Kim jest dla Was Bóg? Kościół?
krzychu8484
Początkujący
reputacja: 18
posty: 12
offline
01.03.09 21:34
|
#1214898
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
A ja mam całkiem neutralne podejście do kościoła.
Kościół jest ale Boga nigdy nie widziałem więc nie wiem czy istnieje.
Jakby Kościół nie był nikomu potrzebny to by go nie było.
Kościół jest ale Boga nigdy nie widziałem więc nie wiem czy istnieje.
Jakby Kościół nie był nikomu potrzebny to by go nie było.
11.03.09 01:30
|
#1234352
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
konkretny temat gdzie wypowiadają się konkretne osoby o konkretnym poziomie inteligencji więc nie wiem czy mogę się tutaj wypowiadać, bo czytając wasze posty nie dorastam wam do pięt jednakże jest to forum więc napisze tu swoje przemyślenia. Moim zdaniem Boga nie ma to oczywiste, chodzę na religie w szkole, jednakże nie wierze w to co się tam mówi, do kościoła chodzę bardzo rzadko, to co tam czytają dla mnie też nie jest prawdą, wierze w naukę raczej niż to, że ktoś stworzył świat, bo ktoś musiał stworzyć przecież ktosia hah ;-) dla mnie kościół i to całe gadanie o Bogu to jedno wielkie pierdzielenie i nic więcej, niestety nie przeniose sie 2 tys lat wstecz żeby zobaczyć co wyrabia Chrystus, a jak wszyscy bardzo bym chciał, lecz wiadomo jest to niemożliwe, jestem tego zdania co poniektórzy tutaj 'nie uwierze póki nie zobaczę' wiadomo, że to jest kwestia wiary i że Boga nie da się zobaczyć (tak mówi ksiądz który uczy mnie religii), ale ja nie wierze, bo i tak nie mam z tego żadnych korzyści ;-) wierzyć to ja moge w siebie, we własne siły, bo dodaje mi to otuchy czy odwagi a wiara w Boga nie daje mi NIC i to że ktoś mi powie, że sobie rozmawia z Bogiem i czuje ulge? jak rozmawia z Bogiem? do ściany gada? do siebie? ulży mi jak pogadam sobie z przyjacielem który mi poradzi, powie co mam robić ;-) który jest przy mnie, a nie który 'niby' jest ;-) ja oczywiscie nie mam nic do ludzi którzy sobie wierzą w Boga jednakże jak słysze, że ktoś nie zrobi czegoś, bo wierzy, że Bóg będzie chciał inaczej i samo się zrobi (chodzi mi o jakies konkretne przykłady) to jest dla mnie nie wiem.. głupie? naiwne? ale nie komentuje tego i wszelkie uwagi zostawiam dla siebie. Co do kościoła? no co ja nowego mogę powiedzieć, to co większość tutaj, czysty biznes, ludzie harują jak woły żeby mieć na chawirke, a oni sobie żyją w plebaniach które gdzie niegdzie wyglądają jak pałace ;-) na mszy sobie piją winko i od nie wiadomo kiedy mówią to samo tylko codziennie przewracają strone, a wieczorkiem ubiera zwykłe ubranko, wsiada do swojej fury i jedzie na dziwki do burdelu ;-) jak komuś takie życie odpowiada to spoko ;-) ale takie piepszenie, że do nieba się nie pójdzie, bo.. a na siebie chamy nie popatrzą.. ;-)
Bywalec
reputacja: 1224
posty: 177
offline
11.03.09 07:35
|
#1234693
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
w Boga wierze oczywiście ale uważam po cichu że kościół był troszeczkę niegrzeczny i nadal jest nadużywaąc swojej władzy i trzymając się absurdalnych, przepisów typu celibat, eutanazja itp.
po co ten celibat, księdzu też się chce
teraz przez absurdalny przepis musi gwałcić się nawzajem z innym księdzem albo molestować dzieci, bez sensu
została również wyżej wspomniena sprawa spowiedzi, po co narażać człowieka na taki stres
i jak tu teraz praktykować ;] nic dziwnego że do kosciola chodzi coraz mnie ludzi.....
po co ten celibat, księdzu też się chce
została również wyżej wspomniena sprawa spowiedzi, po co narażać człowieka na taki stres
Puszysty Futrzak
Emeryt
reputacja: 3506
posty: 338
offline
17.03.09 20:55
|
#1252659
|
(link)
|
zgłoś naruszenie
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Nie. Bo Bóg nie jest zamknięty w czasoprzestrzeni. Czas jest własnością wszechświata stworzonego przez Boga:>
Nie. Bo Bóg nie jest zamknięty w czasoprzestrzeni. Czas jest własnością wszechświata stworzonego przez Boga:>
ok, ale to nadal nie rozwiązuje problemu kto stworzył Boga. Istnienie czegoś poza czasem już jest abstrakcja i nie sensu tłumaczenie tego. Nie wiem jakie jest podejście ateistów, ale podejrzewam, że większość z nich po prostu się nad tym nie zastanawia. Koncentrują się na sprawach doczesnych.
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Nie powołuj się na siostrę zakonną, bo trzeba być wyjątkowo naiwnym szukając u niej obiektywizmu. Nie mogę znaleźć tego fragmentu, nie mam na to czasu, ale znalazłem inny.
Księga Kapłańska 21:13
„Kapłan (...) Za żonę weźmie tylko dziewicę.”
Dziewice wyginęły?
Wyciągnąłem z kontekstu? Owszem, bo całej Biblii nie przepiszę. Ale to chyba jest napisane wyjątkowo jasnym i zrozumiałym językiem, żeby nie szukać w tym piętnastego dna.
Nie powołuj się na siostrę zakonną, bo trzeba być wyjątkowo naiwnym szukając u niej obiektywizmu. Nie mogę znaleźć tego fragmentu, nie mam na to czasu, ale znalazłem inny.
Księga Kapłańska 21:13
„Kapłan (...) Za żonę weźmie tylko dziewicę.”
Dziewice wyginęły?
Wyciągnąłem z kontekstu? Owszem, bo całej Biblii nie przepiszę. Ale to chyba jest napisane wyjątkowo jasnym i zrozumiałym językiem, żeby nie szukać w tym piętnastego dna.
Nie szukam obiektywizmu. Jest on niemożliwy. Chcę poznać punkt widzenia kościoła katolickiego (a także jego przeciwników) i sam wyciągnąć konkluzje.
Jeśli chodzi o te dziewice:
*kontekst to nie cała biblia tylko przytoczenie sytuacji. Kto wypowiada te słowa, do kogo, w jakiej sytuacji. Jednak jeśli podałeś "namiary" to nie mam się do czego przyczepić.
nie będę zmyślał, nie mam pojęcia dla czego tak jest i kapłan nie może mieć
czystej
żony. Ważne jest żeby zwrócić uwagę na to iż fragment pochodzi ze Starego Testamentu (to też biblia i do niej również się odnosimy, ale może Jezus w Nowym testamencie zmienił to prawo. Tak samo było z rozwodami. U Żydów po dziś dzień rozwody są uznawane przez ich duchowieństwo)troche odejdę od tematu:
Cytat:
13 Za żonę weźmie tylko dziewicę. 14 Nie weźmie za żonę ani wdowy, ani rozwódki, ani pohańbionej, ani3 nierządnicy: żadnej z takich nie weźmie, ale weźmie dziewicę
13 Za żonę weźmie tylko dziewicę. 14 Nie weźmie za żonę ani wdowy, ani rozwódki, ani pohańbionej, ani3 nierządnicy: żadnej z takich nie weźmie, ale weźmie dziewicę
spośród swych krewnych
. Pachnie kazirodztwem prawda? Różnice kulturowe też należy wziąć pod uwagę. Mimo wszystko czasy się zmieniają i gdyby Bóg powiedział swemu ludowi wybranemu, że nie wolno ich zabijać to "wyśmiali by go". Takie rzeczy przychodzą z czasem.
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Przysięgał? Ok. Ale co to ma do rzeczy? Dotrzymywanie przysięgi a słuszność dogmatu kościelnego to dwie różne sprawy. Każdy żołnierz przysięga wierność i bezgraniczną lojalność przełożonym, nawet jeśli to zbrodniarze. Podobnie jest z księżmi. Przysięgają niesłusznym prawom LUDZKIM które w dodatku są sprzeczne z Biblią.
