Ogród fraszek (streszczenie) - Wacław Potocki
Użytkownik
reputacja: 214
posty: 956
offline
04.01.09 16:32
|
#1074519
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Ogród fraszek (Wacław Potocki)
"Ogród fraszek" W. Potockiego tworzy 1800 utworów rozmaitej wielkości i treści. Dziwaczny i bardzo rozbudowany tytuł: "Ogród ale nie plewiony, bróg, ale co snop to innego zboża" itd., wypełniający całą stronicę, jest przykładem typowo barokowej tendencji, nakazującej rozszerzanie tytułów do rozmiarów wręcz monstrualnych.
W zebranych tu fraszkach poeta porusza tematy polityczne, społeczne, obyczajowe, moralne.
Piętnuje wady ustroju politycznego Polski, a więc anarchię, bezprawie, źle pojmowaną wolność, prywatę, brak obrony granic, słabość pospolitego ruszenia, zanik ducha rycerskiego. Te ostatnie wady spotkały się z ostrą krytyką poety w wierszu "Pospolite ruszenie", w którym nieszczęsny dobosz usiłuje bez skutku obudzić smacznie śpiącą szlachtę i zmusić ją do podjęcia walki. Nasłuchawszy się wrzasków i obelg mocno niezadowolonej braci "rycerskiej" - "widząc, że nikt go zgoła nikt nie słucha, poszedł i sam spać".
W "Zbytkach polskich" z gorzką ironią mówi o przepychu, w jakim żyje szlachta, gdy
tymczasem ojczyzna potrzebuje materialnej pomocy: "O tym szlachta, panowie, o tym myślą
księża, choć się co rok w granicach swych ojczyzna zwęża".
Tytuł kolejnego utworu: "Polska nierządem stoi" jest sam w sobie oskarżeniem. Nikt nie
przestrzega praw, występki możnych uchodzą płazem, człowiek prosty i biedny "z serdecznym dziś płaczem z dziatkami cudze kąty pociera tułaczem".
"Ogród fraszek" W. Potockiego tworzy 1800 utworów rozmaitej wielkości i treści. Dziwaczny i bardzo rozbudowany tytuł: "Ogród ale nie plewiony, bróg, ale co snop to innego zboża" itd., wypełniający całą stronicę, jest przykładem typowo barokowej tendencji, nakazującej rozszerzanie tytułów do rozmiarów wręcz monstrualnych.
W zebranych tu fraszkach poeta porusza tematy polityczne, społeczne, obyczajowe, moralne.
Piętnuje wady ustroju politycznego Polski, a więc anarchię, bezprawie, źle pojmowaną wolność, prywatę, brak obrony granic, słabość pospolitego ruszenia, zanik ducha rycerskiego. Te ostatnie wady spotkały się z ostrą krytyką poety w wierszu "Pospolite ruszenie", w którym nieszczęsny dobosz usiłuje bez skutku obudzić smacznie śpiącą szlachtę i zmusić ją do podjęcia walki. Nasłuchawszy się wrzasków i obelg mocno niezadowolonej braci "rycerskiej" - "widząc, że nikt go zgoła nikt nie słucha, poszedł i sam spać".
W "Zbytkach polskich" z gorzką ironią mówi o przepychu, w jakim żyje szlachta, gdy
tymczasem ojczyzna potrzebuje materialnej pomocy: "O tym szlachta, panowie, o tym myślą
księża, choć się co rok w granicach swych ojczyzna zwęża".
Tytuł kolejnego utworu: "Polska nierządem stoi" jest sam w sobie oskarżeniem. Nikt nie
przestrzega praw, występki możnych uchodzą płazem, człowiek prosty i biedny "z serdecznym dziś płaczem z dziatkami cudze kąty pociera tułaczem".
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt

