Ludzie bezdomni (opracowanie) - Stefan Żeromski

A A A
Użytkownik
Avatar andrewnysa
reputacja: 214
posty: 956
offline
10.02.09 16:58 | #1170400 | (link) | zgłoś naruszenie
Żeromski " Ludzie bezdomni" -Wielkim sukcesem pisarskim Żeromskiego jest niewątpliwie powieść o charakterze społecznym pt."Ludzie bezdomni", napisana w 1899 r. Zasadniczą sprawą tego utworu są losy, warunki życia i wewnętrzne zmagania ludzi, o których mówi tytuł.
Pojęcie "Bezdomności" rozumiane jest tu szeroko, ale niewątpliwie chodzi przede wszystkim o pozbawienie domu w dosłownym znaczeniu tych słów. Ludzie bezdomni to ludzie, którzy nie mają własnego domu, nie mają gdzie mieszkać. Są to na przykład nędzarze paryscy z domu noclegowego czy warszawski proletariat, klasa robotnicza wegetująca w tragicznych warunkach mieszkaniowych, praktycznie bez dachu nad głową. Jednak Stefan Żeromski, oprócz bezdomności w dosłownym tego słowa znaczeniu, ukazuje w swej powieści także bezdomnych innego rodzaju, sięgając do warstwy metaforyczno -symbolicznej tekstu. Bezdomny jest brat Tomasza -Wiktor, który opuszcza rodzinny dom i wyrusza w świat szukając lepszego życia. Wiktor zabiera z sobą żonę i dzieci, narażając całą swoją rodzinę na poniewierkę i niepewny los. Jego bezdomność ma więc podłoże społeczno -ekonomiczne oraz polityczne. Bezdomność Joasi jest bezdomnością społeczną, wynikającą ze śmierci rodziców i utraty majątku rodzinego. Jej odejście w świat z domu wujostwa jest wynikiem własnej decyzji dziewczyny, nie mogącej zaakceptować ich sposobu życia. Bezdomny jest główny bohater powieści, doktor Tomasz Judym, który służąc idei rezygnuje z możliwości posiadania własnego domu, własnej rodziny. Jest to rodzaj bezdomności ideowej, wynikającej z moralnego nakazu niesienia pomocy innym ludziom. W przenośnym znaczeniu bezdomność Judyma oznacza nierealność jego ideałów. nikt nie podziela jego poglądów o niesprawiedliwości świata, o konieczności życia dla drugiego człowieka. Jego wysiłki zmierzające do poprawienia sytuacji biedaków z którymi los go zetknął kończą się niepowodzeniem. W Warszawie naraził się swoim bogatym kolegom lekarzom ideą pomocy najuboższym. W Cisach wpadł w konflikt z Krzywosądem i Węgichowskim gdy zażądał wysuszenia stawów będących siedliskiem malarii. Uważany jest przez środowisko za dziwaka o niebezpiecznych poglądach, idealistę zagrażającego spokojowi społecznemu. W swoich poglądach ma niewielu zwolenników. Ci, podobnie jak i on są także bezdomni. Należą do nich Korzecki, Leszczykowski i Joasia Podborska. Są to ludzie których celem jest służenie innym. Korzecki jest zwolennikiem idei socjalistycznych, Leszczykowski byłym powstańcem i wygnańcem łożącym ogromne sumy na przedsięwzięcia społeczne w kraju. Wszystkim marzy się Polska szczęśliwa, bogata, Polska w której nie ma ruder tylko białe, czyste domy w których mieszkają czyści, syci, zadowoleni ze swej pracy ludzie. Ani Korzecki, ani Leszczykowski nie realizują swych celów. Korzecki w przypływie rozpaczy, poczucia bezsensu życia popełnia samobójstwo a Leszczykowski staje się ofiarą pazernych przyjaciół, którzy dla własnego dobra wykoślawiają jego ideały. Bezdomność w powieści Żeromskiego oznacza więc egoizm społeczeństwa, niezdolność do akceptacji celów ideowych którym służy d.Judym.