Przysięgał? Ok. Ale co to ma do rzeczy? Dotrzymywanie przysięgi a słuszność dogmatu kościelnego to dwie różne sprawy. Każdy żołnierz przysięga wierność i bezgraniczną lojalność przełożonym, nawet jeśli to zbrodniarze. Podobnie jest z księżmi. Przysięgają niesłusznym prawom LUDZKIM które w dodatku są sprzeczne z Biblią.
Tu przyznaje Ci rację.
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Po powyższej lekturze pewnie nie powtórzyłbyś tych słów. Chyba że miałbyś na myśli te pierwotne przykazania. Zobacz co kościół katolicki zrobił z przykazań. Szopkę na własne potrzeby. Zobacz co wmawiają biednym ludziom od lat. Otwórz oczy.
Po powyższej lekturze pewnie nie powtórzyłbyś tych słów. Chyba że miałbyś na myśli te pierwotne przykazania. Zobacz co kościół katolicki zrobił z przykazań. Szopkę na własne potrzeby. Zobacz co wmawiają biednym ludziom od lat. Otwórz oczy.
Ja mówię o pierwotnych przykazaniach z oryginalnej biblii. Z logika wskazywała by na taką kolejność (przy założeniu przestrzegania praw kościoła katolickiego). Sumienie - kształtowane przez obyczajowość, znajomość dogmatów wiary, dojrzałości etc. Kościół - może się mylić/kłamać. tylko Biblia może być wiarygodnym źródłem (jeśli w ogóle jakieś jest).
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Protestanci przystosowali się do Biblii. To Katole próbują się przystosować do naszych czasów. Jan Paweł II, zrobił wiele dobrego, ale nie wolno patrzeć na tą postać bezkrytycznie. Rozpoczął proces beatyfikacji papieża przychylnego Hitlerowi. Ogłosił używanie środków antykoncepcyjnych grzechem. Przez co ci biedni ludzie w chrześcijańskich krajach w afryce masowo umierają na HIV.
Protestanci przystosowali się do Biblii. To Katole próbują się przystosować do naszych czasów. Jan Paweł II, zrobił wiele dobrego, ale nie wolno patrzeć na tą postać bezkrytycznie. Rozpoczął proces beatyfikacji papieża przychylnego Hitlerowi. Ogłosił używanie środków antykoncepcyjnych grzechem. Przez co ci biedni ludzie w chrześcijańskich krajach w afryce masowo umierają na HIV.
To jasne, że nawet JP 2 nie był bez grzechu (nie mówię tu akurat o tej beatyfikacji. Uważam, że nie mi to oceniać. Papieże nie spieszą się zbytnio z takimi procesami. Sądzę, że Jan Paweł miał jakiś powód żeby podjąć taką decyzję. "Ci biedni ludzie w
chrześcijańskich
krajach". Kraje może chrześcijańskie, ale ludzie nie bardzo. Gdyby dochowywali czystości przedmałżeńskiej, spółkowali tylko z zaślubionym sobie partnerem może nie było by problemu? HIVem nie zarazisz się od kichnięcia prawda? (Można teoretycznie u lekarza, ale wiadomo jakie jest tego prawdopodobieństwo) Nie ma sensu przytaczać pojedyncze dogmaty kościoła i olewać całą resztę.Cytat Koyot.Gamma;1188710:
To oczywiste, że powtarzasz to co kościół katolicki wmawia od setek lat. Ta banda nierobów jest tak sromotnie zapracowana kontaktem z Bogiem, że powinniśmy łożyć na ich luksusy. Zebranie kaski na tace, ofiarne chodzenie po kolędzie (po kasę), czy też udzielanie ślubów, chrztów i pogrzebów (ZA GRUBĄ KASĘ) to strasznie ciężka praca!! Dobry biznes.
Przepych, luksusowe samochody, luksusowe meble, luksusowe WSZYSTKO z pewnością jest niezbędne do odpowiedniej łączności z Bogiem. Oczywiście wszystko z pieniędzy wiernych, nie żeby zapracowane... przecież zbieranie kasy i połączenia z Bogiem są wyjątkowo wyczerpujące. Można by za to ufundować nie jeden, nie sto, nie tysiąc... obiadów, odzieży czy butów dla biednych, ale któż wtedy zapewniałby im łączność z Bogiem??
To oczywiste, że powtarzasz to co kościół katolicki wmawia od setek lat. Ta banda nierobów jest tak sromotnie zapracowana kontaktem z Bogiem, że powinniśmy łożyć na ich luksusy. Zebranie kaski na tace, ofiarne chodzenie po kolędzie (po kasę), czy też udzielanie ślubów, chrztów i pogrzebów (ZA GRUBĄ KASĘ) to strasznie ciężka praca!! Dobry biznes.
Przepych, luksusowe samochody, luksusowe meble, luksusowe WSZYSTKO z pewnością jest niezbędne do odpowiedniej łączności z Bogiem. Oczywiście wszystko z pieniędzy wiernych, nie żeby zapracowane... przecież zbieranie kasy i połączenia z Bogiem są wyjątkowo wyczerpujące. Można by za to ufundować nie jeden, nie sto, nie tysiąc... obiadów, odzieży czy butów dla biednych, ale któż wtedy zapewniałby im łączność z Bogiem??
Nie umiem Ci na to odpowiedzieć. Pewnie częściowo masz rację, ale pamiętaj, że nie wszyscy tacy są (tak jak nie każdy ksiądz to seksualny perwers). Ludzie wstępują do zakonów i ślubują ubóstwo. Poza tym jak patrze na kancelarie i budynki naszej parafii to nie widzę jakoś tego przepychu. Owszem kościół jest zadbany, wymieniane są ławki, są remonty itd, ale inny budynki - nie powiedziałbym.
Cytat Koyot.Gamma;1188710:
Komunizm jest głosem ludu. Demokracja jest(powinna być) głosem wolności. Niech zdecyduje większość? Jakim autorytetem jest większość złożona z robotników, wieśniaków, grabarzy, murarzy, hydraulików etc? Wybrać partię większością? ok. Partia rządzi jeśli ma większość, OK.
Lecz powinny być niezbywalne prawa obywatelskie, bez względu na to, jaki popapraniec dojdzie do władzy, człowiek powinien mieć możliwość decydowania o swoim życiu chociaż w tak wąskim zakresie jak czysta prywatność, a wręcz intymność. Bo jak partia katoli dojdzie do władzy to zakażą produkcji gumek zgodnie z wolą kościoła?? Zakażą człowiekowi się zabezpieczać? Zakażą środków wczesnoporonnych? Zakażą bezpłodnej kobiecie, zapłodnienia in vitro z nasienia jej MĘŻA?
To jest wpieprzanie się z butami w czyjeś życie. Żadna religia, ani przekonania tego nie usprawiedliwiają. To jest szowinizm. Można wierzyć w Boga, lecz nie wierzyć ślepo w kościelne dogmaty. I wolność takiego człowieka jest naruszona w momencie wprowadzenia prawa zgodnego z poglądami kościoła katolickiego. Na szczęście nie ma takiej przewagi konserwatywnych katolików w rządzie, chociaż i tak jest ich za dużo.
Uważasz że użycie gumki i seks przedmałżeński to grzech? NIE RÓB TEGO. Nie zakazuj innym, ponieważ Tobie się wydaje że to grzech. Zbyt wielu ludzi cierpiało i umierało z powodu ogłaszania przez kościół katolicki różnych rzeczy grzechem. Grzech nie grzech, sumienie to sprawa PRYWATNA. Dlatego nie powinno się zabijać "grzeszników", ani siłą chronić ich przed "złem". I to się tyczy wielu aspektów, nie tylko życia seksualnego. Myślenie o swoich poglądach jako o jedynych słusznych to również grzech... pycha. Zmuszanie do ich przestrzegania innych to również chyba nie jest dobre. Zajrzyj w głąb swoich uczuć, zastanów się i przemyśl czy to jest dobre.
Komunizm jest głosem ludu. Demokracja jest(powinna być) głosem wolności. Niech zdecyduje większość? Jakim autorytetem jest większość złożona z robotników, wieśniaków, grabarzy, murarzy, hydraulików etc? Wybrać partię większością? ok. Partia rządzi jeśli ma większość, OK.
Lecz powinny być niezbywalne prawa obywatelskie, bez względu na to, jaki popapraniec dojdzie do władzy, człowiek powinien mieć możliwość decydowania o swoim życiu chociaż w tak wąskim zakresie jak czysta prywatność, a wręcz intymność. Bo jak partia katoli dojdzie do władzy to zakażą produkcji gumek zgodnie z wolą kościoła?? Zakażą człowiekowi się zabezpieczać? Zakażą środków wczesnoporonnych? Zakażą bezpłodnej kobiecie, zapłodnienia in vitro z nasienia jej MĘŻA?
To jest wpieprzanie się z butami w czyjeś życie. Żadna religia, ani przekonania tego nie usprawiedliwiają. To jest szowinizm. Można wierzyć w Boga, lecz nie wierzyć ślepo w kościelne dogmaty. I wolność takiego człowieka jest naruszona w momencie wprowadzenia prawa zgodnego z poglądami kościoła katolickiego. Na szczęście nie ma takiej przewagi konserwatywnych katolików w rządzie, chociaż i tak jest ich za dużo.
Uważasz że użycie gumki i seks przedmałżeński to grzech? NIE RÓB TEGO. Nie zakazuj innym, ponieważ Tobie się wydaje że to grzech. Zbyt wielu ludzi cierpiało i umierało z powodu ogłaszania przez kościół katolicki różnych rzeczy grzechem. Grzech nie grzech, sumienie to sprawa PRYWATNA. Dlatego nie powinno się zabijać "grzeszników", ani siłą chronić ich przed "złem". I to się tyczy wielu aspektów, nie tylko życia seksualnego. Myślenie o swoich poglądach jako o jedynych słusznych to również grzech... pycha. Zmuszanie do ich przestrzegania innych to również chyba nie jest dobre. Zajrzyj w głąb swoich uczuć, zastanów się i przemyśl czy to jest dobre.
Nie znam się zbytnio na polityce, ale co rozumiesz przez głos wolności? To pojęcie abstrakcyjne (wiem, że to metafora, ale jak to rozumieć?). Jak mówię jeśli większość w teoretycznie katolickim kraju zdecyduje to wręcz
powinna
być partia katolicka. to że większość jest głupia - no cóż skutki dostrzegamy dookoła, ale co zrobisz? Imo demokracja to nie najlepszy ustrój (a bodaj i najgorszy), ale nie odbiegajmy od tematu. Zdaje mi się, że kościół nie jest apodyktyczny (a chyba tak go przedstawiłeś). Czy odczuwasz jakieś uciski ze strony katolików? Oni mówią wprost jakie są ich dogmaty, ale nie naruszają praw człowieka. Nie zabijają, nie ograniczają wolności słowa itd. Czy ktokolwiek z duchowieństwa zmusił Cię kiedyś do czegoś (nie licząc katechedki, ją traktu jak nauczyciela)? Co więcej kościół twierdzi, że błędem jest potępianie człowieka, a jedynie jego czyn zasługuje na naganę. Ludzie grzeszący są ofiarami
zła.Ok, widzę, ze w czasie mojej nieobecności ktoś jeszcze sie wypowiedział i to tak "konkretnie" (czytaj: walnął posta na całą stronę
Cytat ice1979;1199943:
Pierwszy post mnie rozbawił - istnienie wszechświata dowodem na istnienie boga, drogi panie to ze coś istnieje nie oznacza ze stworzył to bóg w jakimkolwiek rozumieniu i z jakąkolwiek intencją. To ze nie potrafimy stwierdzić co znajduje sie za wszechświatem lub było przed nim oznacza dokładnie to ze, nie wiemy nic więcej nic mniej, a liczby i jednostki nie są tu potrzebne bo stworzyli je ludzie dla określenia skali rzeczy w naszym otoczeniu. być może wszechświat jest jakimś atomem w budowie mebla w innej rzeczywistości
(Tak samo prawdopodobne jak teoria z bogiem) Prawdopodobnie nigdy sie tego nie dowiemy no bo jak? Zatem był wielki wybuch , powstało słonce , ziemia, narodziło sie życie a ewolucja zrobiła swoje i oto jesteśmy.
Pierwszy post mnie rozbawił - istnienie wszechświata dowodem na istnienie boga, drogi panie to ze coś istnieje nie oznacza ze stworzył to bóg w jakimkolwiek rozumieniu i z jakąkolwiek intencją. To ze nie potrafimy stwierdzić co znajduje sie za wszechświatem lub było przed nim oznacza dokładnie to ze, nie wiemy nic więcej nic mniej, a liczby i jednostki nie są tu potrzebne bo stworzyli je ludzie dla określenia skali rzeczy w naszym otoczeniu. być może wszechświat jest jakimś atomem w budowie mebla w innej rzeczywistości
Ok, zgodzę się, że nasza wiedza o powstaniu świata jest szczątkowa, ale czy ten "mebel, którego Ziemia jest atomem" nie potrzebował cieśli, który by go stworzył i drewna, z którego mógłby być stworzony? Jeśli jest świat, a go nie było to COŚ MUSIAŁO POSTAĆ Z NICZEGO, a to jest "równanie sprzeczne". Jeśli odrzucimy opcje "świat stworzył wszechmogący Bóg", to...sam widzisz
Cytat ice1979;1199943:
Ale ludzie nie chcą umierać nie chcemy odchodzić: kończyć swojego bytu, to straszne tak przestać istnieć .Jak to zauważył jeden z wcześniej piszących przed śmiercią cale życie przed oczami itd- tonący brzytwy sie chwyta. Potrzebna jest wiara w to ze po śmierci nie będziemy tylko zgniłym mięsem jedzonym przez robaki, kto nam może dać taką możliwość? jak myślicie pewnie jakaś istota nadprzyrodzona. No i powstał w różnych miejscach i o różnych obliczach. Wiele społeczeństw miało różnych bogów Egipcjanie , grecy ,rzymianie wszyscy mieli swoich bogów ( oni tez chcieli tylko zmartwychwstać albo mieć dobrze po śmierci) Ale oni nie mieli takiej fajnej książki która została napisana na podstawie zaczerpniętych wierzeń innych nazwijmy to religii Jak wiadomo to co napisane ma większą siłę przebicia szczególnie w czasach kiedy niewiele osób potrafiło czytać a co mówiąc o logicznym myśleniu. Przydał by sie ktoś kto poczyta tę książkę ludziom hmm może ksiądz a ze interesy są zbieżne- ludzie potrzebują wiary w zmartwychwstanie a kapłani maja wygodny żywot to co miało to powstrzymać ? Ale skoro ludzie słuchają co mówimy to mamy władze dlaczego nie dodać coś od siebie? No i żeby wszyscy nas słuchali więcej wiernych więcej władzy,więcej kasy jak zawsze każdy tego chce . Narody przyjmowały wiarę żeby nie zostać napadniętym przez katolików .Chrzest polski nie odbył sie dla tego ze nagle narod zaczał wierzyc w boga katolickiego ale dla tego ze włądza swiecka uznała ze to lepsze niz ataki wierzacych sasiadow. No i mamy ksiezy nauczajacych religii i pokazujacych wiare w kosciele ( oczywiscie pod całkowita kontrola zwierzchników stojących wyżej w hierarchi) No i tak trwa, ludzie w większości przejmowali wiarę od wychowujących ich rodzicow, koscioł jest fajny jesteś katolikiem niedługo po urodzeniu i cie wychowa żebyś na niego płacił, nadal wiele osób wierzy bo tak zostało wychowanych a nie dlatego ze poznali pismo swiete i sie zastanawiają nad istnieniem boga. Piszczącym tutaj gratuluje rozwoju inteligencji w szukaniu sensu bytu.
