T i D - czyli tanio i dobrze

A A A
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
01.05.08 21:37 | #833918 | (link) | zgłoś naruszenie
Pomyślałem, że poza daniami wyszukanymi powinniśmy podzielić się wiedzą z tymi którzy nawet wodę przypalą. Podaję obok przepisu cenę bo to też się może przydać.


Pierwsza propozycja:

Fasolka po bretońsku. To moje ulubione danie "barowe". Długo kombinowałem jak odtworzyć ten smak z dworca PKP...
Potrzebujemy:
5 puszek fasoli -nie ważne czy białej czy czerwonej,(ok 5 zł)
duży słoik koncentratu pomidorowego - 400g- z "Biedronki" (2.20)
4 spore cebule (1 zł)
1 opakowania przyprawy do fasolki po bretońsku z "prymatu" (ok 1,50)
4- 5 kawałków kiełbasy zwyczajnej czy "ogniskowej" np z Tesco- (ok 4 zł)
2-3 łyżki mąki
1 zwykła margaryna - np Tesco (0,79)
1 kostkę rosołową -(ok 1)
bułki np z Auchan (1,80 za 10 sztuk)


Kiełbasę obdzieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Cebulę obieramy i kroimy w półplasterki. Puszki otwieramy i odcedzamy fasolę na durszlaku.
W rondlu rozpuszczamy pół kostki margaryny, wrzucamy cebulę, podsmażamy i dorzucamy kiełbasę. Przesmażamy razem chwilę i dorzucamy fasolę. Zalewamy ok pół litrem wody i dodajemy przyprawę oraz kostkę. Dusimy na wolnym ogniu, po 20 minutach dodajemy koncentrat i jeszcze z 10 minut dusimy wszystko razem. 2 łyżki mąki rozpuszczamy w połowie szklanki wody i zagęszczamy fasolę. Mieszamy, do smaku dosalamy i koniec pracy.Podjemy z bułkami.Smacznego!

Uwaga- Ja daję cały duży koncentrat, ale jeśli ktoś chce to sobie ilość zmniejszy. Te proporcje spokojnie wystarczą dla 2-3 osób
na 2 dni... Koszt potrawy ok 20 zł, czyli porcja przy trzech osobach jakieś 3.50...

............................................................................................................
.............................................................................................................
Mielone z serem

Kolejne proste danie....Tego praktycznie nie da się zepsuć.....Mielone z serem....

Potrzebujemy:
Kilogram mielonego (np. Tesco 6 zł)
Opakowanie przyprawy do mielonego (z prymatu - 1.50)
1 jajko
bułkę tartą
2 cebule
30 dg sera żółtego (ok.4 zł)
olej
Cebule kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na patelni , ser trzemy na tarce.
Mięso mielone mieszamy z podsmażoną cebulą, dodajemy jajko, bułkę (szklanka) i przyprawę do mielonego. Wyrabiamy masę i dzielimy na części. Każdą część w dłoni rozpłaszczamy, na środek sypiemy starty ser i toczymy zgrabną kulkę- tak by ser zamknąć w środku. Gotowe kotlety lekko spłaszczamy i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy na oleju - I tu tylko trzeba uważać by ich nie spalić. Podajemy z ziemniakami i sałatą. Smacznego!
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
06.05.08 19:17 | #839226 | (link) | zgłoś naruszenie
Kolejne danie-proste, tanie i piekielnie trudno je zepsuć....Pomidorowa



Do wykonania potrzebujemy:
2 porcje rosołowe, albo jeśli wolimy 400g surowych żeberek,(porcje- 2 zł, żeberka-5 zł),
porcję jarzyn do rosołu - na targu (2,50),
śmietanę kwaśną,
makaron lub ryż
duży słoik koncentratu pomidorowego (biedronka 2, 20)
1 cebula,
sól i pieprz.
odrobinę margaryny,
natkę pietruszki (1,50)

Obieramy i kroimy marchewkę, pietruszkę, seler . Myjemy por i mięso i wszystko wrzucamy do garnka. Nalewamy do garnka wodę, dodajemy łyżkę soli , trochę pieprzu i nastawiamy garnek na mały gaz.Gotujemy zupę na wolnym ogniu tak długo, aż jarzyny będą miękkie. Cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy na złoty kolor. Do usmażonej cebuli dodajemy koncentrat pomidorowy i przesmażamy chwilę razem. Dodajemy koncentrat z cebulą do garnka z wywarem i chwilę jeszcze (10min) gotujemy razem. Śmietanę przekładamy do większego naczynia, dodajemy do niej szczyptę soli i mieszamy. Następnie do śmietany dodajemy 2 łyżki wazowe zupy i mieszamy wszystko. Po wymieszaniu zupy i śmietany wlewamy wszystko do garnka. Natkę pietruszki siekamy i dodajemy do zupy. Zupa gotowa. Podajemy z makaronem lub ryżem.

W sezonie, gdy pomidory są tanie kupujemy zamiast koncentratu 2 kg pomidorów, które obieramy po sparzeniu wrzątkiem ze skóry, a następnie kroimy, wypestkowujemy i podduszamy na masełku , i takie wlewamy do wywaru jarzynowo- mięsnego...
Tak czy inaczej polecam i smacznego!

.................................................................................................
................................................................................................
Krupnik

Krupnik...to co naprawdę smakuje nie musi byś ani wyszukane, ani drogie....

Potrzebujemy :
2 kg ziemniaków (1.50)
Sporą marchewkę,
pietruszkę,
por,
seler,
natkę pietruszki (wszystkie warzywa to około 5 zł)
margarynę
sporą cebulę
2 szklanki pęczaku
ładną kość ze schabu, albo kości cielęce
sól, pieprz i maggi

Ziemniaki obieramy i kroimy w drobną kostkę, zalewamy wodą by nie ściemniały.
Warzywa obieramy o kroimy na ćwiartki, por myjemy, cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na patelni.
Do garnka wrzucamy ziemniaki, kości, jarzyny i cebulę z patelni. Dodajemy łyżkę soli i trochę pieprzu. Zalewamy wodą i gotujemy
na wolnym ogniu aż wszystko będzie miękkie. Następnie wyciągamy kości-mięso możemy obrać i wrzucić do zupy. Wsypujemy do garnka szklankę albo 2 pęczaku i na małym ogniu gotujemy zupę jeszcze 10 minut. Następnie zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy na 10 minut by kasza w zupie doszła...Doprawiamy do smaku, posypujemy pietruszką . Smacznego
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
13.05.08 21:07 | #847431 | (link) | zgłoś naruszenie
Barszcz ukraiński

Kolejną propozycja na tani i dobry obiad barszcz ukraiński...
To kapitalna zupa , prosta i pożywna. w zasadzie robi się ją tak by "łyżka stała"....

potrzebujemy:

1 kg buraków, (2 zł)
kość ze schabu (2 zł) albo w wersji "bogatszej" np. 0,5 kg żeberek
gotową mieszankę warzywną pod nazwą "barszcz ukraiński" (2.70)
gotową włoszczyznę krojoną w słupki (2.50)
2 puszki fasoli (2,50),
2 kg ziemniaków (1.50)
kubek kwaśnej śmietany 12%
sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe

Ziemniaki obieramy i kroimy w drobną kostkę, buraki obieramy i ścieramy na tarce na grubych oczkach, fasolę odcedzamy...Koniec pracy ;-)
Do garnka dajemy ziemniaki, kość, buraki, włoszczyznę i mieszankę warzywną. Zalewamy wodą i od razu dodajemy łyżkę soli, pieprz, 6-7 ziaren ziela i 4-5 liści laurowych. Nastawiamy na mały gaz i gotujemy aż ziemniaki będą miękkie a mięso z kości będzie odchodzić. Wyciągamy kość z zupy, obieramy i mięso z powrotem wrzucamy do garnka. Dodajemy fasolę i gotujemy wszystko jeszcze z 10 minut. Otwieramy śmietanę, solimy ją odrobinkę i wlewamy do jakiegoś rondelka. Dolewamy do niej łyżkę wazową zupy i mieszamy by w końcu wszystko wlać do garnka. Zupę możemy jeszcze doprawić do smaku solą czy pieprzem i gotowe! Smacznego!

............................................................................................................
.............................................................................................................

Rosół

Kolejna propozycja na dobry i prosty obiad, rosół...
Padnie może pytanie-czy na pewno rosół jest prosty do ugotowania? Przecież może wyjść mętny...Jeśli zastosujecie się do przepisu to nie ma mowy by go zepsuć... Kluczem jest tu czystość i cierpliwość.

Potrzebujemy:
np 2 porcje rosołowe,(2,00) albo jeśli ma być z tego też drugie danie to dwa udka. (5,00) W wersji najlepszej -udka+ 300g rosołowej wołowiny. (10zł)

porcję gotowej włoszczyzny z kapustą włoską,(2,50)
natkę pietruszki, (1.20)
pół cebuli,
sól, pieprz, maggi,
makaron najlepszy-4 jajeczny, ale jeśli ma być tanio to i taki z biedronki będzie ok.

Mięso myjemy i płuczemy. Jarzyny obieramy, marchewki i pietruszki kroimy w słupki, cebulę stawiamy na palniku kuchenki gazowej i opalamy na "czarno". Jarzyny, mięso i cebulę wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Dodajemy łyżkę soli i trochę pieprzu. Przykrywamy i gotujemy na minimalnym gazie 4-5 godzin...Nie może wrzeć bo właśnie w tedy rosół mętnieje . Jeśli zobaczymy, że za bardzo "hula" odkrywamy część pokrywki. Natkę pietruszki siekamy i odstawiamy na bok.Gotowy rosół (poznajemy po miękkości mięsa i marchewek...) doprawiamy maggą i pieprzem do smaku Gotujemy makaron . Makaron po wyłożeniu na talerze oprószamy natką i zalewamy rosołem. Smacznego!