Tomasz Judym walczy pomiędzy pokusą zgody na istniejące warunki społeczne i wejścia w świat ludzi bogatych a przejęciem postawy czynnej w dążeniu do polepszenia doli proletariatu. Wybór którego dokonuje jest podyktowany nakazem jego sumienia. Podejmuje on walkę z poczucia odpowiedzialności za los "bezdomnych" z obowiązku, jaki narzuca mu pozycja lekarza. Z pełnym poświęceniem dąży on do wyzwolenia społecznego mas ludowych, służąc swą wiedzą i zaangażowaniem dla sprawy ludzi bezdomnych. Proponuje lekarzom utopijny program działania na rzecz poprawy stanu zdrowotnego bezdomnych. Postuluje, aby lekarze wymusili na kapitalistach poprawę warunków życia robotników. Kiedy te pomysły zawiodły usiłuje ratować w Cisach chorych przy pomocy filantropii. Wierzy, że datki na cele społeczne zlikwidują chociaż część panującej nędzy. Jednak szybko pojmuje, iż tą drogą nie pokona krytycznego stanu, jaki jest obecnie. Judym jest przekonany, że poprawa warunków życia będzie lekarstwem na uzdrowienie społeczeństwa, klas najniższych. Wierzy, że przedłuży tym życie ludzkie, da mu szansę rozwoju. Judym chce spłacić dług społeczeństwu, ale może to uczynić tylko sam, nie będąc od nikogo zależnym. Nie bardzo potrafi też znaleźć sobie miejsce w społeczeństwie. Wyobcowany ze środowiska proletariatu z racji swego wykształcenia i zawodu, budzi się w nim odraza wobec "motłochu", ale z drugiej - poczucie niższości. W swej wrażliwości na zło i w potrzebie działania na rzecz potrzebujących pozostaje do końca osamotniony i bezdomny. Bezdomność Judyma polega na niemożności zrealizowania swoich ideałów przy współpracy z innymi ludzmi. Nie znajduje zrozumienia wśród warszawskich lekarzy, zostaje wypędzony z Cisów, nie spotyka się też z poparciem inżynierów, lekarzy i dyrektorów w śląskich kopalniach. Nie może pokonać złości, obojętności i złej woli ludzi, którzy decydują o sprawach materialnych. W pewnym sensie Judym jest też człowiekiem bezdomnym z własnego wyboru. Odrzuca szczęście rodzinne z Joasią, by nic mu nie przeszkadzało w pracy społecznej. Judym to w gruncie rzeczy również bohater tragiczny. Tragizm jego polega na tym, iż musi on dokonać wyboru między szczęściem osobistym a dobrem społecznym. Jest zarówno spadkobiercą romantyków jak i pozytywistów. Za cechą romantyczną przemawiają jego samotność w walce, zbuntowanie się przeciwko złu, które jest wynikiem niezwykłej wrażliwości moralnej Judyma oraz chęć spłacenia długu wobec własnej klasy. Reprezentuje on romantyczną koncepcję walki i ofiary. Judym realizuje także hasła pracy u podstaw, wierzy w możliwość nauki, uzyskuje awans społeczny dzięki swemu wykształceniu. Jest ponadto przekonany, że inteligencja ma do spełnienia szczególną rolę w społeczeństwie. Zmienność, smutek i tęsknota to cechy bohatera młodopolskiego, które posiada także Judym. Ostatecznie jednak ponosi on klęskę, gdyż pojedyncza jednostka nie jest w stanie uszczęśliwić świata. Żeromski wyznaczył w tym utworze pewną granicę moralności, daje odpowiedź na pytanie kim jest człowiek. Pisarz uważa iż miarą wartości nie jest społeczeństwo, ale jednostka. Należy więc człowieka kochać, ponieważ posiada on w sobie sumienie, które pozwala mu na rozróżnienie dobra i zła. Młody Kalinowski w rozmowie z Korzeckim wypowiada się, iż wobec nierówności istnieje też krzywda ludzka. Mówi, że człowiek