Ale ludzie nie chcą umierać nie chcemy odchodzić: kończyć swojego bytu, to straszne tak przestać istnieć .Jak to zauważył jeden z wcześniej piszących przed śmiercią cale życie przed oczami itd- tonący brzytwy sie chwyta. Potrzebna jest wiara w to ze po śmierci nie będziemy tylko zgniłym mięsem jedzonym przez robaki, kto nam może dać taką możliwość? jak myślicie pewnie jakaś istota nadprzyrodzona. No i powstał w różnych miejscach i o różnych obliczach. Wiele społeczeństw miało różnych bogów Egipcjanie , grecy ,rzymianie wszyscy mieli swoich bogów ( oni tez chcieli tylko zmartwychwstać albo mieć dobrze po śmierci) Ale oni nie mieli takiej fajnej książki która została napisana na podstawie zaczerpniętych wierzeń innych nazwijmy to religii Jak wiadomo to co napisane ma większą siłę przebicia szczególnie w czasach kiedy niewiele osób potrafiło czytać a co mówiąc o logicznym myśleniu. Przydał by sie ktoś kto poczyta tę książkę ludziom hmm może ksiądz a ze interesy są zbieżne- ludzie potrzebują wiary w zmartwychwstanie a kapłani maja wygodny żywot to co miało to powstrzymać ? Ale skoro ludzie słuchają co mówimy to mamy władze dlaczego nie dodać coś od siebie? No i żeby wszyscy nas słuchali więcej wiernych więcej władzy,więcej kasy jak zawsze każdy tego chce . Narody przyjmowały wiarę żeby nie zostać napadniętym przez katolików .Chrzest polski nie odbył sie dla tego ze nagle narod zaczał wierzyc w boga katolickiego ale dla tego ze włądza swiecka uznała ze to lepsze niz ataki wierzacych sasiadow. No i mamy ksiezy nauczajacych religii i pokazujacych wiare w kosciele ( oczywiscie pod całkowita kontrola zwierzchników stojących wyżej w hierarchi) No i tak trwa, ludzie w większości przejmowali wiarę od wychowujących ich rodzicow, koscioł jest fajny jesteś katolikiem niedługo po urodzeniu i cie wychowa żebyś na niego płacił, nadal wiele osób wierzy bo tak zostało wychowanych a nie dlatego ze poznali pismo swiete i sie zastanawiają nad istnieniem boga. Piszczącym tutaj gratuluje rozwoju inteligencji w szukaniu sensu bytu.
Jeżeli pominiemy ten mały fragmencik: "trzydzieści parę lat życia Chrystusa, objawienia Boga/Maryi, ekstazy świętych itd." to twoja teoria jest poprawna. Ale tak samo mogę napisać, że "ludzie zawsze próbowali wyjaśnić sobie istnienie świata przy pomocy Boga i istot nadludzkich. W takim a takim czasie jednak narodził się Jezus, który swoimi słowami i czynami ustanowił prawdziwą wiarę i wytyczył jej dogmaty". Ani twoje, ani moje twierdzenie nic nie wnosi bo nie zawiera argumentów/dowodów etc.
Polska przyjęła chrzest z bardzo przyziemnych pobudek - tak jak mówisz, ale czy nie uważasz, że od tamtego czasu sporo się zmieniło. choćby oświecenie - przyniosło nowe poglądy filozoficzne. Wiele razy mogliśmy odstąpić od kościoła. Nie zrobiliśmy tego. Może wyda się wam to fenomenem, ale kiedyś ludzie pokładali wiarę w Bogu i ufali kościołowi, co więcej! Nieźle sobie radzili. Nie przesadzajcie z tym "kościół was wychowa żebyście na niego płacili". Nie ma (już) żadnych nakazów dawania na tacę", ani kupowania odpustów. Czy wrzucisz 20zl czy nic - nie ma to takiego znaczenia. Jeśli nie czujesz takiej powinności to nie rób tego. Myślę jednak, że w porównaniu z innymi wydatkami te jałmużny nie są aż takim ciężkim jarzmem.
Cytat ice1979;1199943:
kościół potępia rozdawanie prezerwatw -niech zdychaja na aids bo sa na niszym etapie swiadomosci siedza w szalasach i sie pieprzą jak by nie wiedzieli czym to grozi.
kościół potępia rozdawanie prezerwatw -niech zdychaja na aids bo sa na niszym etapie swiadomosci siedza w szalasach i sie pieprzą jak by nie wiedzieli czym to grozi.
No, ale nie uważasz, ze to jest na takim poziomie jak - czemu zabraniac 7latkom spółkowania (przy użyciu środków antykoncepcyjnych)? Człowiek od narodzenia ma potrzeby seksualne. Może to zredukowałoby pierwotne kazirodcze popędy i zminimalizowało skutki kompleksu kastracji/elektry? Myślę, że jak Murzynki żyja w szałasach to muszą "dojrzeć" do prezerwatyw. Poza tym nie trudno jest wychować Murzynka tak żeby powstrzymywał swoje chucie i parzył się z jedną kobieta. Wtedy nawet kondomy nie będą mu potrzebne. Wreszcie będę dobitny: jeśli jeden Murzynek będzie spółkował tylko z jedną panią Murzynową (już mniejsza o to czy przed czy po ślubie) to HIV nie będzie zmora całego kontynentu, bo nie będzie miał możliwości przenoszenia się w takim tempie.
