Ufać czy nie?

A A A
Początkujący
Avatar Kitiara
reputacja: 0
posty: 3
offline
25.06.08 11:35 | #880336 | (link) | zgłoś naruszenie
Witam mam mały problem i chciałabym usłyszeć wasze zdanie i opinię.
Spotykam się z facetem od 5 miesięcy, od miesiąca zamieszkujemy razem.
Początek naszej znajomości był dziwny, bo J bronił sie sam przed sobą że coś zaczyna do mnie czuć.
Na dzisiejszy dzień mówi i opowiada wszem i wobec że jestem jego kobietą...ale.
Pracuje jako barman, poznaje dużo nowych osób, a kobitki nalane piwskiem i tudzież innymi alkoholami lgną do niego jak rzep do psiego ogona.On w pracy też czasem popije.
Wszystko byłoby miło i pięknie, ale jakiś tydzień temu zrobiłam mu awanturę. Przyszłam do jego pracy, na jego prośbę, z zamknięcia lokalu zrobiła się impreza, po której niebywale pijana Pani U szybcikiem zniknęła w czeluściach toalety (dziwne było to dla mnie, bo 5 sek. wcześniej udał się tam mój J).
Po 5 min. nieobecności papużek, poprosiłam jego szefa żeby sprawdził co się dzieje. Pani U jak z Filip z konopii wyskoczyła z toalety, tłumacząc (heh) że pomyliła toalety.
Po wspomnianej awanturze mój barman stwierdził, że zachowuję się jak dziecko i żebym się nie wygłupiała.
Wczoraj sytuacja ta sama, (imprezka na dworze) ja nie pijąca bo do pracy rano trzeba iść.
Mój kochany J zachowywał sie grzecznie do momentu aż stwierdziłam że czas iść. Nie chciał - poszłam sama. Z J był mój kuzyn, więc nie obawiałam się zbytnio zostawić J z panią U i L.
Tyle że.... nie przyszedł do domu, na smsy nie odpowiada.Raz odebrał telefon, ale po krótkiej rozmowie odłączył się.
Wypieprzyć chama na zbity pysk? Czy poczekać aż włączy mu się "męskie bajkopisarstwo"?
Woman
Avatar Alhana
reputacja: 131
posty: 54
offline
25.06.08 11:50 | #880345 | (link) | zgłoś naruszenie
Uh...piszesz mały?:P
Nie no na poważnie, nie widzę tutaj żadnych namacalnych dowodów zdrady Twojego barmana, aczkolwiek jego zachowanie wydaje mi się ciut...idiotyczne?
Laska wyskoczyła z kibla, była pijana, mogło jej się pomylić. Ja nie raz też tak miałam, a szczególnie jak toaleta damska była zajęta, wpraszałam się wtedy do męskiej :D.
Ale z tym powrotem do domu...ciężko przesadził?
Czyje jest mieszkanie Twoje czy jego?
Jak Twoje to nie bój się wróci, jak wróci zabij wzrokiem, jak zdradził to spuści po sobie uszy i sam się spakuje, jak nic nie robił z Panią L i U, to zobaczywszy Twój wzrok zacznie gadać.
Powodzenia, oby mu się bajkopisarstwo nie włączyło.

P.S.
Twój kuzyn z nim był... zapytaj się go co i jak.
Jeśli nie wiesz co masz mówić, mów niewyraźnie.
Użytkownik
Avatar l.a.woman
reputacja: 76
posty: 53
offline
25.06.08 15:01 | #880525 | (link) | zgłoś naruszenie
obserwuj i czekaj niczym przyczajony tygrys....postrzymaj się od awantur, bo to dobrego nic nie przyniesie...
jesli ma coś na sumieniu, to to wypłynie....oby nie miał i tego Ci życze...
----------------------------------------------------------------------
A kto powiedział, że wszystko w życiu musi mieć sens
Pisarz
Avatar tomekr1983
reputacja: 2477
posty: 757
offline
25.06.08 15:06 | #880533 | (link) | zgłoś naruszenie
Jak byl z nia w toalecie do tego meskiej to znaczy ze pewnie siedzieli i rozmawiali o samochodach... ZOstaw hama!!
I mowie ci to z meskeigo punktu widzenia
"...o czym mysli tajemnicza smutnooka mlodziez-czy z haczykiem ma obuwie i z paskami odziez......." Akurat
"...ale wiedz o tym ze jest cos, czego nikt mi nigdy nie zabierze..." Biala Goraczka
Początkujący
Avatar Kitiara
reputacja: 0
posty: 3
offline
25.06.08 15:59 | #880579 | (link) | zgłoś naruszenie
Przyszłam do domu po pracy...siedział i czekał.
Rzuciłam mu wzrok mordercy.
Wcześniej wpadła moja matka, wiem że gadali ze sobą parę godzin.
Poprosił mnie o rozmowę w cztery oczy.
Zaczął tłumaczyć że nie po to chodzi do pracy żeby pukać panienki w toaletach, ladach itp.
Nie robiłam awantury, siedziałam, sluchałam, kiwałam głową (słodka blondynka).
Pytał się dlaczego moja mama twierdzi że jestem na niego wściekła (głupie pytanie).
Powiedziałam mu,że powinien przyjść do domu i tyle.Odpowiedział że nie miał kluczy (fakt) i nie chciał drzeć się pod oknem o 4 rano, poszedł do matki na kawę, a wogóle nie spał całą noc. Pani L jest jego świadkową ze ślubu (J jest 10 lat po rozwodzie) a pani U wkurwia go niemiłosiernie.
A przy okazji to on ma mi coś do powiedzenia.
Jeśli R dotknie mnie jeszcze raz, pójdę z nim na piwo, spacer, to on gościa tak obije że się nie pozbiera, on gadał z moją matką, jej się też to nie podoba ( R jest moim przyszłym ojczymem).
Dla wytłumaczenia, nie uważam dotknięcia za rękę, ramię, chodzenie na spacery z 2 dzieci za cos złego..a może się myle?
Fakt raz mnie objął, jedną ręką, bez podtekstów, kiedy opracowywaliśmy plan urodzinowego przyjęcia.

Zasłonę dymną J zrobił dla odwrócenia uwagi? Czy jak?

Alhana - kuzyn się zachlał i nie pamięta jak wrócił do domu. Mieszkanie jest moje, ale to on na nie łoży
Woman
Avatar Alhana
reputacja: 131
posty: 54
offline
26.06.08 09:48 | #880979 | (link) | zgłoś naruszenie
Najlepszą obroną jest atak ...
Jeśli nie wiesz co masz mówić, mów niewyraźnie.
Woman
Avatar anulka78a
reputacja: 963
posty: 558
offline
07.07.08 13:55 | #889697 | (link) | zgłoś naruszenie
zostaw go...teraz lepiej niż później...nie szanuje twoich uczuć teraz to później nie masz już co na to liczyć...ale wcześniej bardzo poważnie z nim porozmawiaj....
Oddaj tchnienie życia
Znajdź nadzieje
Poczuj się jak młody ptak
Który uczy się latać
Upadek nie oznacza śmierci
Lecz kolejną próbę
Na którą musisz się zdać
Nie przekreślaj wszystkiego
Nie w tym sens życia tkwi
Ale w realizacji marzeń
Dążeniu do celu.
Człowiek pełen optymizmu
Cieszyć będzie się
Na łożu śmierci powie:
„Wiem że tak właśnie miało być”
i zaśnie z uśmiechem na twarzy,
z wiarą w sercu....
Użytkownik
Avatar Cortez Chavez
reputacja: 39
posty: 39
offline
12.07.08 13:23 | #893765 | (link) | zgłoś naruszenie
Kitiara nie możesz opierać się na tym co ktoś Ci napisze na Forum. Tak prawdę mówiąc użytkownicy nie powinni wypisywać czy masz go rzucić czy też zostać z nim. Dlaczego? A to dlatego bo nie znamy do końca tej sytuacji, znamy jedynie sprawę z Twojego punktu widzenia i to co piszesz co on mówił, jednak to za mało aby użytkownicy mogli podjąć ostateczną decyzję. Powiem tyle, że powinnaś się naprawdę dokładnie zastanowić czy związek z nim nie spowoduje że w przyszłości będziesz tego żałowała, że będziesz cierpiała. Jeżeli wszystko wskazuje że tak będzie, choć ani trochę nie życzę Ci tego, to wiesz na pewno co robić. Jeżeli jednak jesteś niepewna, bo to zazdrość Ci podpowiada że może on coś robić w czasie pracy z innymi kobietami, to musisz przeprowadzić z nim kilka poważniejszych rozmów z czego będziesz mogła wywnioskować czy Cię oszukuje czy też mówi prawdę że nie po to chodzi do pracy aby przelecieć inne. Jeżeli kiedykolwiek by podniósł na Ciebie rękę, to już jest oznaka że ten związek jest nieudany i nie powinnaś mu tego wybaczać, bo jak raz podniesie to już może się to zdarzać częściej (to tylko tak na przyszłość). Aha i też w związku moim zdaniem nie powinno być jakichś takich zakazów od partnera/partnerki "Nie możesz się z nim spotykać, bo ja tak mówię."

To tyle co ja mam na razie do napisania.
Częsty Bywalec
Avatar Koyot.Gamma
reputacja: 1264
posty: 271
offline
21.07.08 03:19 | #900469 | (link) | zgłoś naruszenie
Widzisz.. bardzo możliwe że owa U mu sie narzuca, lub po prostu faktycznie pomyliła kible. Stawiając sie na jego miejscu.. jakbym miał kobiete a taka U wejdzie za mną do kibla.. no nie wyrzuce jej siłą, to kobieta, powiem "wyjdź" a ona np. "nie wyjde" zacznie sie wygłupiać gadać głupoty.. jak by chciała przylgnąć to bym ją odsunął.. a potem np. szef wchodzi do kibla i ona wychodzi..

Co miałbym swojej kobiecie powiedzieć? że dyskutowałem z tamtą w kiblu? akurat by uwierzyła...

Z tymi kluczami tak samo.. nie zrobiłbym inaczej, nie lubie robić z siebie idioty, a krzyczenie rano do 4 piętra "kotkuuu otwórz mi drzwi" należy właśnie do czynności które klasyfikuje jako robienie z siebie idioty.

Nie chce nic sugerować, Twoje życie, ale czasem dziewczyny same sie zapędzają w krąg podejrzliwości. Ufaj, co masz do stracenia? Jak da dupy to sie rozstaniecie. A nie rób awantur opartych tylko na podejrzeniach, bo związek sie rozleci, a mogłoby być z niego wiele szczęścia i miłości.

Pamietaj że nic tak nie boli i nie irytuje jak oskarżenia o coś czego się nie zrobiło.
"Media. To brzmi jak konwent spirytystów." Tom Stoppard

Użytkownik
Avatar Gardenia
reputacja: 20
posty: 38
offline
31.07.08 12:05 | #907729 | (link) | zgłoś naruszenie
Grunt to rozmowa! Dobrze że wrócił i wyjaśniliście sobie całą sytuacje, praca w barze jest niewdzięczna, dużo klientów przystawia się do barmanów (nek) co nie jest zbyt przyjemne dla barmana(ki) bo jak nie urazić klienta a nie byc moletownym? Trzeba mieć naprawdę mocne nerwy, wiem bo moja siostra pracowała jako kelnerka, musiała się uśmiechać i być miła dla upierdliwych klientów ale w myślach to wszystkich za gfraki wywalała za drzwi.
login
hasło
|
Nie masz profilu? - zarejestruj się i zacznij w pełni korzystać z sieci!