Uwaga-Jeśli gotujemy z wołowiną , warto po jakimś czasie rosół "odszumować", czyli zebrać "pianę" z wierzchu zupy. Robimy to łyżka cedzakową, 2-3 razy i dalej gotujemy na w o l n y m ogniu . Rosół nie wrze, on jak kobieta.... "dochodzi".

Jeśli chcemy udka zużyć do drugiego dania, musimy pilnować, by nie rozpadły się w trakcie gotowania, czyli wyławiamy je łyżka cedzakową po 3 godzinach i po ostudzeniu obsmażamy na patelni...
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
28.05.08 11:14 | #860198 | (link) | zgłoś naruszenie
W sezonie na kapustę, gołąbki to podstawa...Są doskonałym daniem, nadają się bowiem i do mrożenia, i do odsmażania. Jak zrobicie za dużo do zamrażalnika i następny obiad na jakiś dzień "z głowy"

Potrzebujemy :
! dużą kapustę- i od razu - albo włoską, albo zwykłą (włoska jest delikatniejsza w smaku i wychodzi więcej gołąbków!)
pół kilograma ryżu (nie z torebek!)
1 kg mielonego,
5 cebul,
w sezonie gdy tanie-2 kg pomidorów (miękkich i dojrzałych)
albo słoik koncentratu pomidorowego,
2 kostki rosołowe,
sól, pieprz,ziele angielskie, liście laurowe
kubek kwaśnej śmietany,
kilka łyżek mąki,
margarynę
Wielki garnek z uszami i pokrywką......i mocny stary materiałowy pasek lub bandaż

Nastawiamy dużo wody. Kapustę myjemy i ostrym nożem wycinamy z niej głąb. Jak to robimy? Wbijamy nóż koło głąba pod kątem, nie pionowo i wycinamy stożek. Następnie docinamy jeszcze w głąb i gotowe. Teraz wkładamy kapustę do wielkiego garnka i zalewamy wrzątkiem.

Wbijamy widelec w miejsce po głąbie i i wyciągamy ostrożnie by się nie poparzyć kapustę, oddzielamy liście które pod wpływem wrzątku odeszły od reszty kapusty. Kapustę wkładamy z powrotem do wrzątku i tak postępujemy aż do obrania ostatnich nadających się do zwinięcia liści....Zdjęte liście polewamy zimną wodą, a następnie ostrym nożem wycinamy z nich twardą, najgrubszą żyłę...Robimy to w kierunku od środka liścia, do nasady. Tak przygotowane liście odkładamy i zaczynamy robić nadzienie.Uwaga- Pierwsze, zewnętrzne 2-3 liście odkładamy na bok, posłużą nam do wyłożenia garnka.

Aby przygotować farsz wsypujemy ryż do garnka i kilka razy płuczemy zimną wodą, tak by woda powiedzmy po 5 płukaniu nie miała śladów mąki ryżowej...Cebulę kroimy w drobną kostkę i dzielimy tak, by 3/4 zostawić surowe, a 1/4 smażymy na margarynie i odstawiamy z patelnią na bok. Ryż zalewamy w garnku wodą, dajemy łyżkę soli i gotujemy przez 20 minut, MIESZAJĄC bo lubi się przypalać. Aby trafnie ocenić ilość wody potrzebnej do ugotowania ryżu na leżący w garnku ryż kładziemy płasko dłoń i wlewamy wodę tak ty zalała nam 2 palce powyżej nadgarstka. Po 20 minutach gotowania zdejmujemy ryż z gazu i garnek owijamy w jakąś ścierkę czy stary koc i wkładamy pod kołdrę....Poważnie! Musi "dojść" w cieple jeszcze 25 minut....Po tym czasie wyciągamy ryż, zdejmujemy pokrywkę i studzimy na balkonie. Do zimnego ryżu dodajemy mielone, surową cebulę, pieprz i sól "do smaku". Nie przesadzić z solą, bo mielone bywa słone...Dokładnie mieszamy farsz.

Teraz zawijamy gołąbki- układamy liść na stole, nabieramy garść farszu, kształtujemy go w dłoni w porcję, nakładamy na liść bliżej prawego brzegu i zakładamy z góry i dołu zakładki z liścia na farsz, a następnie zwijamy gołąbek w lewo...Nie powinno nam nic wyłazić ani z boku, ani tym bardziej z przodu...
Zwijamy wszystkie gołąbki.
Do dużego garnka wkładamy na dno liście które odłożyliśmy na bok, wsypujemy łyżkę soli i kilka (5 liści laurowych) i kulek ziela angielskiego i ciasno układamy gołąbki jeden koło drugiego warstwami w garnku. Na wierzch dajemy luźne liście kapusty. Następnie gołąbki zalewamy wodą, napełniając garnek w 2/3. Nie wolno wlewać więcej wody! Inaczej woda kipiąc będzie zalewać całą kuchnię.
I teraz stary sposób...Zakrywamy garnek pokrywką. Garnek MUSI mieć uszy... Bierzemy mocny bandaż, albo stary , materiałowy pasek i przekładamy go przez uszy garnka , ponad pokrywką , zawiązujemy na pokrywce tak, by jak najściślej docisnąć ją do garnka. Pozwoli to na uzyskanie efektu "szybkowara".
Nastawiamy Garnek na niewielki gaz i gdy gołąbki zaczną się gotować, gotujemy przez jakieś 40 minut.