jest rzeczą świętą której krzywdzić nikomu nie wolno. Wynikają z tego stwierdzenia pewne wnioski, że największym złem jest krzywda bliźniego, ale za tę krzywdę poeta nie wini Boga a porządek społeczny. Świat wedłóg Żeromskiego, jest zadaniem do wypełnienia przez człowieka. W tym zadaniu łączą się cierpienie i ofiara. Dlatego też człowiek musi w życiu cierpieć a czasem nawet ponieść ofiarę. Te dwa elementy: cierpienie i ofiara nie są specjalnym ideałem, tylko koniecznością, jaką człowiek musi wypełnić. I taka właśnie jest koncepcja dr. Tomasza Judyma. "Ludzie bezdomni" to powieść społeczna, gdyż ukazuje panoramę współczesnego społeczeństwa, pełną kontrastów i konfliktów. Świat ludzi bogatych, do którego należą min. p.Niewadzka, Węglichowski, Krzywosąd, Kalinowicz to ludzie obojętni na krzywdę społeczną, prowadzą oni beztroskie życie i nie okazują żadnego współczucia ani pomocy ludziom bezdomnym. Światem tym żądzi pieniądz, feudalne wyobrażenie o wartościach. Jednocześnie jest to świat kultury, piękna które przechowuje dla przyszłych pokoleń. Podczas wizyty u dyr. kopalni Kalinowicza, Judym podziwia niebywały przepych jego pałacyku, kosztowne, ręcznie tkane dywany i kolekcję malarstwa. Ludzie należący do świata arystokracji i burżuazji są również piękni. Żeromski w naturalistyczny sposób opisuje zmysłową urodę kobiet, przyjemny wygląd mężczyzn. O świecie tym można powiedzieć, że jest dobrym i szlachetnym. Jednak jest to świat egoistyczny, zamknięty dla innych, dbający o własny interes. Pani Niewadzka wydająca na cele harytatywne ogromne pieniądze toleruje niebywałą nędzę wsród zatrudnionych w jej majątku parobków. Nie dba o ich warunki życiowe, skazuje ich na gnieżdżenie się po kilkanaście osób w ciasnych izbach czworacznych. Syn Kalinowicza, wykształcony światowy inż. wręcz nienawidzi zatrudnionych u siebie robotników. Najchętniej odebrałby im wszystkie prawa i przywileje jakie sobie zdobyli. Irytuje go to, że górnicy mogą korzystać z bezpłatnych porad lekarza zakładowego, nie może pogodzić się, że za zarobione pieniądze kupują ręczniki, mydełka do mycia. Najchętniej obniżyłby im płace, by odebrać im prawo do niewielkiej przyjemności. Dla niego robotnicy są tylko bydłem robotniczym, głupim, nieodpowiedzialnym, pracującym na szkodę właścicieli. Ze śmiechem opowiada o tragicznych wypadkach w fabryce, których ofiarami są robotnicy. Nie ma wyrzutów sumienia, że skazał swoich podopiecznych na śmierć, bo oszczędzał na kosztach urządzeń zabezpieczających. Natomiast inteligencja, to głównie lekarze, którzy doskonale znają stan ówczesnego społeczeństwa: robotników i chłopów. Znają okropne warunki życia i oceniają ten stan krytycznie, ale zrzucają z siebie całą odpowiedzialność uważając, że ich powinnością jest jedynie leczyć. Nie widzą możliwości własnej interwencji, nawet w procesie poprawy stanu higieny najbiedniejszych warstw narodu. Uważają, iż jest to zadanie właścicieli fabryk i zakładów pracy. W "LB" Żeromski pokazuje także słabość ówczesnej inteligencji, brak jakichkolwiek koncepcji z jej strony, nieświadomość roli jaką ma do spełnienia wobec narodu. Żeromski adresuje więc swą twórczość głównie do inteligencji. Życie robotników i chłopów jest bardzo ciężkie i nędzne. Panują koszmarne warunki w zakładach pracy, praca niejednokrotnie szkodząca zdrowiu, skutkiem czego jest duża liczba umierających w bardzo młodym wieku. Również dzieci żyją w tej nędzy, są niedożywione, nie ubrane, nie chodzą do szkoły a wychowuje je ulica. Nigdy nie doznały ciepła i miłości. Zamieszkałe przez nędzarzy ulice przedstawiają obraz nędzy i upodlenia. Ludzie są pozbawieni zajęcia, męczeni chorobami i beznadziejnością swej egzystencji. Walczą w tym świecie jedynie o przetrwanie. Koszmarne warunki życia panowały też na wsi, gdzie ludzie mieszkali w ciasnych mieszkaniach a nie raz nawet wraz ze zwierzętami. W świecie brzydoty żyją mieszkańcy ul. Krochmalnej i Ciepłej, robotnice z fabryki cygar, hutnicy ze stalowni, mieszkańcy górniczych osiedli i chłopi ze wsi położonych w pobliżu Cisów. Żeromski nazywa ten świat światem jam, nor, ulic i tuneli. Judym idąc w odwiedziny do brata Wiktora mieszkającego na Ciepłej mija getto żydowskie. Żydzi w nim zamieszkali to osobliwy gatunek ludzi. Brudni, zarośnięci, w czarnych chałatach przedstawiali odrażający wygląd. Taki sam widok przedstawiały ich sklepy, w których podłogi lepiły się od brudu a na półkach leżały resztki psującej się żywności. Nie lepszy widok zobaczył w dzielnicy Wiktora. Zwiedził tam mieszkanie sąsiadów brata. Dla niego -lekarza nie do zniesienia był widok starej kobiety przykutej do łóżka. Rozmowa z młodą krewniaczką tej kobiety uświadomiła mu zakres demoralizacji w jaką na skutek nędzy popadli właściciele mieszkania. Żeromski nie ogranicza się do pokazania nędznych warunków życia chłopów i miejskiego proletariatu. Ukazuje również warunki pracy narzucone przez żądnych zysku właścicieli fabryki i kopalń.Na początku powieści Judym odwiedza swoją bratową w fabryce cygar. Jako lekarza drażni go zmizerowany wygląd kobiet mających zżółkniętą cerę i przedwcześnie podstarzałych. W halach fabryki panuje zaduch, pył tytoniowy wciska się do oczu i nosa. Kobiety wykonują swoje czynności błyskawicznie, zachowują sie jak bezmyślne automaty. Nie mają żadnych praw, żyją w ciągłym strachu przed utratą pracy. W znacznie gorszych warunkach pracują śląscy górnicy. Judym zwiedzając kopalnię w towarzystwie inż.Korzeckiego znajduje przyczynę katastrofalnego stanu zdrowia mieszkańców śląska. Wilgoć, ciemność oraz niskie chodniki doprowadzają górników do zwyrodnienia fizycznego. Judym ma tysiące pacjentów przewlekle chorych na gruźlicę, choroby reumatyczne i choroby zakaźne spowodowane brakiem higieny. Właściciele kopalń niewiele robią by zapobiec chorobom. Ograniczają się do zatrudniania zakładowych lekarzy, którzy są bezsilni wobec braku lekarstw, wobec niewłaściwego odżywiania, wobec skandalicznych warunków mieszkaniowych swoich pacjentów. Kapitaliści traktują swoich pracowników jak bydło robocze, odmawiają im prawa do bezpieczeństwa, do życia w skromnych, ale ludzkich warunkach. Żeromski nie potępia pracy jako takiej, w jego ocenie jest ona najwyższą wartością człowieka. Buntuje się przeciw pracy niewolniczej, odhumanizowanej, nie przynoszącej człowiekowi radości, niesprawiedliwie wynagradzanej. Są w utworze opisy będące wyrazem podziwu dla ludzi pracy. Judym podczas pobytu w stalowni u brata Wiktora obserwuje z zachwytem pracę młodego robotnika, który przypomina mu wyglądem rzymskiego gladiatora. Jego praca ma jakiś pierwiastek boski i jest wyrazem triumfu człowieka nad materią, nad nieprzyjaznymi mu siłami natury.
Rozwój świadomości ideowej T.Judyma -na wstępie powieści autor ukazuje Judyma w momencie jego życiowych sukcesów. Młody lekarz przebywa w Paryżu, został wysłany tu jako stypendysta dla pogłębienia swojej wiedzy i doświadczenia zawodowego. Wydaje się być dzieckiem sukcesu. Jako jednemu z nielicznych udało mu się uciec od swojej warstwy społecznej, od rodziny robotniczej, ojca pijaka, ciotki, kobiety lekkich obyczajów, nędzy ulicy Ciepłej. W Paryżu jest jeszcze optymistą wierzącym w możliwość pogodzenia sukcesu zawodowego, szczęścia osobistego z pracą dla innych. Nęci go świat pięknych kobiet, świat wysokiej kultury, z radością przebywa w towarzystwie pani Niewadzkiej i jej córek: Natalii i Wandy. Zanik złudzeń Judyma rozpoczyna się tuż po powrocie do kraju. Judymowi wydaje się, że zarazi entuzjazmem innych warszawskich lekarzy, którzy poświęcą się leczeniu chorych z najuboższych dzielnic, którzy będą szerzyć higienę i oświatę. Zawód lekarza jest dla niego zawodem społecznika wymagającym od tych, którzy go uprawiają wyjątkowych walorów ducha. Takie rozumowanie Judyma okazuje się naiwnością, przedkładając warszawskim lekarzom propozycję pracy dla ubogich spotyka się z ostrą krytyką. Warszawscy lekarze leczący ludzi bogatych traktują Judyma jak szaleńca zagrażającego ich zawodowyminteresom. Młody idealista musi się więc pogodzić z karą, która go spotyka, bojkotem jako lekarza. Judym nie może sobie znaleźć pacjentów, czuje się niepotrzebny, zagubiony. Z biedy ratuje go doktor Chmieliński, który zauważył Judyma na odczycie u doktora Czernisza i któremu żal zrobiło się naiwnego młodzieńca. Pobyt w Cisach starał się wykorzystać dla realizacji swoich społecznikowskich koncepcji. W Cisach czuł się doskonale, miał dobrą pensję, doskonałe warunki mieszkaniowe. Pędził bogate życe towarzyskie, bywał u pani Niewadzkiej, flirtował z Natalią i Wandą. Cisy były dla niego miejscem pięknych, ludzkich czynów, uważał, że samo sanatorium wyrosło z tych marzeń, którym sam był wierny. Trójka przyjaciół zorganizowała nowoczesny instytut leczniczy, którego celem nie był zysk a leczenie pacjentów. Czuł się duchowo związany z jednym z inicjatorów tego przedsięwzięcia, pozostającym na emigracji w Turcji Lessem Leszczykowskim. Korespondencja z tym wyjątkowym człowiekiem pozwalała mu wierzyć w sens pracy, w sens poświęcenia się dla dobra innych. W Cisach Judym zorganizował szpitalik dla okolicznych chłopów, w którym leczył bezpłatnie pacjentów z pobliskich wiosek. Podczas długich spacerów po wioskach zaglądał do chałup i wynajdywał w nich swoich pacjentów. Zauważył jednak, że nie potrafi wyleczyć na stałe chłopów. Wracali oni po jakimś czasie znów do szpitala z takimi samymi objawami choroby jak i wcześniej. To doświadczenie uświadomiło mu bezsens pracy w Cisach. Chłopów nie udało się wyleczyć nie dlatego, że nie było lekarstw, nie dlatego, że sposób leczenia był zły. Źródłem choroby była mordercza praca, niewłaściwe odżywianie, brak higieny. Zauważył również, że ludzie którym wierzył są zwykli, mali, interesowni. Odkrył, że ani Węglichowski, ani Krzywosąd nie są idealistami a całe sanatorium zorganizowane jest tak, aby przynosiło jak największe zyski. Administracji lecznicy nie zależy na leczeniu pacjentów a zdobywanie coraz to większych pieniędzy. Pobyt w Cisach uświadomił Judymowi jak skomplikowanym zadaniem jest walka o poprawę warunków życiowych najbiedniejszych. Mimo tego stwierdzenia Judym nie rezygnuje, wierzy, że wraz z Joasią Podborską będą mogli razem realizować swoje ideały. Pobyt na Śląsku wzbogaca jego współpracę społeczną, obserwuje koszmarne warunki życia górników. Zwiedzanie kopalni uświadamia mu niebezpieczeństwo na jakie są narażeni górnicy podczas pracy. Dla równowagi doświadcza, bywa na pałacach fabrykanckich. Te pobyty uświadamiają mu przepaść jaka dzieli od burżuazji proletariat. W rozmowie z Kalinowiczem doznaje olśnienia -robotnicy są tu traktowani na równo ze zwierzętami. Nie przyznaje im się żadnych ludzkich praw a świadomość ludzi bogatych jest taka, że te prawa ludziom ubogim nie prędko zostaną dane. Judym jako syn szewca, pijaka, dziecko ulicy Ciepłej czuje szczególny związek z poniżonymi. Postanawia ofiarować im się cały. Rezygnuje ze szczęścia osobistego, rozstaje się z Joasią Podborską. Wybiera samotność bo ta gwarantuje mu swobodę działania. Nie chce uciekać się do półśrodków, boi się, że dom, żona, rodzina nie pozwolą mu w pełni oddać się pracy dla dobra innych. Czuje się współodpowiedzialny za los ludzi ubogich. Tomasz Judym jest typem szlachetnego idealisty, samotnika, człowieka o nieprzeciętnej wrażliwości na realia, oddającego się bez reszty dobru innych.
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!