Złoty Użytkownik
reputacja: 328
posty: 1370
offline
02.03.08 18:31
|
#768632
|
(link)
|
zgłoś naruszenie

"Kuei-dam" to tradycyjna koreańska opowieść o duchach, których dusze zmarły haniebną śmiercią (czyli samobójczą) i które z jakiegoś powodu nie mogą opuścić ziemskiego świata. Taki los spotyka zmarłą Ju-jin, której duch nie może zaznać spokoju. To, co ją trzyma pośród żywych, to pragnienie odwzajemnionej przyjaźni, której za życia nie było jej dane doświadczyć. Zaszczuta przez nauczycieli, zdradzona przez koleżanki, przybywa, by wyrównać rachunki. Kolejna opowieść o zemście zza grobu? Z pozoru tak, lecz fabuła "ghost story", to jedynie pretekst. Park Ki-hyung, reżyser filmu, posłużył się bowiem atrakcyjnym opakowaniem horroru, by przeprowadzić żarliwą krytykę koreańskiego systemu edukacji. Koreańczycy mają chyba najbardziej wymagający na świecie system nauczania opierający się na przesadnym okazywaniu posłuszeństwa nauczycielowi oraz na ostrej rywalizacji między uczniami. Bo tylko najlepsi mają szansę na miejsca na prestiżowych uczelniach. Zwykły dzień koreańskiego ucznia jest nie pozazdroszczenia: pobudka o godzinie szóstej rano i zajęcia trwające niekiedy do ...północy. I bezwględna walka o jak najlepsze oceny i opinię.
Seksualne molestowanie, znęcanie się psychiczne, czy przemoc fizyczna ze strony kadry nauczycielskiej są ( w każdym razie były) na porządku dziennym. Sceny, w których nauczyciel (noszący stosowne przezwisko- Wściekły Pies) na oczach całej klasy kopie leżącą uczennicę, wyzywając ją od najgorszych albo, gdy w obecności młodej nauczycielki bez skrępowania molestuje uczennicę budzą większą grozę niż ta uosabiana przez mściwego ducha... Nic więc dziwnego, że konserwatywne grupy związane z koreańską edukacją zabiegały o zakazanie wyświetlania filmu, który według nich przedstawiał przejaskrawiony obraz szkolnej rzeczywistości. Na szczęście nie udało się wprowadzić tego zakazu w życie.
A gdzie w tym wszystkim horror? Bez obaw, jest, choć bać nie bardzo jest się czego. Zwłaszcza chybiona okazuje się innowacja wyposażająca zjawę w nadludzką siłę, dzięki czemu duch ciska swymi ofiarami jak Shwarzenegger przeciwnikami. Twórcy wystawiają poza tym cierpliwość widza na próbę – co prawda już sceny otwierające film obiecują sporą dawkę grozy, to jednak w dalszej części, historia skręca w stronę filmu obyczajowego o niedolach uczennic z żeńskiego liceum. Na szczęście, finał okazuje się nieprzewidywalny. Niewątpliwą zaletą filmu jest natomiast motywacja ducha zmarłej dziewczyny, która znajduje uzasadnienie w zaprezentowanym w świecie "szkolnej dżungli. W tak zantagonizowanym środowisku zwykła przyjaźń między uczennicami bywa bardzo często niemożliwa, bo to właśnie przyjaciółka może okazać się tą, która zabierze nam miejsce w szanowanej wyższej uczelni. Nie ma przyjaciół są tylko potencjalne rywalki.
„Schody życzeń” trudno zaliczyć do szczególnych osiągnięć koreańskiego kina grozy, ale mimo to producenci jeszcze czterokrotnie wracali do opowieści o nawiedzonej szkole. Niestety, tylko trzecia część serii dorównywała pierwszej.
Napisy angielskie
Kod:
Tylko dla zarejestrowanych. Chcesz mieć pełny dostęp do Ajo.pl?
Zarejestruj się i dołącz do naszego grona wirtualnych przyjaciół!
Tylko dla zarejestrowanych. Chcesz mieć pełny dostęp do Ajo.pl?
Zarejestruj się i dołącz do naszego grona wirtualnych przyjaciół!