W czasie gdy gołąbki się gotują robimy sos pomidorowy. Jeśli mamy pomidory to blanszujemy je i zdejmujemy skórkę, następnie wycinamy nasiona i pozostawiamy tylko miąższ . W garnku rozpuszczamy 1/3 kostki margaryny, wrzucamy na gorący tłuszcz pokrojony miąższ i przesmażamy 5 minut, wlewamy 0,5l wody i dajemy kostkę rosołową, oraz usmażoną wcześniej cebulę. Gotujemy 15 minut i zdejmujemy z gazu. Miksujemy wszystko blenderem, dodajemy śmietanę i 2 łyżki mąki rozmieszane w połowie szklanki zimnej wody. Mąka musi być dokładnie rozmieszana, bez gród. Całość jeszcze raz miksujemy i nastawiamy ponownie na gaz by zgęstniało. Pilnować by nie przypalić, dodać sól i pieprz do smaku. Jeśli robimy sos z koncentratu, to w garnku rozpuszczamy tłuszcz, do niego dajemy koncentrat i podsmażoną cebulę, przesmażamy chwilę, dolewamy wodę,dodajemy kostkę, i dalej postępujemy już tak jak napisałem wyżej.

Zdejmujemy z pokrywki pasek, sprawdzamy nożem, czy gołąbki są miękkie, jeśli tak, to ostrożnie odcedzamy i podajemy polane sosem...Rewelacja! Smacznego!
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
04.06.08 15:37 | #865526 | (link) | zgłoś naruszenie
Truskawki są coraz tańsze, więc teraz coś na prawdę prostego i taniego.

Potrzebujemy :
pół kg truskawek,
pół kg mąki,
woda, sól,
cukier,
masło,
1-2 jajka,
woda

Truskawki myjemy-PRZED- zdjęciem szypułek, odsączamy i kroimy na ćwiartki.
Przygotowujemy ciasto. Ja nie zagniatam ciasta na stolnicy, bo robi mi się wtedy w kuchni "bordello" , dla tego używam wysokiego garnka.
Do wysokiego garnka wsypujemy mąkę, dodajemy szczyptę soli i pół szklanki wody. Dodajemy jajko. Jeśli dajemy więcej mąki, to 2 jajka i więcej wody. Zagniatamy elastyczne ciasto i dopiero teraz kładziemy ciasto na posypaną mąką stolnice. Wałek przecieramy mąką, dzielimy sobie ciasto na 2 połowy i jedną odkładamy do garnka-przykrywamy -KONIECZNIE - ściereczką by nie schło. Pozostałą część wałkujemy na cienki- 2 milimetrowy, szeroki płat, z którego za pomocą szklanki wycinamy krążki.

Z truskawek odlewamy wodę i sok, jakie nam się na 100% zebrały i przesypujemy truskawki kilkoma łyżkami cukru. Następnie nakładamy po łyżeczce truskawek z cukrem na środek krążka ciasta (po kolei, nie na wszystkie na raz) i składamy krążek ciasta na pół. Zaciskamy brzegi tworząc -mam nadzieję- zgrabny pierożek. Gotowe pierogi odkładamy na bok i przykrywamy ściereczką.
Gotujemy garnek wody z łyżeczką soli i po kilka sztuk wrzucamy pierogi do wrzątku. Mieszamy, by nie przywarły do dna i gotujemy aż wypłyną + 2 minuty po wypłynięciu. Wyławiamy pierogi łyżką cedzakową i przelewamy delikatny strumieniem zimnej wody na durszlaku. Nakładamy na talerze .
5-6 łyżek masła- ale takich porządnych- roztapiamy na patelni, dodajemy 3-łyżeczki cukru i chwilkę mieszamy, by cukier się rozpuścił. polewamy pierogi i wcinamy. Proste, pyszne i ... idę sobie zrobić, bo nabrałem ochoty po tym poście...Smacznego!

...............................................................................................
................................................................................................
Po prostu kalafiorek.

Kolejna potrawa to naprawdę szczyt lenistwa, z tym, że można ją przygotować w dwu odsłonach...Jak wiele przepisów, i ten ma wersję "przaśną", oraz bardziej wyszukaną....
By było naprawdę tanio kupujemy :
1 kalafiora, kilogram młodych ziemniaczków, pęczek koperku, jajka, bułkę tartą i margarynę...

Jak gotować kalafior? Szybko! To najprostsza odpowiedź .Kalafior myjemy, obieramy liście, skracamy głąb i wkładamy do zimnej wody z solą, łyżeczką cukru i łyżką octu-będzie dzięki temu jędrny i naprawdę smaczny. Gotujemy go jakieś 20 minut, ale trzeba sprawdzać, bo może być miękki po 15...Lepiej nie rozgotować.
W tym czasie oskrobane młode ziemniaczki gotujemy i to koniec pracy. Na patelni rozpuszczamy 3łyżk margaryny, na niej podsmażamy trochę bułki tartej do polania kalafiora i gotowe. No jeszcze trzeba usmażyć 2 jajka sadzone, bo są idealne do tej potrawy i tyle.
A wersja elegancka? Zamiast kalafiora używamy brokułów, gotujemy je na parze i po ugotowaniu posypujemy tartym serem żółtym, lub dor blue (ale wtedy ostrożnie z solą, bo sery typu dor blue są słone)...Proste? Banalnie, ale proste jest pyszne! Smacznego!


..................................................................................................
..................................................................................................

Faworki


Tak sobie pomyślałem o jakimś prostym cieście, i wpadły mi do głowy faworki- tak jak w tytule--Tanie, dobre i co ważne naprawdę trudne do zepsucia...

Do wykonania faworków potrzebujemy:
1.5 szklanki mąki
pół szklanki cukru pudru,
2 jaja
pól kubka śmietany 18%
1 łyżkę octu- w wielu przepisach jest spirytus-ale powiedziano "ducha nie traćcie" ;-), więc ocet doskonale go zastąpi...
1 paczkę cukru waniliowego,
szczyptę soli,
1/3 kostki margaryny
olej do smażenia

Mąkę przesiewamy, dodajemy wszystkie wymienione składniki- cukru pudru połowę, a resztę do posypania gotowych faworków.
Wyrabiamy ciasto , owijamy w folię i na godzinę wkładamy do lodówki.
Na stolnicy podsypanej mąką wałkujemy ciasto na placek tak-3 4 mm. Kroimy w paski, paski na połowę. Na środku każdego paska robimy nacięcie- najlepiej kółkiem do pizzy i przekładamy jeden koniec paska przez siebie formując faworki. Smażymy z obu stron na głębokim oleju i odsączamy na papierowym ręczniku. Smażymy krótko by nie przypalić! Gorące faworki posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!


..................................................................................
.................................................................................
Udka z kurczaka

Właściwie ceny drobiu ostatnio się ustabilizowały,dla czego więc jako proste danie nie przygotować udek z kurczaka?
Tu co prawda trzeba cię trochę zaangażować w dopilnowanie potrawy, ale to nie wysiłek....Spokojnie sobie można poradzić.
Ale aby efekt był super- czas przygotowania musi obejmować 1 noc na zamarynowanie mięsa w przyprawach.

Potrzebujemy:
tzw :" ćwiartki z kurczaka"- po 1 na osobę,
główkę czosnku, sól i jakąś przyprawę do kurczaka- w końcu miało być prosto....

Ćwiartki myjemy i suszymy papierowymi ręcznikami. Czosnek miażdżymy w prasce i mieszamy z łyżeczką soli. Mięso dokładnie nacieramy mieszaniną czosnku i soli oraz posypujemy przyprawą-najlepiej "ziołową". Odstawiamy na 1 noc zafoliowane do lodówki. Na drugi dzień układamy ćwiartki skórą do dołu w brytfannie lub po prostu na blasze do pieczenia ciasta-taka blacha na makowce sprawdza się idealnie...Polewamy olejem- 4 łyżki na udko i wkładamy do piekarnika nastawionego na "5"-jakieś 220-250 stopni. Co pół godziny zaglądamy do mięsa, jeśli udaje się bez problemu odkleić od blachy- obracamy na drugą stronę i tak z 15-20 minut dopiekamy aż mięso będzie całkowicie upieczone.
Podajemy z ziemniakami i mizerią z ogórków. Proste? Pewnie, że proste. A jakie dobre....Smacznego!

DRODZY CZYTELNICY- jeśli ten wątek i moje posty Wam się podobają-okażcie to! REP+ Mile widziany...
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
09.07.08 21:54 | #891534 | (link) | zgłoś naruszenie
Nareszcie nadszedł sezon na paprykę, możemy więc przygotować doskonały obiad, za dość przystępną cenę....Pamiętajcie tylko, że podane ceny to ceny ze sklepów typu "Biedronka " czy "Auchan" i część może się różnić po okresie promocyjnym... I jeszcze jedno- proporcje są obliczone na wielki gar , na 2 dni dla 3 osób...

Potrzebujemy:
1kg papryki żółtej (4zł)
1kg papryki zielonej- (4zł)
2 papryczki chili (0,80 zł)
200gramowy koncentrat pomidorowy (2 zł-Biedronka)
0,5kg cebuli (1zł)
1 kg cukini (2zł)Cukinie kupować młode, małe- są najsmaczniejsze...
1 kg kiełbasy-zwykłej czy ogniskowej...(ok 7 zł)
1 główka czosnku (ok 1 zł)
2 kostki rosołowe...
margarynę
pieprz i sól do smaku
3 łyżki mąki

Kiełbasę obrać ze skórki, pokroić w słusznej wielkości kawałki.Czosnek podzielić na ząbki i obrać ze skorki tak z 5-6 ząbków. Papryki umyć, przekroić, usunąć nasiona. Następnie pokroić papryki w paski. Podobnie potraktować papryczki chili.Cukinie obrać, pokroić w kostkę. Cebule obrać, przekroić na pół i pokroić w półplasterki
Koniec przygotowań ;-)...
W wielkim garnku rozpuścić trochę margaryny, na gorącym tłuszczu zeszklić cebulę, dorzucić paprykę, cukinię i kiełbasę. Wlać wodę- tak 1/3 garnka , dodać kostki rosołowe i wszystko dusić do miękkości. Po pół godziny dodać koncentrat i całe ząbki czosnku. Poddusić jeszcze 20-30 minut. Mąkę rozmieszać w 1/3 szklanki wody tak, by nie zostawić gródek i zagęścić całą potrawę. Dosolić i dopieprzyć do smaku... Gotowe- najlepiej smakuje z gółką, a na drugi dzień jest jeszcze lepsze.
I można je zamrozić jeśli nam zostanie....Smacznego

.....................................................................................
....................................................................................
Żeberka

Kolejna propozycja na tanią i dobrą potrawę... Żeberka. Uwaga- czas przygotowania potrawy to ok 12 godzin, bo trzeba żeberka zamarynować.
W końcu nie jest powiedziane, że tanie to tylko warzywa i ziemniaki...a przepis można potraktować dwojako, bo zamiast robić sos-możemy żeberka upiec po zamarynowaniu na grillu i będą równie pyszne.

Potrzebujemy:
1,5 kg żeberek- może być II gatunek , więc koszt mięsa zamknie się w 16 zł,
główkę czosnku,
3 cebule,
sól, pieprz, tymianek
olej,
2 łyżki miodu
2 łyżki soku cytrynowego
2 łyżki mąki
Żeberka najpierw trzeba zamarynować-więc przygotowujemy marynatę. Czosnek przeciskamy przez praskę, 2 cebule kroimy na pół a następnie w cieniuteńkie półplasterki. Dodajemy miód, sok cytrynowy sól, pieprz , tymianek i olej- tak ze szklankę. Wszystko mieszamy i wkładamy do zalewy umyte i wysuszone żeberka. Dokładnie smarujemy żeberka marynatą. Foliujemy naczynie i wkładamy do lodówki na 12 godzin- czyli najlepiej robić to wieczorem i iść spać...Następnego dnia żeberka obsmażamy na mocno rozgrzanym oleju z każdej strony i przekładamy wszystko do garnka, zalewamy wodą !Dodajemy resztę cebuli-pokrojoną w drobną kostkę i mocno zrumienioną! Dusimy Żeberka do miękkości, dodajemy jeszcze trochę tymianku , sól, pieprz do smaku i zagęszczamy sos mąką. Gotowe! Podajemy z kaszą gryczaną lub ziemniaczkami...Smacznego

.......................................................................
..............................................................................
Omlet

Proste, eleganckie, smaczne....czego jeszcze chcieć? Wykonanie omletu daje nam pole do tworzenia własnych kompozycji w zależności od wyobraźni, stanu portfela i ulubionych smaków.

Oto jedna z wersji...:
por- jego biała część,
cebula,
kilka plasterków boczku
10 dkg obranych pieczarek,
masło
natka pietruszki-pół pęczka
5 jajek,
5 łyżek mleka
sól, pieprz, troszkę ostrej papryki

Przy przygotowywaniu omletów trzeba pamiętać tylko o tym, by dawać na 1 jajko 1 łyżkę mleka (lub śmietanki) i nie ubijać jajek z mlekiem długo, bo omlet będzie twardy.

Wracając do przepisu- por kroimy w drobne krążki, cebulę i pieczarki w półplasterki a boczek w kostkę. Boczek podsmażamy, dodajemy wszystkie pokrojone składniki i kopiastą łyżkę masła. Solimy, pieprzymy, dodajemy odrobinę papryki i razem wszystko dusimy- tak z 5 minut pod przykryciem.. W tym samym czasie rozbełtujemy jajka z mlekiem- ubijamy aż się dokładnie połączą i lekko spienią, odrobinę solimy i masę jajeczną wlewamy na składniki usmażone na patelni. Patelnię przykrywamy i zapiekamy omlet na niewielkim ogniu. Smażymy aż wierzch potrawy będzie ścięty. Gdyby zaczął się przypalać - podważamy omlet z brzegu i suto dajemy masła na patelnię. Idealnie komponuje się z sałatką z pomidorów...Smacznego!

DRODZY CZYTELNICY- jeśli ten wątek i moje posty Wam się podobają-okażcie to! REP+ Mile widziany...
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
04.09.08 22:01 | #935402 | (link) | zgłoś naruszenie
Mamy teraz nareszcie pomidory w normalnej cenie, więc możemy pomyśleć o jakiejś miłej kolacyjce, czy przekąsce...W końcu " NIe samym chlebem człowiek żyje"...może też żyć na pomidorkach- szczególnie faszerowanych.


Potrzebujemy:
Spore, twarde pomidory
2 woreczki ugotowanego ryżu,
słoik mieszanki groszku,marchewki i kukurydzy,
2 piersi z kurczaka (tzn.1 podwójną)
cebulę, lub szczypiorek,
sól, pieprz, odrobinę bazylii
ser żółty-30dkg tartego i po jednym plastrze na każdy pomidor

Piersi z kurczaka drobno kroimy i doprawiamy następnie solą pieprzem i bazylią. Smażymy szybko na dobrze podgrzanym oleju i odstawiamy do wystygnięcia. Cebulę, lub szczypiorek drobno kroimy. Mieszankę warzyw odcedzamy. Ser trzemy na tarce.
Pomidorom obcinamy "czapeczkę", i wydrążamy je ostrożnie usuwając gniazdo nasienne. Następnie mięso, ryż, cebulę (lub szczypior) ser i warzywa mieszamy razem, doprawiamy do smaku i tą masą faszerujemy pomidory. Na wierzch masy kładziemy plasterek sera. Wstawiamy do jakiejś żaroodpornej brytfanny i zapiekamy w gorącym piekarniku kilka minut- aż nam się rozpuści ładnie ser na wierzchach pomidorów. Lepiej podawać gorące- ser jest smaczniejszy. Polecam i Smacznego!

...........................................................................
..................................................................................

Sos grzybowy

Mamy jesień jaką mamy...., ale zamiast biadolić możemy albo sami iść do lasu, albo jeśli się na grzybach nie znamy- kupić na targu kilogram podgrzybków i już mamy bazę do doskonałego i taniego obiadku.

Potrzebujemy:
1kg podgrzybków- u mnie są po 10 zł za kg,
3 cebule- 1zł,
kubek śmietany 18% - ok 1.50
pól kostki masła (lub oszukaną-170g kostkę z Tesco) 1.60
sól, pieprz, maggi,
natkę pietruszki-jeśli ktoś lubi - 1 zł
odrobinę oleju

Wychodzi 16 zł...nie tak źle...

Grzyby oprawiamy- odcinamy nóżki, oczyszczamy je i kroimy w plasterki, kapelusze kroimy w plastry. Cebulę kroimy w drobną kostkę. W sporym rondlu rozgrzewamy olej, dodajemy masło, czekamy aż się rozpuści i wrzucamy cebulę. Gdy cebula się zeszkli dorzucamy grzyby i chwilę- tak z 10-15 minut dusimy. Dodajemy trochę soli i pieprzu a następnie zalewamy wszystko wodą ( około 2/3 poziomu rondla) i dalej dusimy do miękkości, odparowując sporą ilość płynu. Gdy grzyby są miękkie dodajemy śmietanę i ostatecznie doprawiamy do smaku. Jeśli sos wyjdzie za rzadki można dodać do niego łyżkę mąki i tyle. Podajemy z ziemniakami. kaszą gryczaną lub nawet z makaronem. Przed podaniem posypujemy wszystko pietruszką.
Proste, smaczne i tanie...Tylko nie pomylcie się w lesie...Smacznego


.................................................................................
................................................................................

Placki ziemniaczane


Kolejna propozycja na tani i prosty obiad to placki ziemniaczane. Naprawdę nie trzeba niebywałego talentu kulinarnego by cieszyć podniebienie tym smacznym daniem. Jedyna uciążliwość to taka,że trzeba znaleźć frajera który nam wszystko zetrze....

Potrzebujemy :
2 kg ziemniaków, (2zł)
2-3 jajka,
3 cebule,(1zł)
5 łyżek mąki
sól, pieprz, olej do smażenia ,

Ziemniaki obieramy, ścieramy na najmniejszych oczkach tarki, starając się nie dodawać zbyt wiele krwi do potrawy. Następnie obieramy i trzemy cebule. Wycieramy załzawione oczy i dodajemy cebulę do ziemniaków. Mieszamy, dodajemy łyżeczkę soli, sporo pieprzu , jajka i mąkę. Wszystko dokładnie mieszamy, wyrabiamy rękami by mąka nie zbiła się w grudy.Jeśli masa będzie zbyt rzadka trzeba dodać do niej jeszcze trochę mąki. (Powinna mieć konsystencję gęstej śmietany)Na patelnię nalewamy trochę oleju, rozgrzewamy- ale niech olej nie dym, nakładamy na patelnię niewielkie porcje masy, rozprowadzamy za pomocą łyżki na patelni tworząc niezbyt grube placki i smażymy . Jeśli mamy dobrą , nie przywierającą patelnię to smażenie nie sprawi nam problemu. W innym wypadku pilnujemy by nie przypalić , podważamy brzegi łopatką i podlewamy olejem . Zgrabnie obracamy na drugą stronę. Nie bawimy się w kucharza doskonałego i nie podrzucamy placków do góry! To nie naleśniki, zbyt łatwo o poparzenie a i masa rozwala się przy upadku na patelnię.
Usmażone placki możemy podawać ze śmietaną, lub z cukrem...Pychota....Polecam i smacznego!

DRODZY CZYTELNICY- jeśli ten wątek i moje posty Wam się podobają-okażcie to! REP+ Mile widziany...
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
21.10.08 23:35 | #980149 | (link) | zgłoś naruszenie
Parówki inaczej
................................
To kolejna tania i doskonała potrawa. Stanowi dowód na to,że nawet parówki można podać na stół królewski....

Potrzebujemy:
8 parówek,
8 cienkich plastrów boczku wędzonego długości 6 cm,
3 łyżki mąki pszennej,
1 jajko,
1 łyżkę,
śmietanki 12%,
4 łyżki bułki tartej,
1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
szklanka oleju,
keczup,
kilka gałązek pietruszki.

Mąkę mieszamy z papryką. Jajko roztrzepujemy ze śmietaną. Parówki obieramy ze skórek, obtaczamy w mące i ciasno owijamy plastrami boczku. Zanurzamy w roztrzepanym jajku i panierujemy w bułce. Smażymy na oleju.
Podajemy z ryżem, posypane natką i polane odrobinką keczupu.
Polecam i życzę smacznego!


Oto kolejne bardzo proste i tanie danie.

Mortadela panierowana
.................................
.................................

Potrzebujemy:
70 dkg mortadeli,
2 jajka,
mąkę (szklankę), przyprawę do kurczaka,
bułkę tartą, 30-40 dkg sera żółtego,
olej

Mortadelę kroimy w grube plastry. Mąkę mieszamy z łyżeczką przyprawy. Jajka rozbełtujemy.Ser kroimy na plastry. Plastry mortadeli panierujemy w mące, jajkach i bułce tartej i smażymy na jasno złoty kolor z obu stron. Gorące kotlety układamy w naczyniu żaroodpornym, układamy na każdym plaster sera i na chwilkę wstawiamy do piekarnika, by ser się rozpłynął. Proste, tanie i smaczne. Doskonale pasuje do ziemniaków, lub makaronu świderki. Polecam i smacznego!
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
Redaktor
Avatar Lysack
reputacja: 1534
posty: 605
offline
23.10.08 20:16 | #984019 | (link) | zgłoś naruszenie
makaron z jajem:P

Gotujemy spagetti, czy inne kluchy , koniecznie al dente.
Ugotowany ( spagetti trzeba trochę podziabać widelcem ), wrzucamy na tłuszcz ( do wyboru ), dodajemy ziół, papryki, pokrojonej szynki - co kto lubi i przesmażamy.
w miseczce roztrzepujemy jajka i tą mieszaniną zalewamy makaron na patelni.
Od tej pory całości już nie mieszamy, tylko delikatnie , po wierzchu " dziabiemy " widelcem i czekamy jak jajka się zetną.
Tuż przed końcem pichcenia, możemy potrawę posypać tartym żółtym serem.

Całość zsuwamy na talerz i kroimy jak pizzę.

Można polać ketchupem, czy sosem pomidorowym....
Jeśli Ci pomogłem, lub zgadzasz się z moim zdaniem, zarzuć rep+ :)
Ten Zły
Avatar ramiko
reputacja: 4006
posty: 1664
offline
23.10.08 22:20 | #984202 | (link) | zgłoś naruszenie
Wszystkich czytelników przepraszam za post powyżej. W tym temacie staram się podawać przepisy na potrawy tanie i dobre, smaczne choć proste. W końcu gotować trzeba się kiedyś nauczyć. Rozumiem, że jest konkurs , ale podawanie "przepisów" na ohydne bełty jest zwykłym i ordynarnym nabijaniem postów. Staram się by podane przepisy były jasne, proste i co najistotniejsze- smaczne. By były to potrawy a nie śmieci. Równie dobrze mógłbym podać przepis na chińską zupkę i sos z torebki. Następną taką potrawę poddam pod ocenę moda i mam nadzieję, że odpowiednio zostanie ona "nagrodzona" . Wszystkich "nabijaczy "postów na konkurs proszę o nie zaśmiecanie tego tematu.
O Musashim powiada się że nigdy nie obciął włosów nigdy się nie wykąpał nigdy nie ożenił i nigdy nie miał prawdziwego domu i dzieci do końca życiakonsekwentnie idąc samotną drogą GORINNO SHO
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!