Cytat ice1979;1199943:
Dzisiaj juz papiez nie decyduje o polityce ani militarnych zapedach krajow katolickich. Dzisiaj okazuje dobro bo tego oczekują ludzie kazdy ma prawa a nie tylko szlachcice majacy kase.
Dzisiaj juz papiez nie decyduje o polityce ani militarnych zapedach krajow katolickich. Dzisiaj okazuje dobro bo tego oczekują ludzie kazdy ma prawa a nie tylko szlachcice majacy kase.
No, chyba trochę przesadzasz. Może już nie szlachta, ale pewni ludzie mają troszkę władzy. Wystarczy przekonać dosłownie kilku tych wpływowych żeby ci biedni przystali do twoich warunków. Poza tym Watykan ma "małe oszczędności" i chyba niejeden papież mógłby obyć się bez datków (zwróciliście uwagę, że pomimo, iż papieże nie mogą mieć potomstwa, a nawet jak mają to nic nie zostawiają w spadku Watykan prosperuje znakomicie już od wielu wieków? To chyba po części świadczy o oddaniu papież). Myślę, że społeczeństwo (kler też) dorosło do tego, że przemoc nie jest drogą do szerzenia wiary (opartej na miłości).
Cytat ice1979;1199943:
Możecie wierzyć ze istnieje nie mając nic wspólnego z kościołem ( bo kościół traci autorytet pokazując ludzkich księży, pedofilii i kurwiarzy - no co każdy może zostać księdzem) - wiec jak tu go słuchać ?
Pedofilie księży nie maja nic wspólnego z kościołem to ludzie z chora psychika mający w pobliżu ministrantów - stereotyp jako by oni byli bardziej ''pedofilni'' niż inni. Są na jakimś tam stołku bardziej widoczni to jest o nich głośno
Możecie wierzyć ze istnieje nie mając nic wspólnego z kościołem ( bo kościół traci autorytet pokazując ludzkich księży, pedofilii i kurwiarzy - no co każdy może zostać księdzem) - wiec jak tu go słuchać ?
Pedofilie księży nie maja nic wspólnego z kościołem to ludzie z chora psychika mający w pobliżu ministrantów - stereotyp jako by oni byli bardziej ''pedofilni'' niż inni. Są na jakimś tam stołku bardziej widoczni to jest o nich głośno
Chyba to jest stereotyp. Bez przesady odnoszę wrażenie, że rozmowa o takich perwersach jest bez sensu. Owszem zdarzyły się takie przypadki i co z tego? Cały kościół jest zły? To potwierdza po prostu regułę, że nie ma ludzi bez grzechu. Nie popadajmy w paranoję to, że takie przypadki są nagłaśniane nie znaczy, że ich liba sie potęguje.
Cytat ice1979;1199943:
Gdyby bóg sie ujawnił wszyscy byli by dobrzy ze strachu i nikt by nie cierpiał ? hm fajny argument - to ja poproszę taki świat , niech źli sie boją i są grzeczni po co dobrzy maja cierpieć? przecież podobno bóg wie jak to sie skończy.
Gdyby bóg sie ujawnił wszyscy byli by dobrzy ze strachu i nikt by nie cierpiał ? hm fajny argument - to ja poproszę taki świat , niech źli sie boją i są grzeczni po co dobrzy maja cierpieć? przecież podobno bóg wie jak to sie skończy.
To fakt. Wiele razy się o tym mówiło. Nie potrafię dać Ci na to odpowiedzi. Jak cie to interesuje to spytaj księdza/poszukaj w Biblii
Cytat ice1979;1199943:
Istnienie istoty wiedzącej wszystko i myślącej wyklucza sie - o czym masz myśleć jak wszystko wiesz?
Istnienie istoty wiedzącej wszystko i myślącej wyklucza sie - o czym masz myśleć jak wszystko wiesz?
A to mnie zainteresowało. nie spotkałem sie z taką tezą. Można by upierać się, że Bóg "buja w obłokach" xD, a tak w ogóle to jesteś pewien, że Bóg jest istota myśląca? Tak jest napisane w Biblii?
Ok zmęczyłem się trochę
AJO.pl
|
TRO MEDIA
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację
regulaminu
.
Polityka prywatności
Regulamin
FAQ
Reklama
Współpraca
Kontakt

