[txt] Kawały
Robinho-Bobinho
Użytkownik
reputacja: 160
posty: 66
offline
06.05.10 11:42
|
#2019903
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
- Kto jest najlepszym przyjacielem faceta?
- Pies.
- A kobieta?
- Walczy z lodówką o 9 miejsce!!!
- Pies.
- A kobieta?
- Walczy z lodówką o 9 miejsce!!!
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
11.05.10 14:29
|
#2024479
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
21.05.10 08:47
|
#2033191
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Taksówkarz jedzie swoim nowiutkim polonezem i wiezie Japończyka. Jadą, jadą, nagle coś ich wyprzedza z dużą prędkością. Japończyk się ogląda i mówi:
- Ooo, Toyota. Made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina!
Taksówkarz nie zwrócił uwagi na ten komentarz i nadal jedzie z dozwoloną prędkością. Po chwili znowu coś ich wyprzedza z dużą prędkością. Japończyk znów się ogląda i mówi:
- Ooo, Honda. Made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina.
To zdenerwowało taksówkarza, więc gdy dowiózł Japończyka na miejsce, mówi:
- 500 złotych się należy.
Zirytowany Japończyk na to:
- Co? Tak dużo pieniędzy za tak wolną i krótką drogę?
Taksówkarz:
- Taksometr made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina.
- Ooo, Toyota. Made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina!
Taksówkarz nie zwrócił uwagi na ten komentarz i nadal jedzie z dozwoloną prędkością. Po chwili znowu coś ich wyprzedza z dużą prędkością. Japończyk znów się ogląda i mówi:
- Ooo, Honda. Made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina.
To zdenerwowało taksówkarza, więc gdy dowiózł Japończyka na miejsce, mówi:
- 500 złotych się należy.
Zirytowany Japończyk na to:
- Co? Tak dużo pieniędzy za tak wolną i krótką drogę?
Taksówkarz:
- Taksometr made in Japan. Bardzio, bardzio sibka masina.
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
21.05.10 08:53
|
#2033192
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Przebudzenia po upojeniu alkoholowym
- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.
- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.
Super Użytkownik
reputacja: 367
posty: 910
offline
21.05.10 18:00
|
#2033609
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
na CB słyszałem...
Po co Kobietom kolczyk w pępku?
By na stare lata miały na czym choinkę zawiesić
Po co Kobietom kolczyk w pępku?
By na stare lata miały na czym choinkę zawiesić
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
26.05.10 12:27
|
#2118322
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Wchodzi student do żeńskiego akademika:
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?
W samolocie rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?
W samolocie rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
26.05.10 12:29
|
#2118323
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
- Misiu - mówi mąż do żony - zaprosiłem kolegę na kolację.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
W klubie golfowym ktoś czyta gazetę.
- Słuchajcie, tu piszą, że jakiś facet zabił swoją żonę kijem golfowym!
Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno oczywiste pytanie. W końcu jeden golfista nie wytrzymuje i pyta nieśmiało:
- Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
W klubie golfowym ktoś czyta gazetę.
- Słuchajcie, tu piszą, że jakiś facet zabił swoją żonę kijem golfowym!
Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno oczywiste pytanie. W końcu jeden golfista nie wytrzymuje i pyta nieśmiało:
- Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
27.05.10 12:09
|
#2126694
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!
- Co ja teraz powiem mężowi?!
Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
- Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
-Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
27.05.10 12:11
|
#2126696
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Facet chciał się pozbyć kota, wiec wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił
do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie
widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo, w lewo i
tak aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta się żony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu!
Dziewczyna mówi do chłopaka
-za pól godziny wracają moi rodzice!!
-no to co , przecież my nic takiego nie robimy?
-no właśnie, a czas ucieka.
do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie
widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo, w lewo i
tak aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta się żony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada żona.
- To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu!
Dziewczyna mówi do chłopaka
-za pól godziny wracają moi rodzice!!
-no to co , przecież my nic takiego nie robimy?
-no właśnie, a czas ucieka.
Pisarz
reputacja: 2407
posty: 705
offline
01.06.10 07:53
|
#2133184
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
- Podarowałem synowi skrzypce, pomyślałem sobie, że pójdzie do szkoły muzycznej, nauczy się grać... Gdzie tam, skrzypce leżą i się kurzą...
- Popatrz, u mnie ta sama historia - kupiłem teściowej walizkę!
Facet zgubił się w czasie wycieczki w Egipcie. Błąkał się biedaczysko dni parę po pustyni, aż w końcu wycieńczony i spragniony do granic możliwości natknął się na autokar z wycieczką z Polski. Doczołgał się do nich i błagalnie wyjęczał:
- To cud, że was spotkałem, inaczej niechybnie bym ducha wyzionął. Macie coś do picia?
Na co turyści uśmiechając się szeroko:
- Nie, Piciu jest wporzo gość.
- Popatrz, u mnie ta sama historia - kupiłem teściowej walizkę!
Facet zgubił się w czasie wycieczki w Egipcie. Błąkał się biedaczysko dni parę po pustyni, aż w końcu wycieńczony i spragniony do granic możliwości natknął się na autokar z wycieczką z Polski. Doczołgał się do nich i błagalnie wyjęczał:
- To cud, że was spotkałem, inaczej niechybnie bym ducha wyzionął. Macie coś do picia?
Na co turyści uśmiechając się szeroko:
- Nie, Piciu jest wporzo gość.
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt

