, panowie władcy Moskwy i panowie sympatycy władców Moskwy. Sprawa "nie ma tak dobrze". Zawsze, wciąż, dawniej i teraz mówię to samo, iż tutaj w Polsce musimy wypracować, stworzyć, wydźwignąć, wdrożyć w życie idee, które by przewyższały moskiewskie, które by dały naprawdę i w sposób mądry ziemię i dom bezrolnym i bezdomnym, które by wydźwignęły naszą świętą, wywalczoną ojczyznę na wyżynę świata, gdzie jest jej miejsce".


Kompozycja "Przedwiośnia":

Zasadą budowy "Przedwiośnia" jest kontrast (Polska "szklanych domów" - Polska prawdziwa, Nawłoć - Chłodek, Gajowiec - Lulek itd.). Natomiast oś kompozycyjną utworu stanowi biografia głównego bohatera. Jej kolejne etapy zostały przedstawione w trzech częściach powieści. Każda z nich ma inny charakter.

1. Pierwsza (obejmująca kilkadziesiąt lat wypełnionych różnymi wydarzeniami, z których
czytelnik otrzymuje skrótowe sprawozdanie) część "Przedwiośnia" prezentuje genealogię
społeczną i ideową Cezarego Baryki, a także obraz komunistycznej rewolucji.

2. Druga część (opisująca półtora roku z życia bohatera i skupiająca się zwłaszcza na kilku
miesiącach spędzonych przez niego na wsi, pokazanych z epickim bogactwem szczegółów) daje
wizję wyzwolonej Polski, którą miniaturą jest "państwo nawłockie".
3. Trzecia - przedstawia nie tyle perypetie duchowe bohaterów i wydarzenia, ile racje i motywy
politycznych dyskutantów. Taka kompozycja powieści wiąże się z nieco inną niż w poprzednich
utworach Żeromskiego narracją.


Forma powieści:

Najczęściej stosowaną w "Przedwiośniu" formą podawczą jest opowiadanie i opis z pozycji
wszechwiedzącego narratora. Swój dystans wobec świata przedstawionego sygnalizuje on,
stosując mowę pozornie zależną (dzięki niej czytelnikowi zostają unaocznione różne, czasem
sprzeczne punkty widzenia poszczególnych postaci) oraz ironię (wyrażającą nieufność
i sceptycyzm narratora w stosunku do bohaterów i ich przekonań).


Bohaterowie i ich idee:

W powieści nie ma zatem postaci, która reprezentowałaby niepodważalną rację. Główny bohater jest młodzieńcem poszukującym dla siebie idei i swojego miejsca w odrodzonej Polsce. Obcy w kraju, wyraźniej widzi sytuację i silniej przeżywa rozbieżność między idealnym wyobrażeniem o wolnej ojczyźnie a realnością. Gdy więc dyskutuje z komunistami, przywołuje argumenty Gajowca, rozmawiając zaś z Gajowcem - przeciwstawia jego poglądom to, co usłyszał na zebraniu komunistów.

Miotając się między różnymi ideami, nie mogąc utożsamić się z żadną z nich, jest w stanie
wewnętrznego napięcia, kiedy tylko przypadek (np. niepowodzenie miłosne) może popchnąć go ku wyborowi, który Żeromski uznał za katastrofalny.


Polska, ale jaka? - niemożność dokonania wyboru między wizjami ładu społecznego
w wolnej Polsce:

Powieść jest więc swoistą dyskusją o przyszłości Polski. Na tle wewnętrznego zastoju i chaosu, lekkomyślności warstw posiadających oraz prymitywizmu i nędzy ludu skonfrontowane są ze sobą różne idee polityczne i społeczne.

Każda z nich ma istotne wady. Wizja szklanych domów wydaje się utopią; koncepcja Gajowca (stopniowe reformy, których podstawą powinna być stabilizacja pieniądza) proponuje zbyt powolne tempo i zbyt mały zasięg zmian; program Lulka (komunistyczna rewolucja) oznacza utopienie kraju w krwi i zagrożenie jego bytu państwowego. Żeromski nie broni żadnej z tych koncepcji, ostrzega natomiast przed konsekwencjami, jakie grożą Polsce, jeśli nie znajdzie ona idei konkurencyjnej wobec komunizmu.


Przedwiośnie jako przejaw kryzysu ideowego:

"Przedwiośnie" było wyrazem głębokiego kryzysu ideowego. Stąd też nigdzie Żeromski nie
zabiera tu głosu w swoim imieniu, nie powołuje również postaci, której poglądom dawałby
całkowitą aprobatę. Cała prawie problematyka społeczna utworu pomieszczona została
w dyskusjach między równorzędnymi - w intencji autora - przeciwnikami. We wszystkich
występuje Cezary Baryka - wobec przeciwników rewolucji proletariackiej jako jej sympatyk,
wobec komunistów - jako oponent. Dialogi przy tym tak rozmieszczone są w powieści, że
"ostatnie słowo" i dyskusyjna przewaga należą na przemian to do jednej, to do drugiej strony;
Cezary jest rzecznikiem autora wtedy tylko, gdy oskarża i protestuje: "... czemu nie dajecie
ziemi ludziom bez ziemi?... Czemu gnębicie w imię Polski nie - Polaków? Czemu tu tyle nędzy? Czemu każdy załamek muru utkany jest żebrakami? Czemu tu dzieci zmiatają z ulic mokry pył węglowy, żeby się wśród tej okrutnej zimy troszeczkę ogrzać?..."

Umieszczając w sferze mitów Polskę szklanych domów, powieść przekreśla dawne utopie
Żeromskiego, podważa również reformistyczne nadzieje Gajowca, odrzuca perspektywy rewolucji. Jest tylko rozpaczliwym pytaniem o drogę rozwojową Polski. Sympatie dla rewolucji proletariackiej, tej - mówiąc słowami Cezarego Baryki - "niewątpliwie wielkiej próby naprawy ludzkości", podziw dla "odwagi Lenina, żeby wszcząć dzieło nieznane, zburzyć stare i wszcząć nowe" - hamował u Żeromskiego lęk przed aktywnością mas. Rewolucja - znana przeważnie z relacji i opinii wrogów - przedstawiała mu się przede wszystkim jako siła niszczycielska.


Rozczarowanie Żeromskiego wolną Polską:

Kiedy Cezary Baryka przyjeżdża do ojczyzny, zamiast oczekiwanych szklanych domów znajduje nędzne, ohydne rudery prowincjonalnego miasteczka. W tej scenie bolesnego rozczarowania bohatera zamknął Żeromski własną drogę ideową, która od optymizmu pierwszych dni niepodległości doprowadziła go do najodważniejszej w literaturze owych lat powieści - oskarżenia społecznego. Humor, a niekiedy nawet nie pozbawione sentymentu upodobanie, z jakim Żeromski maluje uroki polskiego dworu, dostatnią beztroskę ziemiańskiego życia, nie przesłania jednak jego społecznej bezprawności i pasożytnictwa. Prawem kontrastu zresztą tym silniej biła w oczy ponura, dręcząca prawda o nędzy mas, o ucisku narodowościowym, o bezwzględnym terrorze policyjnym.
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!